Weekend z książką - ,,Wierni wrogowie" Olga Gromyko


,,To nie prawda, że od miłości do nienawiści jest tylko jeden krok. 
Istnieją znacznie bliższe rzeczy. 
Obojętność. Gorycz. Pustka."
- Olga Gromyko ,,Wierni wrogowie"




   Na wstępie chciałam powiedzieć, że zepsuliście mi kotkę. Poprzewracało się młodej w głowie od tylu komplementów i zaczyna gwiazdorzyć. W amatorskich sesjach nie chce brać udziału i marzy o okładkach Vogue. No zobaczymy jak szybko wróci z podkulonym ogonem. Na razie mam mniej wybredne zastępstwo. :)
   Dzisiaj chciałabym wam przedstawić książkę Olgi Gromyko pod tytułem ,,Wierni wrogowie”.  Od dawna słyszałam wiele dobrego o tej autorce i chciałam przeczytać jej kultowy cykl ,,Obca krew”, ale niestety nigdzie go nie dostałam. Obie serie są osadzone w tej samej magicznej krainie, ale na szczęście opowiadają całkiem różne historie. Na początku trochę ciężko było mi się wkręcić w styl autorki, ale po kilku rozdziałach wręcz go pokochałam. Jest pełen sarkastycznego poczucia humoru, który doprowadza do spazmatycznych ataków śmiechu, albo nawet rechotu, jak to woli.


   Główną bohaterką jest Szelena. Wilkołaczyca z krwi i kości, taka już się urodziła, nikt jej nie ugryzł i nie przemienił. Żyje sobie spokojnie w małej chatce wśród zwierząt i dorabia, jako zielarka. Jej poukładany i wyizolowany świat zakłóca pojawienie się pewnego czarodzieja, a raczej jego bezwładnego ciała. Szelena podsłuchała w karczmie, że ludzie zatłukli miejscowego maga i musiała się na własne oczy przekonać czy to prawda. Okazało się, że był bardzo pokiereszowany i dziewczyna postanowiła przećwiczyć na nim swoje zielarskie zdolności, a potem stoczyć z nim sprawiedliwą bitwę. W końcu już dawno się przyjęło, że Wilk i Mag to wierni wrogowie. Po kilku dniach zwala jej się również na głowę uczeń Weresa, który chce bronić swojego mistrza przed okropną kreaturą. Jakby tego było za mało to jeszcze w okolicy zaczynają grasować niewidzialne bestie, którymi musi sterować bardzo potężna postać. Ich pojawienie się zmusza Szelenę do współpracy z wrogami i wspólnej wyprawy w nieznane. W trakcie podróży do wesołej kompanii dołącza również smok, który wcale nie jest taki odważny jak się przechwala i mała dziewczynka z wielką tajemnicą.


,,Już przy wyjściu smok niepewnie dotknął mojego rękawa.
- Szeleno, posłuchaj...
-Hm?
-A paszteciki na pewno były... z Burkiem?
-Nie. Żartowałam.
Porozumiewawczo poklepałam go po ramieniu.
-Niby skąd ja mam wiedzieć, Burek, Reks czy Azor...? Psina zawsze zostaje psiną!”

   W całej książce na pewno najbardziej podoba mi się główna bohaterka, która jest błyskotliwa, kąśliwa, mówi, co jej ślina przyniesie na język i nie zastanawia się za długo nad tym, co robi. Dzięki niej wszystkie dialogi między bohaterami są pełne przekomarzania i ciętych odzywek. Oczywiście cała reszta bohaterów depcze jej po piętach i odwzajemnia się równie wybornym poczuciem humoru. Słowne potyczki między Szeleną, a Weresem to moje ulubione momenty w lekturze.


,,Ten, co zdradził wroga, kiedyś zdradzi też przyjaciela.”

   Jest to kolejna książka, w której postacie udowadniają, że wróg nie zawsze musi być kimś, z kim trzeba toczyć zażarte boje. Może się okazać, że warto mu zaufać i dać szansę. W końcu nigdy nie wiadomo, kto się stanie naszym przyjacielem. Wszystkim w drużynie od lat wpajano, że muszą zabijać Wilkołaki. Grupa złożona z różnych gatunków nie miała prawa bytu, ale w sytuacji bez wyjścia, wszyscy odkładają swoje animozje na bok i łączą się w walce z potężnym i złym czarodziejem.


   Książka jest świetną odskocznią od codzienności. Wciąga do magicznego świata, pełnego magów, elfów, trolli, smoków i wszystkiego, czego dusza zapragnie. Autorka pisze bardzo obrazowo, więc bez problemu czytelnik wczuwa się we wszystko, co nam podaje. Bierzemy udział w każdej bitwie i przeżywamy te same rozterki, co bohaterowie. Grubości powieści (około 650 str) w ogóle się nie odczuwa, kartki przewraca się w ekstremalnym tempie i chłonie przygody Wiernych wrogów.

60 komentarzy :

  1. Kurde Ty to sporo chyba czytasz książek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tak, od dłuższego czasu czytanie jest moją ulubioną formą rozrywki. ;)

      Usuń
  2. przekonałaś mnie, dopisuję Wiernych wrogów do listy. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że również Ci się spodoba ta książka.
      Pozdrawiam. ;)

      Usuń
  3. Słyszałam mnóstwo pozytywnych opinii na temat tej autorki, ale jej twórczość jakość mnie do siebie nie przekonuje. To po prostu nie moje klimaty.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaa ale kotek świetny ^^ :D
    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny kocurek :3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwację :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Większą uwagę skupiłam na kocie, niż książce, o mój Boże XD
    Świetny wpis. Zachęciłaś mnie do zabrania się w przyszłości za tą książkę, chociaż na półce mam ich mnóstwo do przeczytania, a już od nie powiem jak długiego czasu nie dotknęłam ich wcale XD Grzech ból i żałość, tak wiem, nie hejtuj xD

    Jednocześnie zapraszam na rozdział pierwszy, który pojawił się u mnie na blogu :)
    http://further-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dosłownie to samo. Nakupuję książek, nie zdążę ich przeczytać, a już się rzucam na kolejne. Potem wszędzie leżą stosy, a ja i tak narzekam, że nie mam co czytać. :D

      Usuń
  7. Genialna okładka, genialnie wszystko przedstawione...szkoda, że ja tak bardzo nie potrafię czytać takich magicznych historii. Kiedyś nie miałam z tym problemu, a teraz nie wiem, chyba się starzeję, albo gwiazdorzę tak jak twój kot :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę, świetnie opisujesz te wszystkie książki i filmy. Dzięki twoim recenzją moja lista rzeczy które muszę obejrzeć/przeczytać cały czas się powiększa :D Pozdrawiam :*
    http://sandraahey.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat szukałam jakieś książki :D Aż mam ochote już ją przeczytać :)
    http://life-patuu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecę mojej siostrze. Pięknego masz kotka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmm chyba czas najwyższy wrócić do czytania.. Chociaż z fantastyki wolę filmy niż książki ;)

    http://mloda-dorosla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahahah ach te koty! Z chęcią przeczytam tę książkę:)

    whosmeb.blogspot.com - KLIKNIJ TUTAJ

    OdpowiedzUsuń
  13. Po tym poście rozważę przeczytanie tej książki, zachęciłaś mnie:)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://scruffybun.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Słodziutki kotek :) Z chęcią poczytam tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam czytać Twoje recenzje :D
    Super masz kota :D
    Zachęciłaś mnie do tej książki, jednak przez moją duszę uwielbiacza (fajne słowo) książek mam teraz ich tysiące do przeczytania i pchają się w kolejce, ale kiedy będę miała wolną rękę, sprawdzę jedną z książek z Twoich recenzji :D

    Alicjonada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja to za taką czysta fantastyką to nie bardzo, ale fotki świetne a kotka śliczna. Wcale się jej nie dziwie, że marzy o światowych sesjach :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaki kotek <3
    http://www.emptyy-promises.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Kotek prześliczny *-*
    Co do książki nie jestem pewna czy mnie zainteresuje, jednak przeczytam. :D

    inaczej-dree.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Super wpis, blog również, dlatego postanowiłam nominować Cię do LBA, więcej o tym na moim blogu w nowym poście. Jeśli się zgadzasz, daj mi znać. :) Pozdrawiam :*

    http://maladlakobiet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki :)

    matrelsy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. No twoja kotka jest tak przesliczna ze ma pelne prawo do gwiazdorzenia! <3
    Jejku nie powinnam wchodzic na twojego bloga! Co wchodze to zaraz kolejna ksiazka laduje na mojej liscie ksiazek do przeczytania xD Nie no zartuje, bede zagladac.. niech lista rosnie xD

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakoś nie przekonuje mnie fabuła, więc na razie odpuszczę :) kotek jest świetny :p

    OdpowiedzUsuń
  23. Grubość skutecznie mnie odrzuca chociaż wiem, że tak być nie powinno - ale taka jestem :)
    Kotek słodki <3
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Panią Gromyko znam, a tej książki akurat nie czytałam. Dopisuję do swojej listy ,,do przeczytania w najbliższym czasie" ;) A kot super współpracuje, wątpię, żeby moja też tak chciała mi pomagać ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo chętnie przeczytam tę książkę w wolnym czasie :)) Przez Ciebie mam pełną listę książek do przeczytania :D Kot - mistrz ^^
    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. swietna recenzja,od razu ma sie ochotę czytac ksiazki :)
    slodki kotek
    co powiesz na wzajemna obserwacje? zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdecydowanie mój klimat i... znowu kot kradnie Ci fejm xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, co poradzić. Staram się jak mogę by przyciągnąć czytelników, a koty idealnie mi w tym pomagają. :D

      Usuń
  28. Bardzo ciekawy pomysł na posta ^^ + Śliczny koteł ♥

    http://artisanima.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Nice blog!


    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  30. ,,To nie prawda, że od miłości do nienawiści jest tylko jeden krok.
    Istnieją znacznie bliższe rzeczy. "
    Tymi dwoma zdaniami przekonałaś mnie do przeczytania tej książki. Co do kota to oczywiście jest niezastąpiony!
    Uwielbiam gdy książka potrafi rozbawić!

    OdpowiedzUsuń
  31. Już dawno nie miałam żadnej książki w ręku... a szkoda, bo kupiłam kilka i czekają na półce... Tego tytułu nie znam.... Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Sarkastyczne poczucie humory - akurat tego poszukuę w książkach :)
    Zgadzam się z kotem - tylko Vogue.

    OdpowiedzUsuń
  33. Naprawdę zaciekawiła mnie ta książka, szczególnie, że wszystko jest w niej takie fantastyczne ♥

    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Kolejna gwiazda widzę- mam na myśli kota :D Oczywiście jest śliczny! Ile ich jeszcze masz? :D
    Co do książki to mam mieszane uczucia, nie przepadam za wilkołakami, ale bardo ciekawią mnie dialogi i forma pisania. Uwielbiam książki, w których bohaterowie są sarkastyczni i impulsywni, to zawsze jest dobre połączenie :) Skoro polecasz to skusze się na tą książkę- jeśli tylko znajdę ja gdzieś w internetach :D
    Pozdrawiam i czekam na nową notkę :)
    want-to-come-back.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudny kot

    http://mikaart-m.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak zawsze świetny post. :D
    Pozdrawiam i Zapraszam. :)
    MY PINK GLASSES - klik!

    OdpowiedzUsuń
  37. Coś czuję, że książka mogłaby mi się spodobać ;) Będą ją miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ciekawa okładka, trochę się z avaterem kojarzy.

    OdpowiedzUsuń
  39. Szukam czegoś do poczytania i chyba się skuszę :)
    Zapraszam na nowy post http://ninaswarcewicz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie przepadam za takim gatunkiem książek, ale recenzja zachęcająca :)
    http://my-natalias-place.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Widać ze uwielbiasz książki ^^.
    Uroczy kociak ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bajkowa okładka! Strasznie mi się podoba, z resztą, nie tylko ona :D Uwielbiam fantastykę, sarkastyczne poczucie humoru i zadziornych bohaterów. Jak widać, dla mnie to książka idealna! Muszę kiedyś ją przeczytać! :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  43. kupić bym raczej nie kupiła, ale gdy będę miała okazje od kogoś pozyczyc lub będzie w bibliotece to na pewno przeczytam :D/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  44. Jak ja Vouga nie kupuję, tak z kotką na okładce bym kupiła :D a na książkę nawet uwagi nie zwracam, kotka jest gwiazdą :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Książka jak najbardziej w moim stylu. Czuję się jak najbardziej zachęcona ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  46. W sumie mogłabym taką ksiażke przeczytać po twojej opini :)

    Kliknij-Official Patty ! :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Zazwyczaj jestem sceptycznie zastawiona do książek gdzie w występują wilkołaki czy inne tego typu stworzenia. Ostatnio jednak pewien serial coraz bardziej przekonuje mnie do tych stworzeń, a do tego ta wspaniała recenzja... Chyba w końcu skuszę się na jakąś książkę tego pokroju. 650 stron to dość duża liczba (szczególnie jak na pierwszą randkę z taką literaturą), ale po tej recenzji, aż chcę się czytać!

    Jeśli będziesz miała chwilę wolnego czasu to zapraszam -http://bookstvd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. Nigdy nie słyszałem o tej książce.

    michalzlifestyleandfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Od dawna zastanawiam się czy warto sięgnąć po twórczość autorki. Teraz już wiem - zdecydowanie warto :)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka