Być księżniczką.


 

   Nie ma, co się oszukiwać, każda z nas ma w sobie coś z księżniczki. Dzisiaj zostałam naznaczona tym mianem i to wcale nie w pozytywnym znaczeniu. Podczas śniadania Tata zaczął narzekać, że nie ma komu rąbać drewna, na to moja rodzicielka odpowiedziała „trzeba było mieć syna”, a głowa rodziny skontrargumentował : „a wyszła księżniczka”. Wiele moich koleżanek chciało być słodkimi królewnami za czasów berbecia. Ja wolałam być Batmanem albo innym superbohaterem. Dlatego byłam wielce oburzona łatką, która do mnie przylgnęła i czym prędzej pobiegłam po laptopa póki pomysł na notkę kiełkował w mojej głowie. Skoro już zostałam nazwana księżniczką to trzeba się zastanowić, jaką konkretnie, w końcu sporo ich było i dlatego przychodzę do was z najbardziej charakterystycznymi królewnami.  Chwalcie się, którą najbardziej przypominacie, a może tak jak ja tworzycie mieszankę wybuchową? 


Kopciuszek

Od rana do wieczora dba o sterylne warunki w posesji, a w przerwie od sprzątania usługuje swojej niewdzięcznej rodzince. Ma dożywotni szlaban na wychodzenie z domu i pokazywanie się ludziom. Na szczęście drzemie w niej dusza buntowniczki i imprezowiczki w jednym. Pod osłoną nocy lubi wyskoczyć na ekskluzywne bale z nadzieją, że jakiś książę zwróci na nią uwagę i uwolni od tej parszywej roboty. Czasem warto zgubić nawet najukochańszy pantofelek, by zyskać miano prawdziwej księżniczki, której jedynym obowiązkiem jest piękny wygląd i bywanie na salonach.



Śpiąca Królewna

Spanie to ulubione zajęcie tej pannicy. Ciągle stara się oszukać przeznaczenie i walczy z kuszącym Morfeuszem. Litry kawy już nie czynią cudów, jedynie wypłukują magnez z organizmu, a wszystkie budziki mają ustawioną automatyczną drzemkę na najbliższe kilka lat. Koniec końców nawet sąsiad wiercący za ścianą nie jest w stanie postawić jej na nogi. O królewiczu nawet nie warto wspominać, księżniczce do szczęście jest potrzebny tylko ukochany Jasiek pod głową.


Roszpunka

Całkowicie wyalienowana ze świata. Nie wie, która jest godzina, a obcego człowieka od dawna nie widziała na oczy. Żyje bezpiecznie w swojej wieży i nie wychyla nosa spoza książek. Czasami robi przerwę na rozczesanie włosów, w końcu u fryzjera nie była od wieków. Rasowa outsiderka, która nie zna prawdziwego świata i żyje tym stworzonym przez samą siebie. Czasem z nudów porozmawia z ulubionym pupilem, albo z własnym odbicie w lustrze, ale to wcale nie są objawy schizofrenii. Pierwszy napotkany mężczyzna wywołuje u niej lawinę uczuć, w końcu nigdy nie wiadomo, kiedy znowu się jakiś napatoczy.



Śnieżka

Wie, co zrobić by się nie narobić. Owija wokół własnego palca napotkanych krasnoludków, którzy od pierwsze wejrzenia są gotowi odwalać za nią brudną robotę. Zasuwają w kopalni, a ona tylko czasem coś posprząta i ugotuje. W końcu nikt jej nie zabroni posiadania własnego haremu. Dba o figurę i lubi czasem przegryźć jabłko, szkoda tylko, że od podejrzanie wyglądającej staruszki. Chyba nikt jej nie powiedział, że z obcymi się nie rozmawia, a tym bardziej nie bierze się od nich jedzenia. Widocznie zaradność nie wyklucza naiwności.


Arielka

Gotowa do wielkich poświęceń byleby tylko wyrwać się spod natłoku obowiązków. Wyrzeka się własnego ,,ja” , by opuścić królestwo, w którym wszyscy mają wobec niej wielkie oczekiwania. Znużona ciągłymi pouczeniami ojca ucieka do lepszego świata, gdzie wszyscy będą jej nadskakiwać. 
Bycie nieśmiałą i na dodatek małomówną otwiera jej wrota do wymarzonego życia w lenistwie. W końcu, kto by się uczepił dziewczyny, która zapomniała języka w gębie? Na szczęście są mężczyźni, którzy tracą głowę dla takich nieporadnych życiowo księżniczek.

83 komentarze :

  1. Ciężko mi wybrać jedną, z którą mogłabym się całkowicie utożsamić. Chyba mam coś z każdej po trochu ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Księżniczkę Serenity! A co!
    A tak, wszyscy mówią, że Arielkę <3

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej, mam wrażenie, że pasuje do mnie Arielka. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wychodzi na to , ze jestem kopciuszkiem :D Ale mi się to nawet sprawdziło! Bo swojego księcia też spotkałam w najmniej oczekiwanym momencie i wymykałam się z domu jak kopciuszek - bo mam surowych rodziców z zasadami :)

    Pozdrawiam Cieplutko ! Świetny post :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zdecydowanie jestem śpiącą królewną :PP

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj nie wiem z kim mogłabym sie utożsamić myśle ze mam cos z każdej po troszkę :-)
    Pyrtunia.blogspot.com

    Świetny post :-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam Zaplatanych, sikalam że śmiechu na tej bajce :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam bajki Disneya, jak byłam mała zawsze zazdrościłam tym wszystkim księżniczkom, że są takie ładne! ♥
    Zapraszam do mnie na nowy post oraz do obserwacji, na pewno odwdzięczę się tym samym :)
    www.killukitty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiałam śpiącą królewnę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przy Twoim poście uśmiałam się prawie, że do łez :D. Zdecydowanie moją ulubioną postacią jest Krolewna śnieżka, i chyba już wiem dlaczego, hihi :)

    mademoiselleviki.blogspot.com -> będę niezmiernie wdzięczna za komentowanie najnowszego posta, gdzie współpracuje z CNDirect

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post! Ja chyba najbardziej utożsamiam się z mieszanką Królewny Śnieżki i Arielki! :D Miło się czytało, naprawdę mega pomysł! ^^
    Pozdrawiam ♥

    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Z żadną nie utożsamiam się w 100%. Najmniej we mnie Śnieżki, a najwięcej chyba Roszpunki tylko, że wersja z krótszymi włosami. Ciekawy post, miło się czytało.

    http://bookstvd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż przypomniało mi sie dzieciństwo :) Ze mnie to chyba taka Arielka :) wiecznie zbuntowana :)

    Zapraszam częściej do mnie :)
    vikki1996.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurczę, jestem mieszanką ale najwięcej mam chyba z śpiącej królewny :D A sytuacja z początku posta świetna, uśmiałam się :D
    +Obserwuję, rewanż byłby bardzo miły :)
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak drastycznie i prawdziwie przedstawiłaś księżniczki, ukazując je w naszych realiach, że nie wiem, którą chciałabym być/jestem XD jak byłam młodsza, zawsze chciałam być Arielką... często jestem do niej porównywana, ale nie ze względu na aspekty wewnętrzne, a jeżeli chodzi o wygląd :) (a może chodzi tylko o włosy?)

    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Hahha, ahh te cudne opisy. Ja nie jestem w stanie wybrać, którą jestem xD

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny wpis

    Zapraszam do siebie
    http://mikaart-m.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba tworzę mieszankę wybuchową hahah :D

    OdpowiedzUsuń
  19. myślę, że mimo iż te bajki przekazywały ideał świata i tak były lepsze niż te współczesne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Haha bardzo ciekawy pomysł na wpis! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Hee fajny wpis:) Uwielbiałam Wszystkie bajki choć za roszpunką najmniej przepadałam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uśmiałam się, czytając Twój post! Genialna jesteś. <3 Takie wpisy, z lekką ironią i przymrużeniem oka lubię najbardziej! Ja myślę, ze chyba najbardziej przypominam Śnieżkę. Co zrobić, żeby zarobić, a się nie narobić - moje motto życiowe. :D Kolejne zresztą. Ach, no mniejsza o to.
    W każdym razie, jak do tej pory, jest to mój ulubiony post na Twoim blogu! Częsciej pisz takie notki, na pewno wszyscy z chęcią będziemy czytać! :*

    www.magical-history.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie miałam się pytać w kolejnym poście, czy macie ochotę czytać takie posty, czy jednak ukierunkować się w stronę recenzji. :D Cieszę się, że przypadł Ci do gustu taki mój styl pisania <3

      Usuń
    2. Recenzje są przeeeeeewidywalne!

      Usuń
  23. Z Twojego posta wynika, że jestem taką śpiącą Arielką. :) Nie wiem czy to dobrze, czy źle...

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny pomysł na post :) Według tego jestem królewną śnieżką i to w sumie pierwsze przyszło mi do głowy. Zawsze znajduję sobie osoby, które zrobią za mnie pracę jaką akurat muszę wykonać ;)
    Pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Baaajki! :D
    http://a-world-full-of-secrets.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Hahah kopciuszek najlepszy!
    http://imbirkowy-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Już bardzo, bardzo dawno nie widziałam tak 'innego' i ciekawego postu, naprawdę!
    Zaczęłam się zastanawiam nad sobą i tym, którą wersją księżniczki jestem, ale sama nie jestem w stanie powiedzieć.
    Mnie też rodzice zaczem tak nazywają i okropnie mnie to denerwuje...

    Pozdrawiam,
    Wiktoria z http://little-crazy-dreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja to raczej jestem taką mieszanką Kopciuszka i Śnieżki, jednak mnie też zawsze bardziej kręcili super bohaterowie np. Kapitan Ameryka, Spider Man. ;)

    Daruciaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Alee kreatywny post :D *.*
    Ja jestem taką roszpunko-śnieżką :))
    http://gabstylee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Coś pomiędzy Śpiącą Królewną a Śnieżką :D Świetny pomysł z tym postem ^^ Mnie osobiście dużo osób nazywa księżniczką, ale chyba nie w negatywnym tego słowa znaczeniu, przynajmniej mam taką nadzieję... :D
    http://sandraahey.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Na początku muszę Ci przyznać, że pomysł na post jest po prostu genialny ;) Wydaje mi się, że najbliżej mi już do Roszpunki. Genialnie opisane królewny, które bardzo kojarzą mi się z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo podoba mi się post :)
    Pozdrawiam i zapraszam :)
    Nie zapomnij zaobserwować :)
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja jak Roszpunka z daleka omijam fryzjera :P Świetnie udał Ci się ten post :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Czyli jednym słowem, coś nie halo z tymi księżniczkami, c'nie?

    Ja jestem jak książę ze Shreka! xd

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny post! :) Chyba jednak nie jestem typową księżniczką, raczej podobnie jak ty tworzę mieszankę wybuchową! :)

    Pozdrawiam!
    http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. ja mam chyba trochę z każdej, serio :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Eee! Ja tam wolę Królową Śniegu :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Brakuje mi Belli, czyli księżniczki, którą wielbiłam od przedszkola.

    OdpowiedzUsuń
  39. Hahah Twój prześmiewczy opis księżniczek wiele razy wywołał na mej twarzy uśmiech w tym ponurym dniu :D

    OdpowiedzUsuń
  40. świetny post :)


    www.kuriatka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Bycie "księżniczką" nie jest łatwe - jak się ma dość trzeba poprawić koronę i zasuwać dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zbierając wszystkie księżniczki razem dochodzę do wniosku, że nawet one w życiu nie mają łatwo. Ja byłabym chyba kopciuszkiem, bo 90% moich znajomych to faceci xD Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Zdecydowanie śpiąca królewna, żadna kawa na mnie nie działa, choćbym spała długo, to i tak chodzę śpiąca. A całusy na przebudzenie to coś co lubię :D Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, jednak fajnie że zrobiłaś taki wpis i odkryłam w sobie taki królewski pierwiastek :)

    OdpowiedzUsuń
  44. haha, piękne... :D :D w ten sposób nigdy na nie nie patrzyłam ;) też jakoś nigdy nie marzyłam o byciu księżniczką, a jako dziewczynka wolałam bawić się w "dom" ;D jakoś tak od małego miałam przejawy realizmu :P
    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
  45. kocham te bajki. dzieciństwo <3
    obserwujemy?
    http://paolciapolcia16.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Mi chyba najbliżej do śpiącej królewny :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Genialny post :D Uwielbiam cię za takie wpisy ♥
    Pierwszy tekst jest z autopsji? :p

    OdpowiedzUsuń
  48. Fajny post :D

    michalzlifestyleandfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Żadna do mnie nie pasuje i nie wiem, którą bym chciała być xD Zawsze uwielbiałam Arielkę, bo pociągał mnie świat magiczny, a syrenki kochałam, jak byłam małą, denerwującą Agusią xD Potrafiłam ją oglądać po 10 razy tygodniowo i wcale mi się to nie nudziło xD
    Ja często używam miana "Księżniczki" na jedną z moich koleżanek, bo czasami naprawdę jej zachowanie mnie tak irytuje, że to określenie w takich momentach pasuje do niej wręcz IDEALNIE XD Rozumiesz mnie? :D

    Pozdróweczka kochana :D
    http://further-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. Trudno mi jest wybrać jedną. Każda ma coś ze mną wspólnego ! :)
    izablog4.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetny pomysł na post, bardzo oryginalnie! Też nigdy w dzieciństwie nie chciałam być Księżniczką, zawsze chciałam być Teletubisiem, haha. Teraz chyba najbardziej przypominam Roszpunkę, albo Śpiącą Królewnę...

    muminek-enter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  52. hahah, bardzo pomysłowy post :D
    ja chyba najbardziej pasuje do roszpunki...i troche aurory haha :D/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  53. świetny post,my chyba jesteśmy podobne do każdej po trochę ;* pozdrawiamy i zapraszamy do nas, będzie nam bardzo miło!
    dreamoutloudf.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Dawno żaden post tak mnie nie rozbawił. Ja gdy byłam mała to na pytanie kim będę gdy dorosnę odpowiadałam (podobno)że będę mieć zawód księżniczka. Niestety nie wyszło:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  55. Mi to chyba najbliżej do śpiącej królewny :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Haha fajnie napisany ten post jednak nie wiem jaką postacia stąd mogłabym byc :D

    NOWY POST-Official Patty ! :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Hahaha mega pomysł na post! Ja to taka mieszanka śpiącej królewny i roszpunki haha :D
    [mój blog]

    OdpowiedzUsuń
  58. A ja nie wiem co do mnie pasuje :) :D
    Chyba wszystko po trochu :)
    Świetny pomysł na post :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ach te księżniczki, która z nas nią nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Świetny post, prawie się popłakałam ze śmiechu 😃
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  61. Jakoś nigdy nie postrzegałam siebie jako księżniczki, ale racja, każda z nas chce czuć i mieć w sobie coś wyjątkowego. To taka rzecz, dzięki której będziemy czuć się lepiej od innych dziewczyn. No niestety taka prawda, kobiety są zazdrosne mimo tego że zapewniają, że tak nie jest :P

    OdpowiedzUsuń
  62. Chyba najbardziej utożsamiam się z Arielką, jaaa to bym uciekła w świat łii tam, że praca i obowiązki ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Słaba ze mnie księżniczka, ale chyba najbliżej mi do śpiącej królewny. No ale umiem rąbać drewno, więc nie wiem czy zaliczam się do jakiejkolwiek księżniczki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również umiem, ale nie zawsze znajduję na to ochotę. ;)

      Usuń
  64. Zawsze moją ulubioną była Arielka :) A teraz mogłabym być śpiącą królewną hi hi hi zwłaszcza po nocy spędzonej z ciekawą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  65. O nie, nie mogę na to patrzeć, to rujnuje moje dziecięce wierzenia :D. Ekhm, spójrz na mój awatar i nick, hahaha.
    Masz dość ciekawe spojrzenie na księżniczki Disney'a, aczkolwiek pozostanę przy swoim klasyczno-naiwnym i nie będę się doszukiwała swoich cech w ich reprezentacjach (...trochę ze strachu :)).

    Niemniej, bardzo interesujący post!

    Pozdrowienia z Po drugiej stronie książki od Książniczki! Będę tu zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja tam jestem Belsą typ Merida (Bella + Elsa + Merida), czyli żadnej mojej księżniczki nie ujęłaś w tym poście, uffff. Moje wrażliwe disneyowskie serce mogłoby nie znieść takiego "unowocześnienia". XD Choć i tak już ciężko mi patrzeć na Roszpunkę i Ariel. :( Ale ciekawe podejście, nie powiem. ;)

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka