I still believe in Heroes but I prefer Villains.



    Tyle prawdy w tak krótkim zdaniu. Jak się domyślacie dzisiaj przyszła kolej na nasze czarne charaktery, na których widok miękną kolana, a serca na moment się zatrzymują.
     Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam te złe istoty i zawsze modlę się w duchu by pozostały przy życiu, wiadomo, że wyjątki od tej reguły istnieją i jest kilku panów, na którym śmierć czeka się z wytęsknieniem. Muszę się przyznać, że mam słabość do psychopatów i mistrzów zbrodni. Oczywiście nie wpływa na to fakt, że większość z nich jest bardzo urodziwych. No i ośmielę się stwierdzić, że filmy bez nich nie miałyby prawa bytu. W końcu to dzięki łotrom następują zwroty akcji i siedzimy w ciągłym napięciu. Bez nich superbohaterowie nie byliby superbohaterami bo nie mieliby przed kim bronić ludzkości. Dlatego nie mam zielonego pojęcia, czemu nie są im wdzięczni tylko ciągle grożą, że ich zabiją.

1. Sauron, nie jest ani przystojny, ani jakoś wygadany, ale jednak jest z niego kawał drania, a dokładnie to kawał oka. Ma obsesję na punkcie pewnego złotego pierścienia, w końcu, kto nie lubi błyskotek. Siedzi bezpiecznie w swojej wierzy, ma na oku pół Śródziemia, a brudną robotę robią za niego inni. No potrafił się ustawić. Razem z Sarumanem i ogromną armią wykończyli masę postaci, których uwielbiam we Władcy, czego im nie wybaczę i z wielką chęcią patrzyłam na ich klęskę, co się rzadko zdarza, bo jednak wolę, gdy wszyscy pozostają przy życiu.


2.Tom Marvolo Riddle, Lord Voldemort, Ten, którego imienia nie wolno wymawiać, Czarny Pan, Sam-Wiesz-Kto .  Po samych „nazwach” widać, że facet miał nie po kolei w głowie i nic dziwnego, że od najmłodszych lat nazywał siebie wyjątkowym. W sumie trochę zachowuje się jak nastoletnia dziewczyna, posiada pamiętnik, ukochane zwierzątko, ulubiony pierścionek z naszyjnikiem oraz ma obsesję na punkcie nastoletniego chłopca. Zauważyliście, że najwięksi złoczyńcy mają problem z cielesnością? Kolejny, przy którego śmierci nawet nie mrugnęłam okiem. Należało mu się za wszystko. Był bezwzględny, dążył do celu po trupach-dosłownie. Lista jego ofiar jest długa i zawiła, wraz ze Śmierciożercami wymordował kilka z najstarszych i najzacniejszych czarodziejskich rodów. Każdego dnia ginęli mugole i czarodzieje, którzy nie chcieli się do niego przyłączyć. Przez bardzo długi okres czasu był bezkarny, ponieważ nie było osoby wystarczająco uzdolnionej, która pokonałaby Czarnego Pana.
3. Loki. Mój ulubiony Marvelowski łotr, pewnie dzięki wspaniałemu Tomowi Hiddlestonowi, który jest moim ulubionym Brytyjczykiem, dlatego żadnego złego słowa o tym panu nie powiem. Tom świetnie wykreował psychologicznie wiarygodną postać czarnego charakteru. Bez problemu zawłaszcza dla siebie cały ekran i reszta bohaterów schodzi na dalszy plan. W filmie jest chyba jedyną postacią, która przechodzi jakąś wewnętrzną wędrówkę i zmienia się pod wpływem dramatycznych zwrotów akcji. Jak przystało na boga kłamstw i intryg z łatwością owija sobie wokół palca swojego przyszywanego brata i resztę postaci. W momencie, kiedy wszyscy myślą, że Loki przeszedł na dobrą stronę mocy i poświęca swoje życie, od razu wiedziałam, że to kolejna z jego bezbłędnych sztuczek. Dobre posunięcie, załatwił sobie sporo czasu by zawładnąć Asgardem. Szkoda tylko, że następny film, w którym zobaczymy Lokiego będzie dopiero w 2017r., to stanowczo za długo.
4.Khan, którego gra kolejny znakomity Brytyjczyk, Benedict Cumberbatch. Całkowicie urzekł mnie swoim głosem, mogłabym go słuchać w nieskończoność. Dzięki tak wykreowanej postaci Khana o wiele bardziej polubiłam Star Treka. Wracając jednak do samej postaci, można dostrzec w niej dobro, które zostało zagłuszone chęcią zemsty. Krzywda i cierpienie, jakie odczuł Khan sprawiło, że stał się tym złym. Im lepiej poznawałam postać Harrisona, tym bardziej zaczynałam przyznawać mu prawo do zemsty. Sprowokowanie wojny nie jest jego sposobem na zabicie czasu, czy zwykłym kaprysem. Po prostu szuka sprawiedliwości. Sam został oszukany, zabito jego załogę, którą nazywał rodziną. Jest to kolejna zła postać w filmie, o której losy najbardziej się martwiłam, a jego historia jest bardziej wzruszająca niż moment, gdy wszyscy myślą, że kapitan Kirk nie żyje.
5.Magneto, w jego postać wciela się dwóch świetnych aktorów, w zależności od czasów, w jakich odgrywa się film. W prequelach jest to Michael Fassbender. Michael miał za zadanie zagrać Erika z jego wczesnych lat, gdy jeszcze nie potrafił do końca okiełznać swoich mocy i moim zdaniem wywiązał się z niego znakomicie. Przedstawił postać, która zmaga się z koszmarami przeszłości i gdy widzi się jego ból wyryty na twarzy to chce się jak najszybciej ukoić jego cierpienie. Motywy tego mutanta również są dobre, chce lepszego życia dla istot takich jak on, jednak nie potrafi czynić dobra, bez czynienia zła i co najgorsze, ma tego świadomość, to czyni go prawdziwym złym charakterem. No i warto wspomnieć o jego uśmiechu, który jest jednocześnie piękny i przerażający. W starszego Erika wciela się niezastąpiony Ian McKellen. Osoba, która sama w sobie wzbudza respekt i właśnie taki jest Magneto w późniejszych latach. Wyniosły, potężny i bezwzględny w tym, co robi.
6.Moriarti-jest wisienką na torcie w mojej liście. Tak cudownego psychopaty dawno nie widziałam. Sieje zamieszanie gdzie się pojawi. Nudzi go zwykłe życie i musi w nie wnieść „odrobinę” chaosu. Gra go Andrew Scott, któremu w wykonaniu roli na pewno pomaga stale towarzyszący obłęd w oczach i cwaniacki uśmiech. Zagrał godnego przeciwnika dla Sherlocka. Szalonego i niezrównoważonego człowieka, który wzbudza strach. We wszystkim, co robi Moriarti czuć pasję, w tym jak planuje i wciela w życie kolejne zbrodnie. Ma z tego frajdę, bawi się, nie bierze niczego na poważnie. Chce na siebie zwrócić uwagę Sherlocka, to jest jego celem. Jest bardzo zdeterminowany, na tyle by popełnić samobójstwo tylko po to by jego plan został wykonany. Prawdziwy mistrz zbrodni, który zasługuje na miano czarnego charakteru.





12 komentarzy :

  1. Świetna lista!

    http://frazeologizmastrall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy wpis :) więcej takich - super :)
    co powiesz na wspólną obserwacje? daj znać u mnie :)
    http://kisieelqowo.blogspot.com/2015/09/83-moja-pielegnacja-paznokci.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiadomo, że nie ma dobrego filmu bez przystojnego niegrzecznego chłopca :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy post ;) Obserwuję :)
    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post ;)
    Czekam na więcej,Pozdrawiam
    i zapraszam na nowy post u mnie:
    zubrzycanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy post ;)
    obserwuję ;)
    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie napisane ^^ Zazwyczaj w filmach czekam aż załatwią te całe "złe charaktery" ale Lokiego lubię! :D haha
    Również obserwuję :* http://sandraahey.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    kisses

    http://nastyadeutsch.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  9. Czarne charaktery wprowadzają wiele akcji do filmu!
    Nadają mu sens.
    Ciekawy post ;D


    http://strongwomeen.blogspot.com/2015/09/dresslink-klikamy.html - jeżeli możesz to poklikaj w linki w tym wpisie to dla nas bardzo ważne ;) Jeżeli napiszesz ich cenę to się odwdzięczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Również uwielbiam czarne charaktery! Bez nich byłoby nudno :)
    Magneto <3
    Pozdrawiam! :D
    Mój blog - klik ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak wytresować smoka też jest świetne. :)
    Uwielbiam Voldzia! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Dokładnie miałam to samo z "Pamiętnikami wampirów" zawiodłam się totalnie,.

    Zapraszam do mnie http://alexandraolivetti.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka