,,Dwór cierni i róż" Sarah J. Maas.


,,Nie wstydź się nawet przez chwilę robienia tego, co przynosi ci radość."
- Sarah J. Maas ,,Dwór cierni i róż"


Niecierpliwe wyczekiwałam premiery ,,Dworu cierni i róż". Autorka książki już dawno podbiła moje serce historią Celaeny ze ,,Szklanego tronu", więc nie mogłam ominąć jej najnowszej pozycji. Opis na okładce również mocno zachęca. Baśń o Pięknej i Bestii? Do tego dla fanów Georga R.R Martina? Brzmi świetnie, ale czy faktycznie tak wyszło?

Opis z okładki:
Dziewiętnastoletnia Feyre jest łowczynią – musi polować, by wykarmić i utrzymać rodzinę. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w poszukiwaniu zwierzyny coraz dalej, w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythian – krainy zamieszkanej przez czarodziejskie istoty. To rasa obdarzonych magią i śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem. Kiedy podczas polowania Feyre zabija ogromnego wilka, nie wie, że tak naprawdę strzela do Faerie. Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z Wysokiego Rodu Tamlin, w postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn. Feyre musi wybrać – albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do Prythian i spędzi tam resztę swoich dni.


,,Niektórzy szukają mnie przez życie całe, lecz nigdy się nie spotykamy,
Pocałunek zaś ofiarowuję tym, którzy nie depczą mnie swymi stopami.
Niektórzy mówią, że łaskami swymi obdarzam mądrych i gładkich,
Lecz me błogosławieństwo jest dla tych, którym nie brak odwagi.
Zazwyczaj me działanie zdaje się wszystkim darem cudnym,
Lecz wzgardzona staję się potworem do pokonania trudnym
I chociaż każdy cios mój góry kruszyć by pozwolił,
Gdy zabijam, robię to bardzo powoli..."

Klątwa, bestia i miłość - na pewno brzmi to znajomo dla każdej osoby, która oglądała ,,Piękną i Bestię". Wszyscy wiedzą na czym polega klątwa wisząca nad księciem i jak należy ją złamać. Sam pomysł oparcia się na tej baśni jest dla mnie strzałem w dziesiątkę. Autorka  oczywiście urozmaica swoją historię i tworzy świat pełen magicznych i niepowtarzalnych istot, które oddziela od ludzi niewidzialny mur. Można by było zarzucić autorce, że cała historia toczy się zbyt pięknie, ale czy na pewno musi to być wadą? W końcu wszystko oparte jest na dobrze znanej nam bajce z dzieciństwa, więc gdyby opowieść potoczyła się całkiem inaczej to zapewne straciłaby swój urok. Niektórym historią pasują piękne i proste zakończenia, co nie oznacza, że wcześniej wszyscy bohaterowie mieli z górki. Akcja książki rozwija się w dobrym tempie. Od wprowadzenia w ludzkim świecie i wyjaśnienia historii sporu między człowiekiem, a Faerie, a potem przenosi się do tajemniczej krainy, w której rządzi magia. Gdy główna bohaterka trafia do rezydencji księcia wszystko nabiera tempa i kolorów. Wpadamy w wir tajemnic i niekonkretnych odpowiedzi. Wszystko staje się podejrzane i wraz z Feyre pragniemy zrozumieć do jakiego miejsca trafiliśmy i czy aby na pewno jest bezpieczne. W momencie, gdy już myślimy, że sytuacja staje się jasna, pojawia się ucieleśnienie zła i psuje sielankę bohaterów. Wtedy dopiero akcja brnie jak szalona, spowija ją mrok, a na dodatek mamy styczność z całą zgrają zachwycających bohaterów.


,,- Czy nie sypiasz nocami, aby przygotować sobie świeży zapas
ciętych ripost na kolejny dzień?"

Pierwszy raz od dawna nie mam zastrzeżeń do żadnych bohaterów. Naprawdę autorka się popisała i stworzyła wielobarwne postacie, które całkowicie kradną uwagę czytelnika. Każdy jest oryginalny i ma przypisane swoje charakterystyczne cechy. Główna bohaterka - Feyre mogłaby się wydawać standardową bohaterką w młodzieżówkach. Młoda, z trudną sytuacją rodzinną, która straciła nadzieję na lepsze życie. Jednak o dziwo ją polubiłam. Nie narzeka i nie ma tendencji do użalania się nad sobą, czy swoim wyglądem, co jest praktycznie nieodłączną częścią nastoletnich bohaterek. Jest waleczna i chociaż wielokrotnie strach ją paraliżuje to nadal ma jasny umysł i potrafi podejmować ważne decyzje. Zaimponowała mi również swoją determinacją podczas walki o ukochanego, chociaż na pierwszy rzut oka była na straconej pozycji. Książę Tamlin również zaskakuje swoją osobowością. Nie poddaje się w próbach złamania klątwy i obrony swojego Wiosennego Dworu. Romantyczny i muzycznie utalentowany, co może zadziwić każdego, kto widział go w formie okrutnej Bestii. Jego przyjaciel Julian wielokrotnie ratował smętne sytuacje i rozluźniał je swoim poczuciem humoru, które nie raz było mocno ironiczne. Wierny i lojalny nawet w momentach, gdy mógł stracić życie. No i na koniec perełka całej historii, czyli władca Dworu Nocy - Rhysand. Coś mi się wydaje, że skradnie serce nie jednej czytelniczki, która ma słabość do niejednoznacznych postaci. Mroczny, ale jednocześnie skłonny do poświęceń i dobrych czynów. Postać, która wielokrotnie udowadniała, że nie da się mu przykleić łatki ,,zły", czy ,,dobry".


,,Lepiej umrzeć z uniesioną głową, niż płaszcząc się niczym nędzny robak."

Tak, miałam po tej historii wielkiego kaca książkowego. Uwielbiam nową wersję Pięknej i Bestii, która wielokrotnie mnie zaskakiwała i sprawiała, że dostawałam wypieków na twarzy. Pokochałam świat wykreowany przez Maas i jej postacie, które choć wymyślone były bardzo realne. Wielkim plusem jest stworzenie głównej bohaterki, która uwielbia sztukę i dzięki temu mieliśmy dokładny wgląd w świat który ją otaczał. Wszystko zostało opisane, wręcz z dokładnymi kolorami, które grały ważną rolę w życiu Feyre. Nadprzyrodzone postacie stały się namacalne i można było je sobie wyobrazić w najdrobniejszych szczegółach. Nurtuje mnie tylko jedna rzecz, a dokładnie, czy to właśnie jest książka dla miłośników Georga R.R Martina. Szczerze nie mam pojęcia, czemu takowe zdanie znajduje się na okładce, ponieważ nijak ci autorzy do siebie pasują. Maas wykreowała baśniową historię, która czasem bywała okrutna, ale nie była tak drastyczna jak twórczość Martina. ,,Dwór cierni i róż" można porównać do róży, która pięknie wygląda, ale od czasu do czasu straszy swoimi cierniami, co jednak obchodzi się bez rozlewu krwi. Nadaje to smaczku całej baśniowej otoczce i sprawia, że nie jest mdła i przesłodzona. Autorka znowu zachwyciła mnie swoim pomysłem i z niecierpliwością czekam na jej kolejne książki. 

36 komentarzy :

  1. Skończę ostatnią część Szklanego Tronu i prawdopodobnie rzucę się na tę książkę. Wątpię by Sarah mogła napisać coś słabego, a twoja recenzja tylko to potwierdza. Dwiestronyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest to do końca mój gatunek literacki. Kicie masz przeslodka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dalej jak wczoraj w moje łapki wpadł Dwór cierni i róż i mam nadzieję, że uda mi się zapoznać z nim jeszcze w majówkę! Zobaczymy jak to wyjdzie :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo, a moja przyjaciółka cosplayuje disneyowską Bellę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie to jest grube :o A kociak PRZESŁODKI (i jaki zaborczy, książka jak rozumiem już jest jego? :D )

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, książki to jego poduszki i nie mam prawa ruszać. :D

      Usuń
  6. Nie czytałem żadnej z jej książki, ale widzę wciąż niesłabnące zainteresowanie jej książkami. Nie wiem tylko, czy jest to seria dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba musiałbyś się sam przekonać. Ja bym powiedziała, że to bardziej fantastyka dla kobiet, ale na kilku blogach widziałam, że mężczyznom też się spodobała. Mówię głównie o ,,Szklany tronie", bo o ,,Dworze cierni i róż" nie widziałam za dużo recenzji. :D

      Usuń
  7. Fajna recenzja!:)
    Zapraszam do mnie asiaknebel.blogspot.com :) Będzie mi bardzo miło jak pozostawisz po sobie ślad I zaobserwujesz ja napewno się odwdzięcze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna recenzja!:)
    Zapraszam do mnie asiaknebel.blogspot.com :) Będzie mi bardzo miło jak pozostawisz po sobie ślad I zaobserwujesz ja napewno się odwdzięcze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja dzisiaj właśnie skończyłam Szklany tron! To też muszę przeczytać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze powiedziawszy nie słyszałam o jej książkach, ale raczej nie mój typ. Nie wiem czy kiedykolwiek sięgnę po tę pozycję. Mam jeszcze sporo innych do nadrobienia! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie słodkie kocurry :3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na wzajemną obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawno nie czytałam takiej książki więc może po tą sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja z niecierpliwością czekam na możliwość przeczytania tej książki. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurczę,nie spodziewałam się tego,że książka jest aż tak dobra :) Mam zatem nadzieję,że uda mi się ją przeczytać w niedługim czasie :) Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubie tego typu historię :) jeżeli tylko się do niej dorwe to przeczytam :)

    Truskaweczka

    OdpowiedzUsuń
  16. Każda recenzja tej książki, jaką w ostatnim czasie widzę, jest pozytywna! Czy to możliwe, by można było napisać coś tak genialnego? Nie mogę się doczekać, aż się przekonam <3 /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam jeszcze Szklanego tronu, ale czeka już na przeczytanie. Tak samo Dwór cierni i róż, mam nadzieję, że mi się spodoba ;)

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Jako dziecko uwielbiałam historie o Pięknej i Bestii, więc już to powoduje, że powieść Maas wydaje mi się intrygująca. Twoja recenzja również zachęca, więc będę musiała poszukać tej powieści :) A porównanie do Martina to pewnie tylko chwyt reklamowy, teraz co druga książka musi się do niego odwoływać na okładce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne tak, ciągle spotykam się porównaniami do Gry o tron, czy Harrego Pottera i Władcy Pierścieni, a jeszcze ani razu nie wyszło na to, by książka dorównywała tym historią. :)

      Usuń
    2. To prawda, również nie spotkałam się z sytuacją, żeby tak szumna rekomendacja miała potwierdzenie w rzeczywistości.

      Usuń
  19. Nie ciągnie mnie do pani Maas. Jakoś nie podoba mi się cała fabuła. Z tego typu książek wolę sięgnąć po "Królową Tearlingu". A te kotki widać, że chyba lubią czytać;D
    Przewodnik Czytelniczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie ,,Królowa Tearlingu" nie zrobiła zbytniego wrażenia. Mam nadzieję, że druga część jest lepsza. :)

      Usuń
  20. Muszę przyznać, że strasznie mi się podoba tytuł tej książki, przyciąga uwagę i brzmi interesująco. Fabuła zresztą też wydaje się być świetna, Piękna i Bestia to moja ulubiona bajka więc po tę pozycję koniecznie muszę sięgnąć :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że muszę obowiązkowo ją złapać i przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bajki i baśnie uwielbiam, a do Pięknej i Bestii dodatkowo mam sentyment ❤❤❤❤❤❤
    Pióro tej autorki lubię i chciałabym przeczytać Dwór cierni i róż ^_^

    OdpowiedzUsuń
  23. Kocham "Szklany Tron" tej autorki, a tą książkę mam dostać na urodziny, ale to dopiero za 5 dni! Jak ja tyle wytrzymam?! Narobiłaś mi takiego smaka, że nie wiem czy nie wymusić na przyjaciółce wcześniejszy prezent :D Piękna i Bestia to moja ulubiona baśń z dzieciństwa, więc mam co do tej książki wysokie wymagania :D
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Fabularnie wydaje się strasznie ciekawa :D "Piękna i bestia" była jedną z moich ulubionych bajek w dzieciństwie. Jak tylko książka została wydana w Polsce, to wiedziałam, że będzie moja :D Od niedawna mam ją na swojej półce i wkrótce przeczytam :D
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Nadal nie czytałam "szklanego tronu" tej autorki ale mam już go w planach, więc na tą pozycje również będę polowała bo wydaje się mega ciekawa :)
    onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam ochotę na tę pozycję ale najpierw szklany tron ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uroczy kot :D Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, zdecydowanie muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Polubiłam tę autorkę dzięki "Szklanemu tronowi", więc po tę książkę również na pewno sięgnę. Bardzo zaciekawił mnie pomysł na fabułę, oparty na baśni ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj, ta autorka zawojowała jak widać polski rynek czytelniczy! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne zdjęcia - kot wymiata:) Książkę muszę kupić koniecznie i sprawdziś fenomen Maas:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ooo, to już kolejna recenzja tej książki, która sprawiła, że mocniej zabiło mi serce na samą myśl o niej. Szklany tron był niesamowity. Mam nadzieję, że Dwór cierni i róż także taki będzie :D

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka