Weekend z książką - ,,Złe dziewczyny nie umierają" Katie Alender.

,,Duchy są wszędzie. Nie sposób ich uniknąć. Próbujesz jedynie unikać tych,
które chcą cię zabić."
- Katie Alender ,,Złe dziewczyny nie umierają"



Rzadko sięgam po horrory, ponieważ cykor ze mnie tragiczny i jednocześnie lubię przesypiać noce w spokoju, bez nasłuchiwania czy nic nie czai się za moimi plecami. Książka ,,Złe dziewczyny nie umierają” na początku do mnie nie przemawiała, zwłaszcza jak przeczytałam o opętaniu, a raz niestety film o tym oglądałam i do tej pory na wspomnienie o nim zaczynam bzikować. :)  Jednak pozytywne recenzje skłoniły mnie do sięgnięcia po tę pozycję i kolejny raz mogę stwierdzić, że horror horrorowi jest nierówny.

Alexis nie jest duszą towarzystwa, a wolny czas woli spędzać z aparatem w ręku, wyczekując odpowiednich momentów do sfotografowania. Przyjaciółką może nazwać swoją młodszą siostrę, która również jest specyficzna. Kasey ma obsesję na punkcie starych lalek i nikomu nie pozwala wchodzić do swojego pokoju, by przypadkiem nikt ich nie ruszał. Główna bohaterka przywykła do takiego życia i uważa je za dość normalne, jednak pewnego dnia wszystko zaczyna się zmieniać. Drzwi same zaczynają się otwierać i zamykać, woda zaczyna się samoistnie gotować, a klimatyzacja, chociaż jest wyłączona sprawia, że w całym mieszkaniu powiewa chłodem. Gdyby tego było mało to siostra Alexis zaczyna mieć zaniki pamięci, a jej piękne błękitne oczy zaczynają iskrzyć zielonym blaskiem. Czy te wszystkie wydarzenia są prawdziwe? A może Alexis niepotrzebnie wszystko wyolbrzymia? Główna bohaterka musi zdecydować, czy chce zrozumieć to, co do tej pory było zarezerwowane jedynie dla filmów grozy i co najważniejsze – czy chce uratować życie swojej młodszej siostrzyczki.


,,- Patrz, czas już włożyć makaron - stwierdziła, wskazując rondelek na palniku.
Woda wrzała, bąbelki powietrza entuzjastycznie mknęły ku powierzchni.
Moje dłonie w jednej chwili stały się chłodne i spocone. 
- Kasey - powiedziałam - Jeszcze nie włączyłam palnika. 
Jaj twarz pobladła."

Może zacznę od całej ,,strasznej” atmosfery panującej w książce. Nie zaprzeczę, że dzięki takim zjawiskom jak samo zamykające się drzwi można się trochę wczuć w klimat horroru, jednak jak dla mnie to nie wystarcza by przerazić czytelnika i jednocześnie nie zniechęci tych, którzy nie przepadają za tego typu książkami. Czyli idealna lektura dla osób, które boją się własnego cienia. Przyjemna pozycja, która cały czas trzyma w napięciu i doprowadza do lekkiego dreszczyku na plecach. Bardzo lubię gdy do historii zostaje wprowadzona postać ducha, ponieważ ich byt zawsze mnie intrygował. Często trafiam w książkach na zagubione dusze, które nie robią nikomu krzywdy i jedynie są cichymi obserwatorami. Tutaj jednak mamy do czynienia z istotą, której bliżej do demona, który istnieje tylko po to by wyrównać rachunki. Więc każdy, kto lubi duchy na pewno znajdzie w tej historii coś dla siebie, bo autorka interesująco przedstawiła motyw złej duszy i na dodatek większość wydarzeń umiejscowiła w starym domu, który od razu można by było nazwać nawiedzonym. Z biegiem wydarzeń poznajemy historię miejsca zamieszkania sióstr i dowiadujemy się, że działy się tam bardzo złe rzeczy. Wtedy zaczynają pojawiać się w głowie nurtujące pytania, czy aby na pewno w domu jest tylko jeden duch? A może toczy się tam prawdziwa walka dobra ze złem? Rozwiązywanie tajemnicy sprzed wielu lat zaostrza apetyt na dalsze czytanie i trzyma w niepewności do ostatniej strony książki.


,,Nie mogłam pozwolić, aby moje straszne życie zaplamiło czarnym tuszem przygnębienia to, co zdołał dla siebie odbudować."

Bohaterowie książki nie wywarli na mnie jakiegoś ogromnego wrażenia. Przez ich zachowanie miałam czasem wrażenie, że jest to książka głównie dla nastolatków, którzy bardziej będą mogli się wczuć w ,,normalną” część książki, czyli tę co opisuje typowe życie młodzieży. Główna bohaterka ma 15 lat, jest prawdziwą outsiderką, omija zajęcia i ma przez to sporo problemów. Kto by pomyślał, że dzięki opętanej siostrze znajdzie prawdziwą przyjaciółkę i chłopaka, który jest wyjątkowo wyrozumiały i nie przeszkadza mu dziwne zachowanie Alexis. Na początku starsza z sióstr bardzo mnie zaintrygowała, taka buntownicza postać z zasadami i całkiem innym podejściem do życia. Jednak im bliżej było końca książki tym bardziej stawała się schematyczną nastolatką, która pod otoczką dziwności skrywała dziewczynę, która z chęcią pójdzie na bal i na dodatek w różowej sukience. Najbardziej spodobała mi się Kasey – młodsza siostra Alexis, która od początku sprawiała, że czytelnik czuje lekki niepokój. Całe jej zafiksowanie na punkcie lalek było dla mnie bardziej przerażające niż demon, który ją opętał. Od razu dawało się dostrzec, że dziewczyna ma słabą psychikę i bardzo łatwo nią manipulować. 

Uważam, że książka może nie przypaść do gustu osobom, które szukają porządnego horroru, gdzie krew się leje strumieniami, a z każdej szafy wychodzi zjawa, która czyha na życie bohaterów. Historia sama w sobie jest dość schematyczna, zwłaszcza w tych przyziemnych momentach, ale trochę inaczej wygląda sprawa z duchem i jego motywacjami. Chociaż też już nie raz trafiało się na zjawy, które za nic nie chciały odejść w spokoju, bo w świecie żywych trzymała ich chęć zemsty, czy jakieś niedokończone sprawy. Na pewno będzie to świetna lektura dla młodszych osób i tych, które dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę ze strasznymi historiami. Ja nie żałuję, że zapoznałam się z tą książką, bo była miłą odskocznią od wszystkiego, co do tej pory czytałam, a na dodatek będę wiedziała, że przy kupowaniu nowego domu trzeba obowiązkowo wyrzucić rzeczy starych właścicieli, bo nigdy nie wiadomo, czy w którejś z nich nie zakotwiczyła się mściwa dusza.

62 komentarze :

  1. Nie lubię, gdy krew leje się strumieniami, ale mam wielką ochotę na książkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z jednej strony coś mnie ciągnie do tej książki, a z drugiej lekko odpycha. Jak trafię na nią w bibliotece, to jednak przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu sięgnąć po tą książkę. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałem mnóstwo pozytywnych opinii i z chęcią przeczytam tą historię, bo na prawdę mnie intryguje :D
    Pozdrawiam
    http://czytaniapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam oglądać horrory (ostatnio zamiast typowego Sylwestra urządziłyśmy z koleżankami noc horrorów), jednak do książek o takiej tematyce nadal się nie przekonałam. Co prawda mam w planach przeczytania ''Wypowiedź jej imię'' oraz ''Szaleństwo'', ale nie będę dużo od tych pozycji wymagała. ''Złe dziewczyny nie umierają'' z tego co wywnioskowałam po Twojej recenzji byłby dla mnie za słabe - zdecydowanie wolę mocniejsze wrażenia. Po za tym piętnastoletnia główna bohaterka nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia (outsiderka, która idzie na bal w różowej sukience? Czuję się totalnie zawiedziona i załamana). Poczekam jeszcze jak przyjaciółka przeczyta tę książkę i dopiero jeśli powie, że warta jest czasu, to może się przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba dobra książka dla, ja się boje prawie wszystkiego...:D/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytam typowych horrorów - powieści autorstwa Stephana Kinga do mnie nie przemawiają, dlatego pomyślałam, że horror młodzieżowy będzie dla mnie idealny. Jak się okazało, książka okazała się przyjemna, ale właściwie nic więcej. Na dreszczyku się skończyło, krwi mi nie zmroziła :) Dennie moim zdaniem wypadł tu wątek miłosny i kompletnie nie mam pojęcia, po co go w ogóle wprowadzona - "a co tam, czemu by nie osłodzić horroru..." No nie, to wypadło naprawdę słabo :/ Ogólnie książka przyjemna i nie żałuję, że przeczytałam, troszkę się tylko zawiodłam :)
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  8. w sumie miałam tę książkę w planach, ale teraz to już sama nie wiem :p pewnie szybko podejmę decyzję pod wpływem chwili kiedy zobaczę tę książkę na bibliotecznej półce. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się ciekawie :)
    chociaż nie wiem czy znajdzie się na mojej półce...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tę powieść na oku, ale podchodzę do niej bez większych oczekiwań, bo wiem, że na pewno nie będę się bać :) Mimo wszystko lubię czasem poczytać takie lżejsze historie grozy, zwłaszcza że te o opętaniach i nawiedzonych domach wydają mi się wyjątkowo realistyczne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Od samego początku nie ciągnie mnie do tej książki, a po Twojej recenzji jeszcze bardziej upewniłam się w tym, by jej nie czytać. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie interesuje mnie ta książka. Raczej sięgnęłabym po nią tylko w chwili desperacji, kiedy nie miałabym już czego czytać :)
    Zdjęcie z kotem jest interesujące :) To, jak spogląda w bok, mi się bardzo podoba...
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  13. Już sam tytuł i okładka bardzo mnie intrygują, więc mam nadzieję, że gdzieś uda mi się trafić na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa, aczkolwiek nie czytam książek
    http://16lipca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. "Złe dziewczyny nie umierają" to mój must-read. Cieszę się, że tak wiele osób pozytywnie wypowiedziało się na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka mnie intryguje, nie powiem. Jeśli tylko trafię na nią to jak najbardziej siegnę po tą pozycję. Uwielbiam kiedy w życie wtrącają się byty nadprzyrodzone. :D A książki z dreszczykiem na wieczór - idealne!
    Buziaki. <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapowiada się ciekawie, być może sięgnę! :D
    Buziaki :*
    http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładna okładka i intrygujący tytuł. Niestety również jestem strasznym cykorem i nigdy nie przeczytałam żadnego horroru. Gratuluję odwagi :D

    ceceobverse.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też należę do tych, co boją się własnego cienia, i nie czytam żadnych horrorów, ale ta książka wydaje się mieć interesującą fabułę :) Kto wie, może za jakiś czas się odważę stawić jej czoła :D Pozdrawiam /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  20. Boże ta książka jest cudowna! Muszę koniecznie ją przeczytać :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślałam, że ta książka będzie trochę bardziej przerażająca, bo właśnie takie lubię. Jednak nie skreślam jej jeszcze ze swojej listy i myślę, że dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka zbiera dobre recenzje i już mnie zainteresowała, gdy czytałam inne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam już o tym na jednym blogu i już wtedy książka bardzo mnie zaciekawila gdy tylko znajdę czas napewno po nią sięgnę :) pozdrawiam :)

    mój blog ❤

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie mogę się doczekać kiedy będę miała ją w swoich łapkach. Od dawna czekam, aby wydali ją w Polsce i nareszcie to zrobili. :D
    Buziaki :*
    Książkowy duet

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam ;) musze w końcu zacząć czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Coś nie coś o niej słyszałam. Może przeczytam.Pozdrawiam i zapraszam do mnie zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też jestem strasznym cykorem, dlatego trochę obawiałam się sięgnięcia po "Złe dziewczyny...", ale okazało się, że jest to bardziej młodzieżówka z elementami fantastyki niż pełnokrwisty horror. W przeciwieństwie do ciebie, bardzo polubiłam Alexis - może pod koniec nieco odbiegła od prezentowanej przez siebie na początku pozy, ale jest jedną z lepszych głównych bohaterek.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytałam i bardzo mi się podobała, choć trzeba przyznać, że krew rzeczywiście się nie leje. Mimo wszystko wywarła na mnie wrażenie... to taki bardzo lekki, leciteńki kryminał, ale ma świetne momenty, dla młodszych - rewelacja!

    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Opis książki bardzo zachęca do przeczytania.
    Wygląda na ciekawą!
    Swoją drogą, masz ślicznego kota :)

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Myślę, że ta książka jest akurat dla mnie, bo ja średnio przepadam za horrorami, niezbyt lubię się bać, ale właśnie odrobina dreszczyku jest czasem potrzebna! :D
    Pozdrawiam, Shelf of Books :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Opis zachęca. Niestety nie czytałam, ale własnie szukam jakiejś fajnej książki
    Zapraszam Mój Blog - klik
    Nowy wpis - Konkurs

    OdpowiedzUsuń
  32. Mimo, ze wydaje sie być interesująca, to horror to jednak nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mimo, ze wydaje sie być interesująca, to horror to jednak nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zazwyczaj nie przepadam za oglądaniem horror'ów a tym bardziej ich czytaniem. Książki przekazują dużo detali i metafor które zostają mi w głowie ;D Ta książka zdaje się interesująca i już kilka razy o niej słyszałam. Chyba będzie trzeba zamówić książki ; )

    Pozdrawiam, Ilonciaa

    http://kissmeifyouwant.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  35. Mogłam przeczytać, ale odpuściłam sobie kolejną młodzieżówkę :)
    Ostatnio preferuję kryminały :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo fajny kot, choć sprawia wrażenie, że chciał zwiać przed zdjęciem :P
    Ja usilnie próbuję zrobić zdjęcie z książką mojemu psu, ale zawsze się peszy!

    Książkę bardzo chciałabym przeczytać. Twoja recenzja robi wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój kot zawsze ma minę jakby nienawidził mnie za to, że robię mu zdjęcia. :D Psa nigdy nie miałam, ale z kotami łatwo się współpracuje. Są tak leniwe, że przez pół dnia nie ruszają się z miejsca - idealne warunki do robienia zdjęć. :)

      Usuń
  37. Jestem bardzo ciekawa tej książki, przeczytałam kilkanaście pozytywnych rekomendacji i myślę, że powinna mi się spodobać. Osobiście nie szukam w horrorze przelewu krwi więc nie jest to dla mnie żadną ujmą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. zrób kiedyś posta z samymi kotełami:D

    OdpowiedzUsuń
  39. Sama nie wiem co mam myśleć o książce. Z jednej strony jestem na tak, a z drugiej nie za bardzo... recenzje są różne. Myślę, że jeśli złapię ją w bibliotece to spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Książkę przyjemnie mi się czytało, ale nie by było to nic nadzwyczajnego. Ciekawi mnie o czym będzie drugi tom, bo pierwszy skończył się w taki sposób, że trudno to ciągnąc ;)
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widziałam to ma być kolejny duch. :)

      Usuń
  41. Cóż za przypadek, że akurat u mnie napisałaś, że cykor z Ciebie jeśli chodzi o horrory, a właśnie zrecenzowałaś jeden :D Ja osobiście unikam horrorów z serii opętanie i te sprawy, niezależnie czy to film czy książka, czy cokolwiek innego. Szczególnie mnie przerażają i sprawiają, że bzikuj ;x takim rzeczom mówię stanowcze nie i choćby nie wiem jak dobra książka - nie przeczytam, oj nie :x

    Pozdrawiam
    Rav http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę rzadko sięgam po horrory, a jak już to te w lekkiej formie, które nawet dziecka nie przerażą. :D

      Usuń
  42. A mnie naprawdę żadne horrory nie są w stanie wystraszyć no... A czytałam gdzieś recenzję, że niby książka jest właśnie straszna... A tutaj skoro mówisz, że rzadko sięgasz po gatunek... a nie była taka straszna... uh, to ze mną jest coś nie tak czy z horrorami, które czytam :D

    OdpowiedzUsuń
  43. A wiesz, że ja tez unikam horrorów? Nie lubię się bać podczas czytania. Sięgając po "Złe dziewczyny nie umierają" nie spodziewałam się, że będzie to horror. Trochę się obawiałam, ale jak zaczęłam czytać to przepadłam. Książka jest straszna to fakt, ale nie aż tak bardzo ;). Można wytrzymać, choć ciarki na plecach są ;).

    OdpowiedzUsuń
  44. Od dawna w księgarni patrzę na tą książką i coś mnie przyciąga do niej :p

    http://zamknietawslowach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. No tak... naprawdę nie lubię horrorów i można mnie szybko przestraszyć, ale cieszę się, że ta książka nie jest taka straszna, bo chciałabym ją przeczytać ^_^

    OdpowiedzUsuń
  46. Ciekwawe, może się skuszę, bardzo mnie zaciekawiłaś siostrą Alexis. Nie lubie krwawych horrorów , więc może od tego zacząć?
    Już wiem dlaczego u mnie na blogu napisałaś, że ostatnio czytałaś ksiażkę o opętaniu ;-) Ta jednak na pewno jest straszniejsza,
    Obserwuje i zapraszam
    http://fanofbooks7.blogspot.com
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo chciałam przeczytać tę książkę, ale nie przepadam za takimi pół-horrorami. Uwielbiam te całkiem straszne, po których nie odważyłabym się zasnąć bez zapalonego światła, więc jak na razie chyba podziękuję ;)
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  48. Ta książka zapowiada się ciekawie :D dużo o niej słyszałam i sama chce się w końcu przekonać czy mi się spodoba :) ciekawa recenzja chociaż trochę się boję że będę ją czytać po nocach, a potem nie będę mogła zasnąć hehe mam nadzieje że tak nie będzie, ale znając mnie będzie :D pozdrawiam cieplutko
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  49. Książka raczej nie dla mnie :D Bałabym się spać później :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Książka zapowiada się świetnie, chętnie bym przeczytała, ale lektura od kilku tygodni leży i czeka na otwarcie :(
    Mój blog
    Pozdrawiam i zapraszam!
    Mój blog
    Jeśli się spodoba zaobserwujesz? Będzie mi bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Uwielbiam horrory :) z pewnością sięgnę po tą książkę :)Dam znać co o niej myślę :) widziałam zapowiedź deadpool :) daj znać później czy warto się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdopodobniej w poniedziałek naskrobię parę słów na temat tego filmu. ;)

      Usuń
  52. Do tej książki chyba się nigdy nie przekonam ;p

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja się nastawiłam na rasowy horror, a się okazało że to groza w wersji light ;)
    Jak dla mnie za dużo w niej opisów szkolnej codzienności ;)

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka