Weekend z książką - ,,Coś z Nightside" Simon R. Green.

,,Każdy powtarza, że chce poznać prawdę, całą prawdę i tylko prawdę. 
Ale mało kto mówi to szczerze."
- Simon R. Green ,,Coś z Nightside"


Przeważnie nie zwracam uwagi na książki, które mają poniżej 300 stron. Ledwo się je zaczyna czytać i już się kończą, co doprowadza do lekkiego niedosytu. Co innego, jeśli takowe książki są na kuszącej promocji - wtedy chyba nikt nie mógłby się oprzeć. ,,Coś z Nightside” udało mi się dorwać za 5zł (interes życia), w normalnej cenie zapewne bym nie kupiła, bo moim zdaniem jest zbyt wygórowana jak na cieniutką książeczkę. 

John Taylor jest kimś pokroju detektywa. Jednak jak sam przyznaje trafiają do niego klienci z beznadziejnymi sprawami, czyli takimi, którym nikt inny nie podołał. John zawsze rozwiązuje swoje sprawy, ponieważ ma zdolność odnajdywania wszystkiego, co zostało zgubione lub po prostu jest poszukiwane. Od pięciu lat unika kłopotów, ale jego błogi spokój zostaje naruszony przez niesamowicie bogatą Joanna’e Barrett, która przychodzi do niego w sprawie zaginięcia córki. Cena odnalezienia córki pani Barrett jest tak kusząca, że detektyw łamie swoje zasady i wraca do miejsca, którego miał nigdy więcej nie odwiedzić. Wszystkie drogi prowadzą do Nightside, ale trzeba wiedzieć jak ich szukać i przygotować się na miejsce, w którym ożywają koszmary.


,,Piekło nie zna furii."

Mrok, zło i jeszcze więcej mroku -  tak w skrócie można określić książkę Pana Greena. Historia na początku rozpoczyna się bardzo niewinnie. Poznajemy naszego głównego bohatera i to właśnie on jest narratorem w książce. Opowiada o sobie, swoim ,,zawodzie” i powoli wtajemnicza nas w nadzwyczajne zdolności, które posiada i które pomagają mu w rozwiązywaniu trudnych spraw. Widać, że autor chciał się głównie skupić na szczegółowym przedstawieniu postaci, ponieważ opisy solidnie przeważają nad dialogami. Długie opisywanie zapuszczonego gabinetu Johna, czy sylwetki Pani Barrett bardzo mnie irytowało, ale w momencie przekroczenia granicy między normalnym światem, a Nightside całkowicie przepadłam i pochłaniałam fragmenty na temat tego miejsca. Pisarz wyjątkowo dosadnie uzmysłowił nam, że faktycznie nie ma gorszego miejsca od Nightside, czyli mrocznego serca Londynu. Jest to jedyne miasto na świecie, gdzie nie ma żadnych zasad i występuje w nim wiele sprzeczności, czy absurdu. Nic tu nie jest oczywiste – nawet czas, ponieważ w odległych uliczkach można trafić na zagięcia przestrzeni i wylądować w przeszłości lub przyszłości, która może być spełnieniem najgorszych koszmarów. Przebywanie na ulicach Nightside jest walką o przetrwanie i tylko osoby, które się tam wychowały mają największą szanse na przetrwanie niemiłych spotkań z pułkami, które serwuje to miejsce. Miasto samo w sobie jest skupiskiem wszelakich potworów i przyciąga je jak magnez, a wampiry, czy wilkołaki to jedynie zalążek z tego co można tam spotkać.

 
,,Została łowcą nagród, bo to najlepszy sposób, żeby legalnie strzelać do ludzi."

W trakcie tak krótkiej historii mamy przyjemność poznać bardzo wyraziste i jedyne w swoim rodzaju postacie, a każda z nich jest jeszcze straszniejsza od poprzedniej. Wszystkie są przerysowane i niesamowicie nierealne, ale dzięki temu jeszcze chętniej się o nich czyta. Główny bohater kilku z nich nazywa swoimi przyjaciółmi, jednak jak na tę książkę przystało to również samo określenie ,,przyjaciel” bywa zgubne. W jednej chwili Taylor wychwala Ostrego Eddiego, a w drugiej musi się zmierzyć z bandą morderczych bestii, które trafiły na jego trop za sprawą tego właśnie przyjaciela. Wniosek nasuwa się sam – w Nightside nikomu nie można w pełni zaufać. Podczas czytania książki odniosłam wrażenie, że to właśnie postacie i miejsca, w których przebywają są głównym motywem książki, a nie odnalezienie zaginionej córki Pani Barrett. Poszukiwanie jej jest bardzo odwlekane i przerywane krótkimi odpoczynkami w odrażających knajpach. W jednej z nich poznajemy Kolekcjonera, którego przedstawianie najbardziej mnie rozbawiło, ponieważ chyba nigdy nie widziałam na jednej stronie tylu określeń dla parszywego cwaniaczka. Sam główny bohater jest bardzo znaną personą w mrocznym mieście i wzbudza respekt wśród wielu mieszkańców Nightside.  Jego pochodzenie jest owiane tajemnicą, której rozwiązania zapewne musimy szukać w kolejnych częściach.

 
,,Właśnie zobaczyłem, jak skończy się świat, zamordowałem jednego z najlepszych przyjaciół, odkryłem, że odpowiedź na pytanie, której poszukiwałem, odkąd pamiętam, i na której znalezienie byłem gotów poświęcić życie, na zawsze pozostanie poza
moim zasięgiem."

Sam motyw zaginięcia dziewczynki jest moim zdaniem przedstawiony zbyt łatwo. Wiadomo, że zdolności detektywa umożliwiają mu szybkie odnalezienie zagubionych postaci, ale sądziłam, że będzie to mocniej skomplikowane. Sama w ogóle nie chciałam wiedzieć jak się potoczą losy dziewczyny, bardziej mnie interesowało, co za maszkara wyskoczy z kolejnej ciemnej alejki. Jednak muszę przyznać, że samo zakończenie było dla mnie sporym zaskoczeniem, ponieważ w ogóle nie spodziewałam się takich obrotów spraw. Zaginiona córka Pani Barrett była jedynie początkiem czegoś o wiele gorszego i zagrażającego samemu Taylorowi. Postać Pani Barrett również jak dla mnie nie wprowadza za dużo do całej historii. Czasem zachowuje się jak lalka, która po prostu siedzi obok detektywa i bez wzruszenia słucha jego opowieści na temat danej osoby, czy miejsca. Intryga i rozwój fabuły na pewno nie powala na kolana, ale jak już wspomniałam to nie dla nich się sięga po tę książkę. Jest to jedna z tych pozycji, gdzie trzeba się skupić na obszernych opisach i dać się ponieść wyobraźni, która na pewno będzie bardzo potrzebna przy poznawaniu świata wykreowanego przez Greena. Niektóre momenty na pewno sprawią, że będziemy przytłoczeni, ale warto brnąć dalej w całą historię i rozkoszować się wybuchową mieszanką postaci, których nie spotka się w żadnej innej książce.


,,
W niektóre pułapki po prostu musisz wpaść, jeśli chcesz dotrzeć do celu."

Podsumowując – na pewno nie jest to lekka lektura do poduszki. Czytelnik musi się skupić nad tym, co autor chce mu przedstawić i dać mu sobą pokierować. Dać się wciągnąć w ten cały obłęd i nie zniechęcać się, bo niektóre momenty są tak niedorzeczne, że aż fascynujące, a cała książka jest jedną wielką sprzecznością, która rozpoczyna się w głównym bohaterze i kończy w świecie, do którego przynależy. Nightside zaprasza każdą odważną osobę do zmierzenia się ze swoimi ponurymi zakątkami i oferuje spełnienie najskrytszych marzeń, jednak ceną może być nawet utrata duszy. Wszystko zależy od Ciebie, czy przyjmiesz zaproszenie i dasz się wciągnąć w grę, w której przeciwnikiem jest tętniące życiem miasto. Jako fanka fantastyki na pewno jeszcze nie raz wrócę do Nightside, ale również fani kryminałów i dobrego humoru powinni odnaleźć coś dla siebie w tej porywającej historii o wszystkim, co nieznane i niezrozumiane dla zwykłego człowieka.

Ocena:
7/10

47 komentarzy :

  1. Haha, ten kot wygląda jak... rabuś :) Albo Czarny Piotruś z Disneya. Przez niego cudem udało mi się skupić na recenzji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Miśka idealnie się spisuje w swojej roli. Odwraca uwagę od wszystkich niedociągnięć w tekście. :D

      Usuń
  2. 3 zdjęcie Twojej Kici wymiata po prostu. Ja się zakochałam, naprawdę! *__*
    A co do książki to zapowiada się interesująco, chociaż ja przeważnie też nie kupuję książek poniżej 300 stron. Ale za 5 zł? To już zmienia całkowicie postać rzeczy!
    Z tego, co opisałaś myślę, ze ocena 7/10 jest w porządku. Też dałabym mniej więcej tyle za opisaną fabułę, chociaż oczywiście, musiałabym sama zapoznać się z bohaterami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mały wampirek :3 Również przepadłam gdy zobaczyłam to ujęcie. :D
      Miałam to szczęście, że trzy części tej serii udało mi się kupić po 5zł, więc to żaden majątek, a lektura była udana. :)

      Usuń
  3. Ale fajny kot! Chętnie bym go podrapała za uchem ;)
    Jeśli zaś chodzi o książkę - gdybym zobaczyła gdzieś tak okazyjną cenę, również bym kupiła. Mam słabość do książkowych wyprzedaży ;) Dodaję ją do swojej listy na ten rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, książkowe wyprzedaże pochłaniają niejednego mola książkowego. ;)

      Usuń
  4. Jak wchodzę do Ciebie to czuję, że mam książkowe zaległości, 5 lektur na mnie czeka, ale ta chyba będzie jako 6. Bardzo ciekawie się zapowiada :)
    http://side-of-life.blogspot.com/ - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej książce :)

    http://londonkidx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kotek słodki, a książki nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faja książka ;)
    ZAPRASZAM do siebie jutro na stylizację Walentynkową ---> http://agata-blog00.blogspot.com
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku, ciekawy opis. Osobiście wolę raczej romanse, ale ta książka zapowiada się naprawdę ciekawie. :)
    Mogę zapytać gdzie kupiłaś? :)
    Uroczy kotek *-*
    mój blog: klik ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na świecie książki,całkiem niedawno, więc możliwe, że nadal będzie dostępna. :)

      Usuń
  9. ja mam ferie z panem tadeuszem
    16lipca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z niewielu lektur, które polubiłam. ;)

      Usuń
  10. Nie czytałam ani nie słyszałam o tej książce. Może kiedyś przeczytam. Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam wcześniej o tej książce i z jednej strony intryguje mnie to całe Nightside, ale z drugiej szkoda, że wątek poszukiwań dziewczyny nie jest lepiej zaakcentowany i bardziej skomplikowany.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja kuzynka jest wielką fanką tej książki. Chyba skuszę się do jej przeczytania ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    oczamihumanistki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zwykle cudowne koty :D Tej pozycji zupełnie nie kojarzyłem z oferty Fabryki przyznam szczerze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty to już nieodłączny element recenzji. :D Również nie kojarzyłam, aż do momentu gdy dorwałam ją na promocji. Szata graficzna mnie oczarowała. ;)

      Usuń
  14. Ja to nie mogłam skupić się na czytaniu recenzji przez tego rozkosznego kociaka *.*
    Gdzie udało Ci się upolować książkę tak tanio? :D mega-promocja? :D

    Pozdrawiam
    Rav http://swiatraven.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na świecie książki. Bardzo często wrzucają tam książki za grosze. ;)

      Usuń
  15. Nie znam tej postaci - ale też kupuję w atrakcyjnej cenie ksiązki. Zawsze moża zobaczy czy mi się spodoba książka. Nie ma wizyty w markecie bez postoju na przecenionych książkach . :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja lubię czuć taki niedosyt, to znaczy że książka była dobra ♡

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim zdaniem książka była przeciętna, ale polecam !
    Zapraszam www.nancys-webdiary.blogspot.com -> nowa odsłona po modernizacji :)
    Miłych walentynek !

    OdpowiedzUsuń
  18. Teraz to już wiem gdzie kupić książki za grosze :) Co do książki mogłabym ją przeczytać ale w letniej porze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo osób polecało mi tą książkę, ale jakoś nie było okazji po nią sięgnąć. Chyba jednak w końcu się skuszę. ;) Słodkie kociaki! *-*
    swiat-zwariowaneej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam wiele pochlebnych opinii na temat tej książki. Myślę, że na pewno kiedyś ją przeczytam. A twoja recenzja mnie jeszcze bardziej zaintrygowała co do treści książki.
    Pozdrawiam :) /Julka
    Zapraszam na nową recenzję:
    http://odkawywoleksiazke.blogspot.com/2016/02/az-po-horyzont-morgan-matson.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Będę musiała się zastanowić, bo te długie opisy - nie bardzo mi pasują.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam o niej, może kiedyś przeczytam. Kicia Ci świetne tło do zdjęć robi. ;)
    Buziaki. ;**

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale bardzo mnie zaciekawiła, a szczególnie wyraziste i jedyne w swoim rodzaju postacie. Kolejny tytuł dołącza do mojej listy :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię powieści detektywistyczne i tę również przeczytam z chęcią. Cieszę się, że zakończenie okazuje się zaskakujące. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurczę! Faktycznie interes życia, na dobrą okazję trafiłaś i wcale się nie dziwię, że kupiłaś. ;) Świetne cytaty, a o książce nie słyszałam. Oj i ten uroczy kot na zdjęciach! :D
    ps. zazdroszczę, że byłaś na ,,Deadpool'', też mam zamiar się wybrać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam tą książkę! Koteł :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. kotek jest taki piękny <3 Książka wydaje się interesująca, chociaż taka trochę nie w moim guście, ale mogę zaryzykować :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kot i książka moje ulubione połączenie :D słyszałam już o tej książce, ale jakoś jeszcze się za nią nie zabrałam, twoja recenzja jednak chyba przyspieszy ten moment ;)
    U mnie po długiej nieobecności nowa recenzja książki. Zapraszam! :)
    http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem szczera fanka twoich kotow ! No rewelacyjni sa ! Wez ich do top model to nagrode masz w kieszeni! :D Jejku wreszcie ksiazka ktora czytalam YES YES YES! :D
    Buziaki!! :*

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam nadzieje ze ja przeczytam :)

    http://treamicii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. hahah kot jest rewelacyjny :D
    zapraszam
    http://slodyczowypotwoor.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Hahaha ten kotek jest przecudny, chociaż wolę pieski :D
    Ale tanio kupiłaś tę książkę, zazdroszczę!
    Buziaki!

    skrytaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Zazdroszczę okazji, w której zakupiłaś książki! Sama z przyjemnością stałabym się ich posiadaczką w takiej sytuacji. Fabuła również jest zachęcająca i nie przeszkadzają mi magiczne stworzenia! Ale tak serio, to ten post skradł twój kot i nie ma co się oszukiwać!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Miśka przesłodka :D aż ciężko oderwać wzrok. Coraz częściej sięgam po kryminały, a w połączeniu z fantastyką powinno być nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  35. To nazwisko trochę mnie odstrasza więc póki co spasuję xD (wiem jestem okropna xD)

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że to nie to samo co John Green ale to samo nazwisko ;D
      Jak dla mnie to mówi samo przez się xD
      Jestem dziwna xD

      Usuń
  36. Gratuluję zakupu po atrakcyjnej cenie! Uwielbiam takie wyprzedaże w księgarniach :D

    OdpowiedzUsuń
  37. O książce pierwszy raz słyszę, ale właściwie coś w niej jest... jestem zintegrowana :D Może i mnie uda się kupić ją gdzieś na promocji :D

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka