Słów kilka o Green Arrow.

   Na wstępie powiem, że będzie sporo spoilerów, więc jeśli ktoś jeszcze nie oglądał nowego odcinka to czyta post na własną odpowiedzialność.


   Arrow jest jednym z moich ulubionych seriali, na którym się nigdy nie zawiodłam. Wiadomo, czasem zdarzają się nudniejsze momenty, ale mimo wszystko trzyma poziom i z wielką przyjemnością wyczekuję kolejnych odcinków. Po trzecim sezonie, który zaserwował nam końcówkę, która byłaby idealnym zakończeniem dla całego serialu, posypało się wiele pytań, czy to już jest definitywny koniec. Tak, to był koniec, ale znanego nam Arrowa, w czwartym sezonie zapoznajemy się z lekko odmienionym Olivierem, który z tej okazji przybrał nowy i bardzo kreatywny pseudonim - Green Arrow.
   Widać, że pół roku całkowicie zmieniło naszego bohatera. Prowadzi zwyczajne życie, w pięknym domu z ukochaną kobietą u boku, a jego największym zmartwieniem jest poprawne wysmażenie omletu i znajomi wypytujący o potomstwo. Sielankę przerywają siostra i ex-dziewczyna Oliviera, które przynoszą ze sobą złe wieści na temat miasta. Za namową Felicity, która i tak w tajemnicy pomagała przyjaciołom, wracają do Starling City, gdzie wcale nie czekają na Olliego z otwartymi ramionami.
   Na temat wydarzeń nie będę się więcej rozpisywać, lepiej zajmę się tym, co najbardziej przykuło moją uwagę i wzbudziło wiele mieszanych odczuć, zaczynając od euforii, a kończąc na załamaniu nerwowym.


1. Thea vel Speedy vel Red Arrow.
Podoba mi się to jak powoli wprowadzają zmianę, jaka miała w niej zajść po ożywieniu. Mroczna strona nie była ściemą. Thea faktycznie nie radzi sobie z kontrolą emocji, stała się bardziej agresywna i chętnie rzuca się w środek walki. Nadano jej postaci charakteru, przestała być wiecznie nadąsaną nastolatką, co uważam za strzał w dziesiątkę. Jestem ciekawa jak to się dalej potoczy, czy poradzi sobie z własnymi demonami, czy stanie się kopią ojca.


2. Black Canary.
Nieważne, co by zrobiła Laurel, dla mnie i tak pozostanie marną wersją Sary. Ani trochę nie pasuje na samozwańczą mścicielkę miasta. Nadal jest nieporadna, chociaż przeszła ten swój ekspresowy kurs samoobrony. Wolałabym jednak by jej rola ograniczała się do siedzenia za biurkiem i bycia panią prawnik.



3. Love story.
Wiele osób twierdzi, że serial zaniżył swój poziom przez sceny Oliviera i Felicity. Ja uważam, że są genialni i w pojedynkę, i razem, a ich związek jest czymś, na co czekało sporo fanów. Po tym, co przeszli należy im się chwila na odsapnięcie i spędzenie czasu sam na sam. Nie uważam by te sceny były przesłodzone, wręcz dokładnie odzwierciedlają uczucie, które ich łączy.


4. Jak trwoga to do Oliviera.
Sytuacja, która najbardziej nie spodobała mi się w całym odcinku. Olivier zaufał bliskim i zostawił miasto pod ich opieką. Przestali sobie radzić, więc proszą go o powrót, a gdy ten im pomaga to mają pretensje. Thea, obraża się na brata, bo ma on czelność się o nią martwić. Diggle, na którym w sumie najbardziej się zawiodłam, traktuje Oliviera jak wroga i wygaduje same bolesne rzeczy. No i na koniec sam detektyw Lance, który obwinia Queena o całe zło świata, a sam brata się z wrogiem.


5. Końcówka.
Jedno wielkie zaskoczenie, nie spodziewałam się takiego zagrania ze strony producentów. Teraz będę rwać włosy z głowy aż do odcinka, w którym się wszystko wyjaśni.




9 komentarzy :

  1. OMG jeszcze nie oglądałam Arrowa. Zaczęłam od Gotham, przez Flasha, Olli jeszcze przede mną. Co do Laurel zgadzam się w 10000000000000%! Strasznie mnie irytuje! Thea jest superdziwna. W komiksie "Speedym - Red Arrowem" był Harper, a co do końcówki to nic jeszcze nie mówię, muszę najpierw nadrobić odcinki :)

    Pozdrawiam!
    vexykon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam jeszcze o tym serialu. ;)
    BLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio mam fazę na seriale (,,Orange is the new black'', ,,Mr.Robot'') także jak będę miała czas to z chęcią również i ten obejrzę :)
    Arleta!

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś mi sie obiło i myśle ze będzi dobre ;D
    www.mala-sue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam okazji obejrzeć tego serialu, ale na pewno się skuszę!
    Tymczasem zapraszam do mnie. Dopiero zaczynam moją przygodę z blogowaniem! :)
    www.magical-history.blogspot.com
    PS. Obserwuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie oglądałam nigdy, ale chyba się to zmieni :)
    http://frazeologizmastrall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny post. Lubię twojego bloga. :)
    Zapraszam do mnie: http://stories-stay-with-us-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałam a nawet nie słyszałam o tym serialu, nie
    powiem, zaciekawiło mnie to troszeczkę :) zawsze
    warto poznać coś nowego racja?
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja znajoma ogląda Amerikan Horror Story świetny blog !
    Zapraszam
    http://nienormalnezyciekuby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka