Weekend z książką - ,,Saga księżycowa: Cinder" Marissa Meyer.


,,Czy istoty twojego pokroju wiedzą, czym jest miłość?
Czy ty w ogóle coś odczuwasz, czy to jedynie kwestia... oprogramowania?"
- Marissa Meyer ,,Saga księżycowa: Cinder"


Saga księżycowa jest dość dobrze oceniana w blogosferze i od dawna była mi polecana. Z jednej strony chciałam przeczytać ,,Cinder”, a z drugiej obawiałam się, że może już nie zrobić na mnie wrażenia.  Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie wyrobiła własnej opinii i po przeczytaniu książki miałam dość pozytywne odczucia. Na drugi dzień dotarło do mnie, że tak naprawdę w tej książce nie było niczego zaskakującego i chociaż miło mi się ją czytało to nie zostanie w moich myślach na dłużej.

Opis z okładki:
Saga przyszłości ma swój początek dawno, dawno temu… Cinder mieszka w hałaśliwym Nowym Pekinie, zdziesiątkowanym przez zarazę. Jako dziewczyna cyborg o tajemniczej przeszłości jest obywatelką drugiej kategorii. Lecz kiedy na jej drodze staje przystojny książę Kai, Cinder nagle znajduje się w epicentrum międzygalaktycznej walki z bezlitosną królową Luny. Rozdarta między obowiązkiem a wolnością, wiernością a zdradą, musi wyjawić sekrety swojej przeszłości, aby ochronić przyszłość...


,,- Nie wiem. Nie pamiętam nic sprzed operacji.
Erland uniósł brwi, a w jego błękitnych oczach zamigotało światło rozświetlające pokój.
- Operacji cybernetycznej?
- Nie, zmiany płci.
Uśmiech lekarza zgasł jak zdmuchnięta świeczka.
- Żartowałam."

Nigdy nie przepadałam za bajkami o księżniczkach, bo były dla mnie zbyt przesłodzone. Cinder opowiada całkiem nową historię o Kopciuszku, która wcale nie jest taka kolorowa jak jej pierwowzór. Główna bohaterka jest Cyborgiem i klasyfikuje ją to do obywateli drugiej kategorii, a kontrolę prawną sprawuje nad nią okropna macocha. Oczywiście nie obyło się bez dwóch przyrodnich sióstr, z których jedna jest skończoną paskudą, a druga o dziwo traktuje Cinder jak przyjaciółkę. Mamy też księcia, który zainteresował się dziewczyną od pierwszego spotkania i usilnie starał się ją namówić do wzięcia udziału w balu. Każdy, kto zna historię o kopciuszku wie, że księżniczka gubi pantofelek. Cinder również coś gubi, ale nie jest to wstępem do dobrego zakończenia. Na tym kończą się podobieństwa z bajką i zaczyna się o wiele bardziej skomplikowana historia, w której na próżno szukać matki chrzestnej, która chociaż na kilka godzin sprawiłaby, że życie Cinder stałoby się piękniejsze.


,,Czy istoty twojego pokroju wiedzą, czym jest miłość? Czy ty w ogóle coś odczuwasz, czy to jedynie kwestia... oprogramowania?"

Rzadko się zdarza, że główna bohaterka spodoba mi się o wiele bardziej niż jej wybranek - cud bożyszcze. Cinder ma bardzo silną osobowość i chociaż wie, że jest w ciężkiej sytuacji to nie załamuje się i zawsze widzi światełko w tunelu. Sama jej kreacja, czyli pół człowiek – pół robot jest czymś niespotykanym i wprowadza powiew świeżości do historii. Jest najlepszym mechanikiem w Pekinie, dzięki czemu jej macocha z córkami mają, za co żyć. Dobra opinia o fachu dziewczyny dociera nawet do zamku i w ten o to sposób trafia na nią książę. Kai niestety już nie wywołał na mnie pozytywnego wrażenia, bo okazał się typowym księciem z bajki, dla którego każda kobieta traci głowę. Był niesamowicie przystojny, niesamowicie dobry i niesamowicie bezbarwny. Jak dla mnie nawet jego poczucie humoru nie ratowało sytuacji, bo nadal był dość nijaką postacią. Całe szczęście, że wątek romantyczny nie był zbyt mocno zarysowany, ponieważ Cinder w pojedynkę wypadała o niebo lepiej niż z księciem. Ciekawą odmianą było to, że nasza główna bohaterka nie potrafiła się rumienić na widok księcia, ale za to tak się przegrzewała, że po prostu traciła przytomność – tak to już bywa z technologią, która w kryzysowych sytuacjach lubi się wyłączyć. Ważną rolę w historii odgrywa również lekarz, którzy stara się odnaleźć lekarstwo na zarazę – taka jest oficjalna wersja jego pobytu w zamku. Bardzo polubiłam jego postać, ponieważ na początku wydawał się trochę nieobliczalnym i zabawnym doktorem, a na koniec udowodnił, że jest odważny i działa w wyższej sprawie.


,,Łatwiej jest przekonać innych o swojej urodzie, jeśli samemu nie ma się co do niej wątpliwości. Lustra mają jednak nieprzyjemny zwyczaj przekazywania prawdy."

Historia, choć miła również jest niesamowicie przewidywalna i kompletnie nic mnie w niej nie zaskoczyło. Może już taki urok baśni, które wciągają w swoją historie, ale nie sprawiają, że człowiek wytrzeszcza oczy z zaskoczenia. Od samego początku wiedziałam, kim się okaże główna bohaterka, a cała tajemnicza otoczka wokół jej osoby była jak najbardziej niepotrzebna. Motyw zarazy również nie był zbyt odkrywczy, a tym bardziej, kto będzie na nią odporny, a komu niestety nie uda się przeżyć. Szkoda również, że wątek królowej Luny był tak mało wykorzystywany, ponieważ moim zdaniem ta postać ma ogromny potencjał i mam nadzieję, że w kolejnych tomach sagi będzie częściej dawać o sobie znać. Bardzo spodobała mi się historia mieszkańców księżyca, to jak się różnią od zwykłych ludzi oraz ich obsesja na punkcie perfekcyjnego wyglądu, która łączyła się z wstrętem do luster. Wyrachowana i manipulująca swoim ludem królowa jest jak najbardziej świetną kandydatką na typową przedstawicielkę złej strony, która nie raz uprzykrzy życie głównej bohaterki. 

Podsumowując, książka jest ciekawą historią, w którą został wpleciony motyw Kopciuszka i zapewne spodoba się niejednej fance tej bajki. Dla mnie niestety przewidywalność była zbyt męcząca i trochę się zawiodłam, że nie było w niej, chociaż jednego punktu zaskoczenia. Dlatego nie mogę zaliczyć jej do swoich ulubieńców, ale na pewno sięgnę po kolejną część, bo słyszałam, że jest o wiele lepsza.

Ocena:
6/10

53 komentarze :

  1. Kopciuszek cyborgiem? Nie brzmi to zbyt obiecująco ;P Nie przekonuje mnie to jak na razie.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, 1 książki gdzie słyszę, że główna bohaterka jest pół cyborgiem :) Może być ciekawe.
    Pozdrawiam i zapraszam na najnowszą recenzję
    http://fanofbooks7.blogspot.com
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę tę czytałam :) podobała mi się. Była przewidywalna, ale mi to bardzo nie przeszkadzało. Według mnie druga część jest gorsza.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Great post! Cats are super cute :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, nieeee! Co oni zrobili z Kopciuszkiem? :O

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś miałam ją w planach, potem o niej zapomniałam. Dzięki za przypomnienie

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już wiele recenzji, w której recenzenci nie widzieli wad w Cinder, a tu proszę, jednak książka ma jakieś wady... i to nawet sporo. Mimo wszystko książka ta jest na szczycie mojej listy "must read". Jestem jej bardzo ciekawa. No i uwielbiam baśnie o księżniczkach. Co prawda może były one przesłodzone, ale mam do nich wielki sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się za to bardzo podobała ta książka i dlatego jestem zawiedziona, że nie wszystkie tomy są przetłumaczone :(
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa tej serii, może się na nią w najbliższej przyszłości skuszę. Genialne te książki z tyłu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Od jakiegoś czasu chcę sięgnąć po tę książkę, ale trochę hamuje mnie to, że saga nie została w Polsce kontynuowana... Cóż, mam nadzieję, że te dwa pierwsze tomy mi się spodobają :p
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Bo coraz częsciej jest ten sam schemat - i zaczyna to być męczące - albo za dużo czytamy... hihihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się ostatnio nad tym zastanawiałam, czy przez ciągłe czytanie nie psujemy sobie zabawy, bo większość książek jest już do granic możliwości przewidywalna. :D

      Usuń
  12. Kiedyś bardzo chciałam ją przeczytać, obecnie mój zapał znacząco ostygł.

    OdpowiedzUsuń
  13. UUU dzis długi pościk :* Pożerasz ksiazki całkiem jak ja! Natomiast ja sie ostatni przerzuciłam znów na filozofie :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś.. nie jestem tą książką zainteresowana. Ale kociaki jak zawsze najlepsze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam o tej książce już wiele dobrego, ale nie jestem nią zainteresowana jakoś specjalnie. Hybryda człowieka z cyborgiem zupełnie mnie nie przekonuje...
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tej książki i nie wiem czy ją przeczytam, koty natomiast są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czuję tego klimatu więc raczej nie sięgnę, zdaje mi się, że będzie to dość schematyczna lektura... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. niestety, ale nie dla mnie ta książka.
    Pozdrawiam.
    http://nacpana-ksiazkami.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślałam nad nią, ale boje się, że byłaby dla mnie trochę nazbyt infantylna.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś chciałam przeczytać tę książkę, ale z czasem o niej zapomniałam. Myślę, że nadal mogłaby mnie zainteresować, ale po Twojej recenzji wiem już, że nie będzie to nic ponad typową rozrywkową historię.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo bardzo chcę przeczytać tą serię! Szkoda tylko że w Polsce nie ma wydanych wszystkich tomów :(
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba nie sięgnęłabym po tą książkę sama z siebie, jednak 6/10 to nie jest aż taka najgorsza ocena. :D
    Zapowiada się dość ciekawie, jednak cyborgi? Jakoś to chyba nie dla mnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam całkiem sporo o tej książce, muszę przyznać, że bardzo mnie zainteresowała. Na pewno po nią sięgnę gdy tylko na nią gdzieś natrafię :) /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie czytam książek, preferuje filmy ale to raczej rzadko.
    ontheicce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Mi ta książka całkiem się spodobała, czytało się ją przyjemnie, chociaż to fakt, że wiele sytuacji dało się przewidzieć. Wielka szkoda, że w Polsce nie ma wydanych kolejnych części, bo jestem ich ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, również z chęcią poznałabym całą serię. :)

      Usuń
  26. Wybacz że wcześniej usunelam komentarz ale coś się popsulo. Co do książki to nie słyszałam o niej ale na pewno kiedyś sięgnę, moja lista jest bardzo długa ale znajdę czas :) zapraszam na mojego bloga również jest o książkach na tym profilu zaczynam od nowa także przydałoby mi się małe wsparcie :)

    mój blog ❤

    OdpowiedzUsuń
  27. To nie jest zdecydowanie książka dla mnie... już samo wspomnienie o tym, że bohaterka jest cyborgiem mnie zniechęca... zresztą kiedyś miałam jakąś książkę w rękach z serii "saga" i nie porwała mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna saga nie świadczy o wszystkich innych. :)

      Usuń
  28. Twoj opis brzmi zachecajaco. Chyba zabiore sie niedlugo za ta pozycje.
    Zapraszam na mojego bloga. http://tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ach, te koteły :) książkę ma w planach, ale odkąd pozmieniał się nieco mój gust, zleciała w hierarchii :)

    pozdrawiam,
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Historia z przyszłości zaczyna się "Dawno, dawno temu"... :P
    Coś jakoś mnie ta książka do siebie nie przekonała :/. Gdybym jednak nie przeczytała recenzji, ale oglądała tylko zdjęcia z kotami... może bym się skusiła ;P!
    BLOG PO REMONCIE [klik!]

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja się domagam postu z biblioteczką - tutaj tak pokazujesz tylko fragmenty i no :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej, na specjalne życzenie pojawi się w przyszłym tygodniu moja biblioteczka. :D chociaż ciężko ją tak nazwać, bo aktualnie książki mam poupychane w różnych częściach pokoju. :)

      Usuń
  32. Wczoraj w bibliotece trzymałam ją przez 10 min i zastanawiałam się: "wziąć czy nie?". Ostatecznie nie wzięłam, ale tylko dlatego, że mam parę książek do doczytania.
    Okładka jest cudowna ♥

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytałam już kilka recenzji o tej sadze i większość z nich była pozytywna,dlatego też - pomimo,iż to nie do końca mój styl - mam zamiar kiedyś sięgnąć po nią :-) A nuż mi się spodoba :D Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zapraszam na 16 rozdział! :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Niestety nie znam, ale kotki są takie śliczne, że nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Słyszałam sporo o sadze księżycowej, sama nie wiem co mam o niej sądzić przez sprzeczne opinie. Muszę się sama z nią zapoznać :)
    skrytaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Wiele osób mnie do niej namawia, ale ja wciąż się waham :|
    Tak dużo książek, tak mało czasu...

    OdpowiedzUsuń
  38. To zdjęcie z kotami jest fenomenalne :D
    A co do książki, to mnie ciekawi, ale jakoś nam ze sobą nie po drodze...

    zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  39. Szkoda :( Ja szczerze uwielbiam tę serię (dobra... to moja ulubiona xD <3)
    Nie wiem, dla mnie nie była aż taka przewidywalna :D Nie spodziewałam się, że Peony zachoruje albo że na końcu wtrącą Cinder do więzienia o.O Po za tym w tej części nie ma wielu moich ulubionych postaci xD A doktor... to ciekawa postać ;) (tajemniczy uśmiech kogoś, kto przeczytała aż trzy części xD) Ogólnie polecam trzecią część - NAJLEPSZA! :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam :)
    Dawno mnie tu nie było, ale to dlatego, że nie mogłam znaleźć Twojego bloga xD (W końcu przypomniałam sobie, że zostawiałaś u mnie komentarze i tam na pewno będzie link ;) )
    Chciałam Ci powiedzieć, że:
    1. Mój blog dalej funkcjonuje :D http://andrew-scott-poland.blogspot.com/
    2. Przeczytałam książkę "Nomen Omen", której recenzję zamieściłaś na blogu i bardzo mi się spodobała :)
    Pozdrawiam i obiecuję, że będę tu częściej :D

    OdpowiedzUsuń
  41. tytuł mnie nie zaciekawił ale Twój opis już tak :)

    jzabawa11.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie przepadam za motywem Kopciuszka i też nie cierpię przewidywalności w książkach, dlatego książka ta jest raczej nie dla mnie, jednak muszę przyznać, ze seria ta ma bardzo ciekawe okładki :)
    A kociaki jak zawsze, mimo, że gdzieś tam w tle, to jednak bohaterowie pierwszego planu :D

    pozdrawiam
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo piękna okładka, jednak się nie skuszę. Nie przemawia do mnie ta historia.
    Pozdrawiam i czekam na recenzję kolejnej książki z sagi, może wtedy skoro ma być ciekawsza?

    OdpowiedzUsuń
  44. Cinder jest cudowna, najlepsza bohaterka, uwielbiam ją. ;) A książę nie zachowywał się najlepiej, więc trudno było go w pełni polubić. Kocham serię, więc niestety z resztą nie mogę się zgodzić, nie było przewidywalnie, to na pewno! :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego ile się czyta takowych historii. Dla mnie było mocno przewidywalne. :)

      Usuń
  45. Tak żem czułą, że raczej przeciętna... ale niektóre recenzje naprawdę są pochlebne ;) Bym przeczytała mimo wszystko - by się przekonać, czy warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Wiesz, że nie lubię fantastyki, ale zaglądam do ciebie. Bo tu zawsze jest co poczytać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę! Mnie fantastyka tak wciągnęła, że nie potrafię skusić się na inną tematykę, przez co wiem, że dużo osób nie znajdzie tutaj książki dla siebie. :) Może w najbliższym czasie uda mi się doczytać coś z innego gatunku. :)

      Usuń
  47. Słyszałam o tej serii, ale póki co nie zaczynam żadnych nowych. Ale na pewno sięgnę. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka