Moja nowa miłość – ,,Kapitan” Deadpool.

 
 
  ALE CZAD – mogłabym to powtarzać w kółko na temat ,,Deadpoola”, jednak wiem, że chcielibyście otrzymać trochę mocniej rozbudowaną notkę i postaram się sklecić kilka sensowniejszych zdań. 

   Może zacznę od tego, że niesamowicie wyczekiwałam tego filmu, a gdy już byłam w kinie to nie mogłam znieść ciągłego dorzucania nowych reklam. W końcu gdy rozpoczął się seans to przepadłam na dobre. Pierwszy raz w życiu podobała mi się czołówka filmu, serio, musicie to zobaczyć i sami padniecie ze śmiechu. Film kupił mnie już w pierwszej minucie, a nawet się dobrze nie rozpoczął. Z resztą mogę również stwierdzić, że za sprawą reklamy Deadpool podbił moje serce. Wielu superbohaterów musiało sobie zasłużyć na uwielbienie dzięki filmom. Deadpool skradł uwagę ludzi dzięki plakatom (ach te drwiny z romansideł) i trailerom, no i swoim okropnym i nie przyzwoitym poczuciem humoru, a po filmie okazało się, że jest jednym z najlepszych postaci Marvela. W końcu wszyscy superbohaterowie są grzeczni i bez skazy, a Deadpool… Deadpool to Deadpool i się nie certoli, dlatego nazwanie go bohaterem byłoby nie na miejscu, ale kimś SUPER jak najbardziej. Bez problemu rozprawia się ze ,,zwyrolami" i robi wtedy niemałą jatkę. Oczywiście jego jedną z głównych motywacji do zemsty jest chęć odzyskania ukochanej osoby, ale nie miejcie złudnych nadziei bo nie otrzymacie tutaj scen ociekających serduszkami. 



   Ryan Reynolds, czyli aktor wcielający się w naszego Deadpoola spisał się genialnie i moim zdaniem swoją grą aktorską zamknął usta wszystkim niedowiarkom i osobom narzekającym, że to właśnie on będzie gwoździem do trumny tego filmu. Nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli i tak jak Robert Downey Jr. jest Iron Manem, czy Hugh Jackman Wolverinem, tak Ryan Reynolds sprawił, że nikt inny nie wypadnie tak świetnie jako Deadpool. Teraz nastała jego era i wcale się nie dziwię, bo ten ,,cwaniaczek, przyjemniaczek, przystojniaczek” wywalczył sobie drogę na szczyt. Cieszę się, że film otrzymuje same pozytywne noty i to głównie cenionych recenzentów, więc coś jest na rzeczy i na pewno warto się zapoznać z tą produkcją. Nawet osoby, które ciągle powtarzają, że nie lubią superbohaterów to mogą się miło zaskoczyć, ponieważ sam Deadpool na koniec filmu udowadnia, że nie należy do grona obrońców świata i zawsze będzie iść pod prąd, wierny swoim zasadom i nawet moralizatorskie przemówienia jednego z X-Menów nie robią na nim wrażenia. Czyli Antybohater we własnej osobie.



  Film tak bardzo polubiłam na pewno za sprawą żartów głównego bohatera. Jest on w pewnym sensie lekkim psycholem, a może ,,lekkim” to za mało powiedziane. Ciągle rzuca ironicznymi i ciętymi odzywkami, więc jak go nie pokochać? Niektóre teksty zapewne zgorszą sporo osób, ale taki już urok tego filmu, który balansuje na granicy dobrego smaku i przyzwoitości, dlatego dystans do siebie i całego świata jest jak najbardziej mile widziany. Kolejną zaletą filmu na pewno jest bezpośredni zwrot do widza i częste przemówienia Deadpoola, który jest świadomy, że jest bohaterem komiksowej adaptacji. Jaki on jest uroczy w tych momentach! To jego ciągłe narzekanie, że mieli za mało kasy by stworzyć coś lepszego, czy zatrudnić większą ilość aktorów – mistrzostwo. Tutaj chciałabym przypomnieć, że po napisach jest dodatkowa scena, więc nie strzelajcie sobie w potylicę i nie wychodźcie zaraz po włączeniu świateł jak większość ludzi przychodzących na ten film. 
  Na koniec dodam, że lepszego filmu na Walentynki nie mogli wypuścić, a zeszłoroczne ,,50 twarzy Greya” już poszło w zapomnienie („Deadpool” pobił lutowy wynik najwyższych piątkowych wpływów z biletów należący dotąd do „50 twarzy Greya”). Dawno się tak dobrze nie bawiłam i nie miałam ciągłych ataków śmiechu. Do tej pory mam zakwasy od niekontrolowanego chichotu, a Deadpool jest moją nową miłością.  No i zapomniałabym o ciągłych nawiązaniach do Wolverina, czy o robieniu żartów z wcześniejszych nieudanych filmów Reynoldsa (wtajemniczeni będą wiedzieli, o co chodzi)! Wybaczcie za ten mój niekontrolowany entuzjazm, ale ciągle jestem pod wrażeniem filmu i nie mogę się uspokoić. Wszystko, co najważniejsze chyba zamieściłam w tej jakże chaotycznej notce i pozostaje mi tylko zagonić was do kina, a może już się zapoznaliście z Deadpoolem? Dajcie znać jak wam się podobało.

65 komentarzy :

  1. Mam zamiar wybrać się do kina na ten film. Widzę, że bedzie co oglądać. Pozdrawiam
    zapoczytalna.blogspot. com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do kina się nie wybiorę, nie mam co z dziećmi zrobić :P ale baaardzo chcę obejrzeć ;) poczekam, aż będzie na DVD ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mnie się xD
    Ja to ciem oglądnąć! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy zamiar iść na to do kina :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój kolega nie może się doczekać, aż w końcu zobaczy ten film haha :)

    miss-and-jess.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy jakoś nie oglądałam filmów z Marvela, ale skoro piszesz, że Deadpool to taki Antybohater, to chyba jednak spróbuję i, jeśli będę mieć okazję, obejrzę to domniemane cudeńko :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, zaciekawiłaś mnie. Póki co, nie mam czasu zeby iść do kina, ale kiedyś obejrze na Internecie.

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. To nie tematyka dla mnie :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i nie pozostaje biernym obserwatorem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zakochałam się w nim! Genialny! Tak żałosny ze aż śmieszny! Naprawdę się zakochałam ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie niby kuuusi... ale z drugiej strony, z marvelowskich filmów na prawdę lubie tylko X-menów, zaś Deadpool... jest trochę z boku mimo wszystko. Pewnie obejrzę, ale kina odwiedzać nie będę ;P
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Deadpoolu też są X-Meni. Może tylko dwóch, a na dodatek mniej znanych ale są. :P Poza tym, kto powiedział, że Deadpool jest z boku? To że dopiero teraz doczekał się filmu nie oznacza, że jest gorszy.

      Usuń
    2. Oryginalny Deadpool z tego co się orientuje to bardziej uniwersum Spider-Mana, i niby to się ze sobą łączy... ale kurcze, mam uraz do takiego mieszania po kreskówkach, w których przez to nie wiedziałam, co się dzieje XD Podejrzewam, że są, w filmie wrzucili go do tego samego świata w końcu.
      Czy ja mówię, że gorszy? Nie jest jak na razie w głównym nurcie X-menów, a ja tą serie kocham głównie przez spór Magneto z Profesorem - więc to, co go nie dotyczy, mnie szczególnie nie ciągnie i dla mnie będzie z boku ;P Szczególnie, że niekoniecznie lubię obecną tendencje z komiksowych [i nie tylko...] filmach: za bardzo chcą być śmieszne w nieco głupkowaty sposób często (nie dotyczy Star Treka. Temu chyba wszystko wybaczę).

      Usuń
    3. Deadpool w filmie jest akurat identyczny jak w komiksie. Skoro w komiksie był głupkowatym psycholem to wręcz dziwne byłoby zrobienie z niego przyzwoitego gościa i na dodatek z żartami na poziomie. Muszą być wręcz żałosne, by nie wyszedł na kolejnego przyzwoitego superbohatera.

      Usuń
  11. O nie, nie dla mnie takie przebierańce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Przebieraniec" wygląda lepiej w tym stroju niż bez niego. ;)

      Usuń
  12. ^Masz rację wyżej, bo to przecież Ryan Reynolds:)))
    Miałam zamiar wybrać się na to do kina, utwierdziłaś mnie w przekonaniu i wybiorę się na pewno:)
    Zapraszam do mnie:) Pomożesz mi w klikaniu? *KLIK*. Dziękuje za pomoc, z przyjemnością odwdzięczę Ci się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło raczej o to, że Deadpool jest jakby zniekształcony, zmutowany, pokaleczony i wygląda okropnie, jak zwał, tak zwał

      Usuń
    2. Tak, tylko na początku ma przystojną buźkę Reynoldsa. ;)

      Usuń
  13. Mam nadzieję, że mi w nadchodzący weekend uda się go obejrzeć :D Czekałam z niecierpliwością i moje emocje sięgają zenitu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka minut przed filmem zaczynałam przypominać tykającą bombę. Strasznie nie mogłam się doczekać. :D

      Usuń
  14. Nie przepadam za superbohaterami, więc to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. twoja recenzja przynajmniej nei wyszła tak chaotyczna, jak moja o "Co ty wiesz o swoim dziadku", która pojawi się w marcu. Ja z superbohaterów lubię tylko Avengersów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, w takim razie wyczekuję Twojej recenzji, bo w sumie się zastanawiam, czy zapoznać się z tym filmem. :D

      Usuń
  16. A ja jakoś nie mogę się przemóc, żeby ten film obejrzeć. Wszyscy naokoło się zachwycają, a mnie Deadpool nie rusza. Może poczekam aż emocje opadną i wtedy spojrzę na tego bohatera łaskawszym okiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam filmy na podstawie komiksów, więc zawsze się na nie wybieram do kina, bez względu czy się nim zachwycają, czy mówią, że będzie beznadziejny. ;D

      Usuń
  17. Niestety Deadpool nie leci w mojej miejscowości, więc muszę obejść się smakiem i czekać na dvd :( Cieszę się czytając, że Wade nie stracił swojego czarnego poczucia humoru i bezpośredniego zwrotu do widza!Mogę się zgodzić w 100%, że Deadpool jest najśmieszniejszą postacią w całym Uniwersum Marvela (a może nawet nie tylko Marvela) :D Na początku trochę odrzucał mnie sam aktor... prawda, był w Genezie Wolverina jako Weapon X, ale bardziej zapadł mi w pamięć jako Hal Jordan aka. Zielona Latarnia. No po prostu jak mogą robić coś takiego? Jak jest Latarnią, nie może być Deadpoolem! Ja wiem, że to inne produkcje... ale tak mnie to czasami boli... tu niby Liga Sprawiedliwych i zaraz KABOOOM! Mam nadzieję, że jakoś to w końcu przełknę i "klepnę" Reynoldsa w tym filmie. Mimo moich wewnętrznych starć DC vs Marvel i jak na nie obejrzenie nowego hitu, mam nadzieję, że Wade jeszcze nas odwiedzi, nie tylko we własnym filmie :)
    Dzieki wielkie za recenzję! Dobrze wiedzieć, że aktor nie zmienił postaci, a Deadpool trzyma się schemtu komiksu <3

    Pozdrawiam,
    Vex

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo było z Chrisem Evansem - najpierw Żywa pochodnia w Fantastycznej czwórce, a potem Kapitan Ameryka. :D W sumie w jego przypadku jakoś bardziej mi to utkwiło w pamięci i przeszkadzało, może dlatego, że obydwie historie lubię i tu nagle mam jednego aktora co gra dwie fajne postacie. Za Zieloną latarnią mniej przepadałam i w sumie liczyłam na to, że Reynolds sprawi, że już będzie przypisywany tylko do Deadpoola i moim zdaniem udało mu się to perfekcyjnie. :D

      Usuń
    2. Ja, osobiście nie miałam problemu z Chrisem XD był tak bardzo przeciętny jako Żywa Pochodnia z Fantastycznej 4, że zostanie w mojej pamięci tylko jako Kapitan :D

      Civil War coraz bliżej <3

      Usuń
    3. Tak <3 Ogólnie ten rok zaserwuje nam sporo świetnych filmów na podstawie komiksów. :D

      Usuń
  18. chyba nie moje klimaty filmowe;p

    OdpowiedzUsuń
  19. slyszalam o tym filmie i szczere mam ochote go obejrzec :D bo jest to kolejy bohater ktory moim zdaniem warto sie zapoznac :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, całkiem inny niż ci, których poznaliśmy do tej pory. ;)

      Usuń
  20. Ależ Ci zazdroszczę, że film masz już za sobą. Niesamowicie chcę go obejrzeć. Mam nadzieję, że wkrótce się uda :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziś właśnie idę i nie mogę się doczekać. Fakt miałam obawy co do Reynoldsa w tym filmie po wcześniejszych jego rolach ale zobaczymy :P.

    OdpowiedzUsuń
  22. A to o to chodzi z Deadpoolem! Może i jestem dziwna, ale po raz pierwszy o nim więcej słyszę właśnie u Ciebie na blogu, a tak to zastanawiałam się, na co taki szał ostatnio. Świetna recenzja, zanaczę na początku, ale nigdy nie byłam zainteresowana takimi filmami ;-)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na recenzję "Następczyni" Kiery Cass!

    OdpowiedzUsuń
  23. Byłam na tym filmie i to jeszcze w 4DX :) Polecam każdemu! Ubawiłam się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Tobie również się spodobał. Moim zdaniem jest jak najbardziej warty uwagi. ;)

      Usuń
  24. Ostatnio byłam w kinie na "co Ty wiesz o swoim dziadku" i byłam naprawdę pozytywnie zaskoczona, naśmiałam się!
    A co do "Deadpool" to mam ochotę także się na to wybrać, więc być może za tydzień uda mi się wybrać do kina. Na razie trafiam na same pozytywne recenzje i wszyscy mnie do niego zachęcają. Więc na pewno w końcu sama zapoznam się z Antybohaterem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też planuję obejrzeć ten film bo słyszałam, że jest strasznie zabawny, ale nie wiem, czy w kinie, czy już w domu, gdy będzie dostępny. ;)

      Usuń
  25. Filmy z Marvela kojarzyły mi się wyłącznie z bohaterską walką ze złem tego świata, dlatego też nigdy do mnie nie przemawiały, jednak to już kolejna pozytywna recenzja Deadpoola, bardzo wiele osób ten film zachwala, więc chyba się na niego wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko się zdarza by w filmach na podstawie komiksów był bohater z tego świata, przeważnie ma jakieś super moce i dlatego są potrzebni superbohaterowie, którzy go powstrzymają. ;)

      Usuń
  26. Kocham filmy Marvela, a zwiastun Deadpoola bardzo mi się podobał :) Mam nadzieję, że już niedługo obejrzę ten film ;)
    Buzziaki :*
    http://fan-of-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Też bardzo mi się podobał, choć spodziewałam się czegoś nieco innego - własnie bardziej patetycznego, superbohaterskiego. Tymczasem Deadpool to zupełnie inna bajka i chyba nawet bardziej mi się podoba, własnie przez ten humor - rzadko zdarza się, bym się śmiała w trakcie oglądania, a tu już od pierwszych minut nie dało się inaczej.
    No, ale moją ulubioną postacią od Marvela i tak jest Loki.

    OdpowiedzUsuń
  28. ja nie lubię niestety tych wszystkich filmów z serii o super bohaterach :D/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  29. Od razu, jak zobaczyłam zwiastun, wiedziałam, że muszę na to iść, a twoja recenzja tylko mnie w tym utwierdziła :D Nie mogę się doczekać :) /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  30. Słyszałam że genialny - aż chcę iść do kina! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. byłam na "Deadpool" w Walentynki, czadowy film!:D

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie jest to mój gatunek :)

    Dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie wiedziałam, że mój kochanek Reynolds gra Deadpoola! Filmu nie oglądałam, ale wiem, że bije rekordy popularności :) muszę zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
  34. Przyznam, że nigdy nie przepadałam za superbohaterami, więc nie wiem czy obejrzę ten film. Może kiedyś się przełamię :D

    OdpowiedzUsuń
  35. O rany!!! tego kolesia nie znam -musze zgłebić tą postać i obejrzeć fim! Bardzo ciekawytemat się szykuje :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie mogę znieść tego, że nie mogłam na niego iść do kina. Szkoła zniszczyła moje marzenia i teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać na objawienie się w internecie, bo również pokochałam gościa, zwiastun, no i po prostu nie mogę już znieść tego, że nie mogę obejrzeć! ;-; Nawet weekendy mam do dupy, żeby się wybrać - co prawda za droższą cenę biletu, bo ja uwielbiam tanie wtorki XD
    No normalnie no... On się wydaje taki prześmiewczy, że aż od patrzenia na niego cieszą mi się gały XD

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mam bardzo mieszane uczucia wobec tego filmu, ale jedno trzeba mu przyznać, na Walentynki był jak znalazł, facetowi po prostu nie mógł się nie spodobać, a dziewczyna dostaje wątek romantyczny i wszyscy zadowoleni :>

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja dopiero się wybieram na ten film i szczerze już nie mogę się doczekać. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo pozytywna recenzja!! Aż czułam ten klimat filmu i podobno usmiechalam się jak głupia (tak mi mama powiedziała xD)
    Muszę koniecznie obejrzeć ten film! Zapewne mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jeju, dopiero po zobaczeniu filmu, dowiedziałam się, że po napisach jest dodatkowa scena i wyszłam przez to za szybko :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Haha,interesting.
    http://www.angtiyang.com/

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka