O nierównościach w świecie książkoholików.


Ostatnio z coraz większą przykrością muszę stwierdzić, że chyba nie ma żadnego grona ludzi, w którym nie byłoby wywyższania się i poniżania drugiej osoby. Zanim zaczęłam prowadzić bloga uważałam, że osoby, które kochają książki są na tyle wrażliwe i wszechstronne, że potrafią pojąć różnorodność ludzkich preferencji. Byłam niesamowicie naiwna i czasem mam wrażenie, że lepiej żyło mi się w niewiedzy, w moim małym świecie z ulubionymi książkami niż teraz, gdy dotarły do mnie pewnie druzgoczące fakty. Zawsze uważałam, że każdy ma prawo do czytania tego co chce, a druga osoba nie powinna z tego powodu pluć jadem. Ba, nawet uważałam, że czytanie samo w sobie jest tak wielką wartością, że jak widziałam osobę z książką w ręku to nie potrafiłam przestać się uśmiechać i potajemnie zerkać z ciekawości na tytuł książki. Ostatnio niestety coraz częściej trafiam głównie na fanpage ,,znawców" literatury, na których non stop toczą się wojny na temat tego, który gatunek książek jest najlepszy, albo dla których nie warto tracić czasu. Jeden z moich ulubionych cytatów mówi ,,Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła", a jednak są osoby, które najlepiej wrzuciłyby cała beletrystykę na stos i podpalili, wykonując przy tym nieokrzesane modły byleby tylko cały ten ich zdaniem ,,badziew" zniknął z powierzchni ziemi. Ja naprawdę w takich momentach się łapię za głowę i zastanawiam, co jest nie tak z ludźmi. Książki mają wiele zastosowań, służą do nauki, rozrywki, refleksji, czy chociażby głupiego odmóżdżenia przy nadzwyczaj kiepskich pozycjach, ale taka jest prawda, że nawet te kiepskie pozycje są potrzebne, bo nie da się non stop czytać o fizyce kwantowej.

 
Każdy ma swój gust i sam potrafi stwierdzić, czy dana książka coś wniosła do jego życia i póki te pozytywne, czy negatywne komentarze są związane z jego osobistymi odczuciami jest naprawdę wszystko w porządku. O wiele gorzej dzieje się w momencie, gdy jedna osoba poniży drugą tylko dlatego, że czyta ona niewłaściwą jego zdaniem książkę. Jak dla mnie żaden szanujący się człowiek nie powinien oceniać człowieka ze względu na to co czyta, a tym bardziej nie dyskryminować go. Jeśli ktoś lubi czytać o wampirach to niech czyta, może taka osoba chce poszerzyć swoją wiedzą na temat zastosowania czosnku przeciw wampirowi, w końcu nigdy nie wiadomo co się czai za zakrętem. Jeśli ktoś lubi czytać o pięknych historiach miłosnych to czemu nie? Może niektórzy tego potrzebują, bo w jakiś sposób to ich wspiera na duchu. Wszystko jest dla ludzi i wiadomo, że jednemu mniej lub bardziej przypadnie do gustu jakiś gatunek, ale niech się wtedy zajmie swoją ulubioną tematyką, a innym da robić to, co oni uwielbiają. Mój blog jak widać jest tylko o fantastyce, ponieważ aktualnie nie mam ochoty na inne gatunki i czuję, że to właśnie dzięki fantastyce moja wyobraźnia w końcu może się popisać, czego żaden inny gatunek nie potrafił mi zapewnić. Kiedyś czytałam wszystko co wpadło mi w ręce i dzięki temu wiem, że na przykład nie lubię romansów i mam świadomość, że zapewne z tego gatunku jest masa książek, które wywołują poruszenie i zasługują na przeczytanie, ale ja akurat szukam w książkach czegoś całkiem innego i wiem, że w romansach tego nie znajdę. Zawsze staram się komentować takie książki w miarę cywilizowany sposób i nie ranić drugiej osoby, która zapewne uważa takową pozycję za ósmy cud świata, bo sama wiem jak się czuję, gdy ktoś obraża fantastykę w stylu ,,infantylne historyjki", czy ,,bajki dla dzieci" i to tylko na podstawie kilku książek przekreśla cały gatunek. Swoją drogą jestem bardzo ciekawa, czy swoim dzieciom czytają np Grę o tron. Szkoda, że niektórzy ludzie są tak zaślepieni swoimi racjami, że nie potrafią po prostu cieszyć się tym co lubią i również innym pozwolić na taką radość.


Dzisiejszą notkę napisałam w sumie pod wpływem kilku okropnych komentarzy pod pewnym postem, na którym jedna z osób wręcz przekreśliła 3/4 blogosfery książkowej ponieważ jej zdaniem ludzie, którzy czytają fikcję literacką są nic nie warci i przez takie osoby te JEDYNE warte uwagi blogi, czyli na temat non-fiction, czy naukowe, giną gdzieś w tłumie między wampirami i tanimi melodramatami. Kiedyś też trafiłam na opinię, że szkoda drzew na tworzenie książek, które są dla nastolatków. Strasznie mnie przygnębia takie dyskryminowanie ludzi, którzy wkładają całe serce w swojego bloga, a potem ktoś powie, że to jest bez sensu, bo pisze na temat zmyślonych opowieści, zamiast zająć się czymś poważniejszym. Dla mnie póki blog jest wykonywany z pasją to jest jednym z lepszych blogów, który jak najbardziej zasługuje na popularność, a osoba, która mówi, że takowe blogi jedynie zaśmiecają blogosferę powinna się ugryźć w język i najlepiej zastanowić nad swoim brakiem odbiorców. Bo to nie książka czytana przez blogera świadczy o jego popularności, lecz całokształt jego pracy. Jeśli ktoś potrafi zainteresować czytelnika, to przekona go nawet do największego ,,badziewia", a jeśli u kogoś nie widać pasji to może to wina człowieka, a nie książki? Mam nadzieję, że takich ludzi jest stosunkowo mało i zajmą się pracą nad swoim blogiem, zamiast narzekać, że są w niszy przez ludzi, którzy czytają książki dla rozrywki i potrafią z pasją o nich opowiadać. 

59 komentarzy :

  1. Bardzo dobrze, że poruszasz ten temat. Każdy ma prawo wyboru i powinien też uszanować to, co leży w preferencjach innych czytelników. Ja przykładowo nie czytam fantasy, ale rozumiem, że innym ten gatunek się podoba. Lubię ten cytat, który umieściłaś, piękny jest :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Poruszyłaś wazny temat. Mnie tez to niesamowicie denerwuje. Moim zdaniem kazdy ma prawo czytać to co chcę. Duzo szumu jest/było na temat trylogii 50 Twarzy Greya. Mnie się ta seria nie podobała, ale nie hejtowałam osób dla których jak piszesz jest to "8 cud świata". A pamietam jak jedna dziewczyna napisała własnie ze bardzo jej się podoba ta ksiazka i dzięki niej zaczęła w ogóle czytać. Na co ktoś jej odpowiedzial ze lepiej zeby w ogóle nie zaczynała bo psuje tylko reputacje. Smieszne, według niektórych powinniśmy czytać same klasyki/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytanie ma sprawiać przyjemność, dlatego jest tyle książek, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Nie rozumiem dlaczego ludzie tak lubią kłócić się o to, które gatunki są lepsze, które gorsze. Opinia opinią, ale nie przesadzajmy.. Ja czytam to co lubię i wiem, że niektórzy wcale nie gustują w takich książkach, ale to bardzo dobrze. Gdyby wszyscy czytali to samo... Nawet nie chcę sobie tego wyobrażać ! Bardzo ciekawy post!
    Pozdrawiam! ♥
    http://natalie-and-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Święte słowa! Ja wychodzę z założenia, że to, co podoba się dla mnie, nie musi podobać się innym i vice versa. Jednak nie mam prawa krytykować kogoś za to, że uwielbia literaturę zupełnie nietrafiającą w mój gust, bo nie chciałabym, aby ktokolwiek traktował mnie jako gorszy sort, dlatego, że oprócz literatury faktu bądź klasyków, lubię nieraz sięgnąć po erotyk, powieść obyczajową czy młodzieżową. Szanujmy się nawzajem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że aktualnie wśród ludzi pojawia się jedynie buntownicza natura, chęć wywyższania i umiejętność plucia jadem, a o szacunku coraz więcej osób zapomina.

      Usuń
  5. Podpisać się mogę pod Twoimi słowami obiema rękami... Niestety ja też długi czas żyłam w błogiej nieświadomości,kompletnie nie zdając sobie sprawy z tego,że istnieją również i tacy,którzy będą krytykować blogi książkowe :( W kraju,w którym większość ludzi nie przeczyta w roku nawet jednej książki takie sytuacje nie powinny mieć miejsca,bo za wszelką cenę powinno się promować czytelnictwo... Szkoda,że nie wszyscy są w stanie to zrozumieć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wiele ludzi chce udowodnić, że czytanie nie jest wartością, a moim zdaniem jest i to na dodatek taką, która zanika.

      Usuń
  6. Zgadzam się w całej rozciągłości z tym, co napisałaś. Zresztą pierwszy post na moim blogu też poruszał to zagadnienie (a może raczej "problem"?) Jak widać jest to coś, co wielu osobom rzuca się w oczy.

    Pozdrawiam cieplutko,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z tobą w 100%. Zwłaszcza co do tego ostatniego na temat "marnowania drzew na książki dla nastolatków". Zwłaszcza, że według statystyk, to właśnie nastolatkowie stanowią pokaźną część czytelników a dorośli czytają tyle co nic, ewentualnie kilka książek na rok (nie szufladkuję tutaj wszystkich do jednaj kategorii, wiem, że są osoby, które czytają naprawdę wiele książek, nie chcę nikogo obrazić, po prostu podpieram się na różnych informacjach).
    Jak dla mnie bezsensem jest też wciskanie młodzieży (w tym mi) książek które absolutnie nas nie interesują (chociaż może znajdzie się przypadek jeden na milion, który polubi takich "Krzyżaków" czy "Dziady"). Ja się pytam - czym oni chcą nas zachęcić do czytania? "Ogniem i mieczem" czy "Potopem"? Rozumiem, osobom dorosłym, starszym, może się to podobać ale nie każdy młody człowiek lubi powieści historyczne... Rozumiem też, że trzeba przekazywać wartościowe historie, uczyć o przeszłości narodu ale bez przesady. Ja sama miałam w swoim życiu taki okres, że twierdziłam iż książki są głupie a czytanie ich jest bez sensu. Co było powodem? W całości winne były ciężkie dzieła literackie przerabiane na j.polskim, przestarzały kanon lektur i archaizmy. Tak, może i byli to wielcy narodowi autorzy, może i nadal są ale to tak jakby wciskać miłośnikowi horrorów i grozy słodkie, naciągane romansidła dla naiwnych nastolatek. Bezsens i głupota. Może i nuż ktoś polubi takie powieści ale ile tego będzie? Jedna setna? Mniej?...
    Jak na mój gust "eksperci" w dziedzinie literatury, którzy przeczytali tak wiele wspaniałych epopei narodowych powinni być na tyle rozgarnięci ażeby wiedzieć i pamiętać, że w większości nie spodoba się/nie przypadnie do gustu to młodszym odbiorcom, a oni sami raczej nie zaczynali od Sienkiewicza (chociaż nie wątpię iż takie osoby są). Nie rozumiem tego bagna hejtu na blogi/vlogi o książkach młodzieżowych lub jak wspomniałaś fantasy czy innych. Jak to mówią każdy ma to co lubi. Czy to tak trudno zrozumieć?

    Uff... Ale ci się rozpisałam... Po prostu zawsze jak słyszę, że jakieś tam książki są głupie coś mnie trafia. Sama preferuję pewne gatunki literackie, innych nie, ale nie będę tutaj nikogo obrażać przez to, że lubi to, czego ja nie cierpię. Bez przesady. Jeśli chcemy promować czytelnictwo w Polsce i na świecie to może przestańmy ubliżać jego pomniejszym gatunkom?...

    Poruszyłaś bardzo ważny temat i napisałaś bardzo ciekawie, pozdrawiam cieplutko ^^

    ksiazki-bez-tajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze miałam problem z lekturami i strasznie mnie zniechęcały. Zwłaszcza, że na dość pokaźne tomisko było bardzo mało czasu. Jednak mam wrażenie, że w tym kierunku za dużo się nie zmieni, a jeśli lektury będą się zmieniać to nadal tylko na historyczne, bo szkolnictwo właśnie takie uważa za kształcące. Moja polonistka zawsze mówiła, że beletrystyka jest nic nie warta i jedynie marnuje się na nią czas. Przykre, ale prawdziwe.

      Usuń
  8. ksiązki tak jak i ludzie zyja własnym zyciem i mówią swoim jezykiem, jednak Twój post pokazła mi i w sumie udowodnił to nad czym tez myślałam :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli coś się sprzedaje - ma pełne prawo bytu i ten, kto temu zaprzecza, jest kompletnym idiotą -> to do tych, którzy uważają, że na młodzieżówki szkoda lasów ;P
    Ja sama jestem specyficznym człekiem. Mogę wyrażać się negatywnie na sporą ilość tematów, szczególnie, że lubię wyrażać swoje zdanie, niemniej... raczej nijak się ma to do tego, jak postrzegam danego człowieka. Tzn. OKej, taki "Zmierzch" to w moich oczach kupa, radochę sprawi mi wypisywanie jego wad po kolei (bo ja lubię <3 <3), ale jak ktoś to lubi, to mi nic do tego ;P Nie oceniam człowieka po tym, że lubi coś innego, niż ja. No, nie tylko po tym - to tylko niewielka część jego osobowości. Nie jestem i nie będę grzeczną, cichą dziewczynką, gdy coś mi się nie podoba, bo tak nakazuje społeczeństwo uznające każdą negatywną wypowiedź za dyskryminację, ale do nienawiści do osób czytających coś innego bardzo mi daleko XD Z resztą staram się, aby to było widoczne w moich recenzjach, na końcu każdej starają się choć trochę wyjaśnić dla kogo dana książka może okazać się dobra, nawet jeśli mi się zupełnie nie podobała.
    Szczerze mówiąc, sama nie zauważyłam jakiegoś hejterstwa w tym towarzystwie, ale może dlatego, że mam to po prostu gdzieś...? Pisze swoje, czytam co mnie interesuje, komentuje jak mam ochotę i tyle. To u mnie normalne, że jestem gdzieś "w tyle" i ostatnia o niektórych rzeczach się dowiaduje ;D A głupi ludzie byli zawsze i będą zawsze w każdym towarzystwie. Czytanie nie jest równoznaczne z byciem wrażliwym geniuszem. To marnowanie wolnego czasu nie lepsze i nie gorsze od innych sposobów, nie wymagające wcale większej wrażliwości od gier (planszówek, czy tych na pc), filmów, czy sportu.
    http://drewniany-most.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. btw. nienawidzę, brzydko mówiąc, pieprzenia o nierównościach XD Każdy z nas jest INNY, co zaprzecza stwierdzeniu RÓWNY. Skoro liczba 2 jest RÓŻNA od liczby 1 to nie jest jej RÓWNA no nie? Nierówność jest cudowna i dobra. To właśnie równość sprawia, że pojawia się brak szacunku (no sorry, ale nie chce być traktowana jak facet). Dopiero zaakceptowanie jej w połączeniu z szacunkiem do drugiej osoby da dobry efekt ;)
      To tak bonusowo, filozoficznie XD

      Usuń
    2. Nie wiem jak Ty, ale ja nie pieprzę tylko wyrażam zdanie. :) Jak już zauważyłaś każdy ma prawo do swojej wypowiedzi, a mnie denerwuje gdy ktoś uważa się za lepszego bo czyta literaturę faktu i poniża całą resztę czytelników. Dla mnie każdy człowiek ma równe prawa, bo nikt się nie rodzi z łatką ,,lepszy", czy ,,inteligentniejszy", a że ktoś żyje w takim przekonaniu i uważa, że może jeździć po innych to jedynie źle świadczy o tej osobie. Wiadomo, że na świecie jest różnorodność, ale to nie oznacza, że przy tym trzeba się wywyższać. Moje nierówności raczej wskazują na brak szacunku dla ludzi, którzy czytają coś innego, a pod tym względem akurat każdy powinien być tak samo traktowany.

      Usuń
    3. "Pieprzenie" odnosiło się nie do Ciebie konkretnie, a do ludzi, szczególnie np. dziennikarzy, którzy nadużywają tego słowa, gdy niekoniecznie taka potrzeba jest. I równość prawa, a równość każdej jednostki z osobna to dwie różne rzeczy. Przy pierwszej jestem na tak, przy drugiej - kompletnie na nie.
      Niestety, ludzie właśnie rodzą się z "łatkami" jakimi są umiejętności/predyspozycje/talenty, zwał jak zwał... No chyba nikt mi nie zaprzeczy, że nie ma na tym świecie ludzi głupich...? Są, co widać chyba dość wyraźnie nawet w życiu codziennym.
      "Wywyższają się" ludzie na których nie należy zwracać uwagi ;P I w tym przypadku słowa "nierówność" trochę źle używasz moim zdaniem, bo powinnaś mówić właśnie o braku szacunku, a nie o braku równości. Poza tym nie każdy powinien być traktowany tak samo! O to mi własnie chodzi. Drugą osobę należy traktować z szacunkiem, ale nie - tak samo jak wszystkich innych, jak ogół. Gdy zwracam się do konkretnej osoby mówię do jednostki, którą mam traktować indywidualnie.

      Usuń
    4. Każdy może wyrobić swoje predyspozycje, czy talenty. Po prostu jednym zajmie to więcej czasu, a innym mniej. :) Głupim też się człowiek nie rodzi, dopiero inne czynniki na to wpływają. Wydaje mi się, że w tym kontekście ,,nierówność" jest dobrze użyta, ponieważ nierówne traktowanie, czyli ,,my jesteśmy super bo czytamy książki naukowe, a wy jesteście do bani, bo czytanie beletrystykę" jest jak najbardziej brakiem szacunku do innej grupy ludzi.

      Usuń
    5. Ja napisze o tym post. Zdecydowanie, zrobię o tym post i tam to ładnie wyjaśnię, o! Bo ja lubię na ten temat pisać i dyskutować.
      No właśnie z predyspozycjami nie jest tak do końca ;) Częściowo da się coś wyrobić, jasne, dla chcącego nic trudnego, niemniej jesteśmy lepiej, lub gorzej uwarunkowani genetycznie. Gdyby było inaczej każdy z nas byłby taki sam. I własnie ja powiedziałabym, że każdy rodzi się głupim i tylko od niego zależy, czy z tej głupoty "wyjdzie", ale to akurat mój spaczony sposób postrzegania świata XD
      ZNÓW TO ZROBIŁAŚ XD Nierówność =/= brak szacunku. Nie używaj tego zamiennie, bo to zupełnie inne rzeczy. Wyjaśniałam już to przecież :c Nierówność - bo się od siebie różnimy. Brak szacunku - gdy ktoś traktuje drugą osobę jak śmiecia... xd

      Usuń
    6. ,,Nierówność nie dotyczy tylko zasobności naszych portfeli. To pewien społeczno-kulturowy porządek, który dla większości ludzi oznacza gorsze zdrowie, słabszą edukację, mniej szacunku i brak możliwości dalszego rozwoju." - z tej strony http://myslec.pwn.pl/Ksiazki/Socjologia/Nierownosc-ktora-zabija. Miałam całkiem niedawno ten temat na socjologii i między innymi dlatego tak mnie naszło na rozmyślania nad tym.

      Usuń
  10. Nie wiedziałam że ludzie tak reagują, nigdy nie spotkałam się z takim czymś. Uważam tak jak ty że każdy może czytać to co lubi a jeżeli komuś to nie odpowiada to niech po prostu o tym nie myśli tak byłoby lepiej niech nikt nie wchodzi sobie w drogę z powodu książek

    Truskaweczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się i również się z czymś takim nie spotkałam. Owszem, mam jakieś pojęcie o człowieku, który czyta taki lub inny gatunek, ale nigdy nie pomyślałam, że ktoś jest beznadziejny i niewarty mojego zainteresowania.

      Usuń
  11. Cóż kogoś obchodzi co kto czyta, to sprawa każdego z osobna. Jak? szkoda drzew na książki dla młodzieży? nw kto wymyślił tak bezsensowne zdanie. Sama pochłonęłam kiedyś masę książek różnego rodzaju i do tej pory wspominam je z sentymentem i wracam do niektórych, tak na rozluźnienie. W sumie nie miałam pojęcia, że niektórzy mają aż taki problem ze sb, że się i tego czepiają :)
    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja niestety takie poniżanie z powodu czytania książek spotykam głównie w szkole, gdzie uznawana jestem za kujona z mega nudnym życiem. Bardzo fajnie, że poruszyłaś ten temat, jednak szkoda, że ludzie nie zastosują się do tego co napisałaś. Uważam, że każdy z nas jest inni, każdy ma inny gust, dlatego też każdy z nas ma prawo czytać inny gatunek literacki. Nie interesuje cię to, nie pasuje - nie odzywaj się na ten temat. Spotkałam się dość niedawno z krytyką na mój temat, ponieważ na korytarzu szkolnym czytałam książkę pt. "Przytul się do mnie", która porównana została od razu do "50 twarzy Grey'a" przez okładkę. Ja niestety na tym ucierpiałam, ponieważ zostałam wyśmiana jakie to gówna czytam itp. Nie rozumiem takiego zachowania wśród ludzi. Jeżeli ja czegoś nie lubię to nie obracam się jakby w danym terenie, ponieważ wiem, że nic mi to nie da. Jedna książka jest lepsza, druga gorsza i jest to całkowicie normalne zjawisko. Normalne jest też to, że każdy czyta co mu się podoba, więc...sama nie wiem co już mam powiedzieć. Osobiście przemilczałam daną sytuację, z którą się spotkałam, ponieważ głupim do rozumu się nie przemówi :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/04/dwor-cierni-i-roz.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja koleżanka miała taką sytuację w autobusie, że obca osoba jej wytknęła, że czyta ,,badziewie". Od tamtej pory wstydzi się czytać w miejscach publicznych.

      Usuń
  13. Zgadzam się z Tobą w 100%. Znam taką jedną dziewczynę, która krytykuje młodzieżówki i dla niej osoba, która czyta takie książki jest nikim i od razu z miejsca ją skreśla. Rozmawiałam z nią kiedyś na ten temat i od tamtego czasu patrzy się na mnie tak jakby chciała mnie zabić za to, że nie czytam "mądrych" książek. Każdy powinien czytać, co chce i co mu się podoba,a ludzi nie powinno się oceniać ani po wyglądzie, ani po tym co czytają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja na szczęście nigdy nie spotkałam się z takimi komentarzami. Niektórzy ludzie zdecydowanie się nudzą i za bardzo interesują się cudzym życiem. Nikogo nie powinno interesować, po jakie książki ktoś sięga. To jest całkowicie prywatna i indywidualna sprawa. Poza tym nikt nikogo nie zmusza do wchodzenia na bloga, który mu się nie podoba. Ja w ogóle nie potrafię zrozumieć takich ludzi. Jak można pisać takie rzeczy? W głowie mi się to nie mieści. Prędzej bym sczezła, niż napisała komuś coś takiego. Wchodząc na blogi widzę tylko miłość do książek, ogromną pasję i to jest najważniejsze. Każdy powinien szanować opinię i poglądy innych osób. W innym przypadku człowiek wykazuje się niedojrzałością i złym wychowaniem.
    Fajnie, że poruszyłaś taki temat :)
    Pozdrawiam serdecznie.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz rację! Ja nie lubię fantastyki, to wiesz, ale nigdy w żaden sposób nie obrażam. Z każdej recenzji staram wyciągną, coś dla mnie. Ty lubisz fantastykę, a ja kocham się w romansach i kryminałach. Osobiście już po 2 miesiącach blogowania doczepiła sie do mnie "anonimowa" postać. Obrażała mnie - to boli. Nie prowadzę bloga dla wydawnictw, tylko dla sibie. Robię to dla siebie! I uszanujmy, każdego zdanie. Raz post jest lepszy, a raz gorszy, to się zdarza. Ale głupotę trzeba tępić z zarodku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, anonimy potrafią być okrutne, ale cóż, skoro są to osoby, które nawet nie potrafią podać swojego imienia to już mówi samo za siebie. Niby ignorowanie ich to najlepsza metoda, ale czasem jednak nerwy popuszczają.

      Usuń
  16. Zgadzam się z Tobą - lepiej czytać może i glupiutkie historyjki niż nie czytać w ogóle. Takie jest moje zdanie. A wywyzszanie się kosztem innym to może po prostu leczenie kompleksów;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przejmuj się takimi komentarzami. Zawsze znajdzie się ktoś na tyle sfrustrowany, że musi pluć jadem w sieci. Lepiej robić swoje i nie przejmować się, jeśli ktoś negatywnie to skomentuje.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie ma możliwości uniknięcia takiego wywyższania. Ja np. znałam pewną dziewczynę, która uważała się za lepszych od innych, bo była wielką nauczycielką historii i czytała tylko książki historyczne, a my, idioci, którzy lubimy te lżejsze lektury powinniśmy zginąć marnie... -,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ciężko zrozumieć, że nie każdy pasjonuje się historią. Miałam ten przedmiot jako rozszerzony w liceum i wtedy naczytałam się tyle książek, że do dzisiaj nie mogę patrzeć na historyczną tematykę.

      Usuń
  19. Zacnie powiedziane! Ludzie czasami zachowują się bardziej prymitywnie niż zwierzęta i to jest przykre. Dlatego zawsze patrzę tylko na czubek własnego nosa i robię to, na co tylko ja mam ochotę. Wtedy nikt mnie nie zrani.
    Przewodnik Czytelniczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aktualnie mam więcej współczucia do zwierząt i bardziej je szanuję niż niektórych ludzi. :)

      Usuń
  20. Święta racja! Sama już nie raz spotkałam się z takim szykanowaniem ze względu na gatunek powieści, czy konkretną powieść. Od razu przychodzi mi do głowy seria o Christianie Greyu - książka mocno kontrowersyjna, którą się albo kocha, albo nienawidzi. Osobiście bardzo lubię całą serię i tak, jest to raczej prosta, niewymagająca powieść, której niektóre momenty dla wielu mogą wydawać się zarówno śmieszne i przesadzone, jak i raczej odpychające. Nie raz czytałam opinie na jej temat, że książka jest okropna i że w ogóle nie powinna zostać wydana, bo tylko zaśmieca rynek czytelniczy, a ludzie, którzy ją czytają są raczej mało wymagający i dość ograniczeni. Cóż, sama siebie tak nie postrzegam i znam wiele osób, którym powieść się bardzo podobała, a z całą pewnością nie można nazwać ich głupcami czy prostakami. Podałam ten przykład, ale oczywiście takich sytuacji jest więcej. Nie rozumiem, dlaczego miałabym aż tak obrażać jakiś gatunek literacki tylko dlatego, że mi osobiście się on nie podoba, oraz ludzi go czytających. Wiele jest takich książek, gdzie aż mnie dziwi, że mogą się one komuś podoba, no ale tak jest i nic mi do tego. Każdy ma inny gust i tak jak powiedziałaś, każdy szuka w czytanych powieściach czegoś innego. Ty czytasz fantastykę, za którą ja za bardzo nie przepadam, jednakże co mi do tego, co czytasz. Z całą pewnością nie oceniam cię za twój ulubiony gatunek. To tak samo, jakbyśmy oceniali innych na podstawie tego co lubią jeść - ja uwielbiam truskawki, a ty kiwi, którego ja nie cierpię... Mam cię za to nienawidzić i wyzywać od prostaków, którzy nie potrafią poznać się na dobrym jedzeniu?
    Smutne, ale prawdziwe. Osobiście uważam jednak, że nie powinno obchodzić nas to, kto co czyta i skupić się na tym, co nam samym sprawia wielką przyjemność - bo w czytaniu o to właśnie chodzi, aby sprawiało nam ono niesamowitą przyjemność. :)
    Pozdrawiam!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie spotkałam się jeszcze z podobnym komentarzem, acz również jestem wielką przeciwniczkę tego, by dzielić czytelników na "lepszych" i "gorszych". Wiadomo, wśród młodzieżówek zdarzają się nierzadko książki schematyczne, niekoniecznie warte pochwał, ale nie można skreślać całego gatunku przez pojedyncze przypadki. Warto sięgać po literaturę nieco bardziej ambitną, ale z drugiej strony - kto wytrzymałby czytając jedynie górnolotne frazesy, epopeje narodowe, literaturę popularnonaukową i inne historyczne tomiszcza? Najpiękniejsze jest to, że my - czytelnicy mamy wybór. Sami decydujemy co w następnej kolejności przeczytamy, przy tym wszystkim oczywiście nie wolno popadać ze skrajności w skrajność.
    Pozdrawiam,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
  22. Rozumiem Twoje wzburzenie, naprawdę, ale myślę, że wynika ono z tego przecudnego przeświadczenia o wartości każdego człowieka, jego pasji i fascynacji - trzymaj się tego! Masa jest ludzi, którzy potrafią skreślić drugiego człowieka przez taką głupotę jak zła książka (zła, więc niedopasowana do gustu osoby skreślającej). To skrajność, a każda skrajność rodzi negatywne uczucia. Plucie jadem na kogoś, kto czyta literaturę młodzieżową czy lekką nie ma najmniejszego sensu, choć prawdą jest, że istnieją książki gorsze i lepsze. I tu jest właśnie pies pogrzebany: nie wartościujmy czytelnika a literaturę. Każdy ma swój gust i czytelnicze przyzwyczajenia, dlatego jeśli moja przyjaciółka zaczytywała się w "Zmierzchu" ja tylko uśmiechałam się, mówiłam, że to nie dla mnie i podsuwałam jej "Wywiad z wampirem" (na szczęście na to poszła :)). Nie sarkałam na nią, choć nie podzielałam jej pasji. To ludzkie. Nierzadko wypowiadam się ostro o literaturze, którą uznaję za niską (nie chodzi o wszystko, co nie jest kanonem), infantylną czy pseudofilozoficzną, ale jeśli ktoś to czyta - brawo dla Ciebie, czytaj dalej! To lepsze od siedzenia z nosem w telefonie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy wyśmiewają kogoś tylko dlatego, że lubi czytać inne gatunki książek np. jak fantastyka. Każdy powinien czytać to co chce i nikt nie powinien się z tego powodu wyśmiewać. Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. też widząc kogoś czytającego zawsze ukradkiem staram się zobaczyć tytuł książki. to, że dana książka mi się nie podoba, nie znaczy, że nie spodoba się innym osobom. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ile ludzi tyle gustów i opinii i nie ma co się sugerować tym. Każda recenzja jest subiektywna, ma do niej prawo i nie musimy jej podzielać. :-) Super post!

    OdpowiedzUsuń
  26. Masz całkowitą rację. Ja sama, chociaż głównie czytam fantastykę czy obyczajówki, lubię sięgać po książki z innych gatunków.
    Każdy ma prawo czytać to, co chce; jednemu podoba się to, innemu coś innego, a następna osoba może w ogóle nie lubić tego, co czytają poprzednie, ale czy to jest powód, żeby od razu jakoś się kłócić i obrażać? Można podyskutować (bo takie dyskusje potrafią być ciekawe), ale bezsensowne obrażanie innej osoby lub książek, jakie czyta...
    Świetny post!
    Pozdrawiam!
    Muminek ^^
    PS. Ogroomny plus ode mnie za gify :P Prześwietne!

    OdpowiedzUsuń
  27. To strasznie niesprawiedliwe, bo sami uważamy siebie za tych super, wielkich i kreatywnych ludzi, bo czytamy. I w rzeczy samej samo CZYTANIE jest dobre. Co z tego, ze książka, którą czytam jest typowym odmóżdżaczem? To jest tak samo jak z muzyką, nie powinniśmy patrzeć z góry na tych co słuchają Justina, bo my słuchamy Beatlesów. Tak samo jak z tymi co czytają "literaturę z wyższej półki" niech nie wyśmiewają tych co czytają młodzieżówki i erotyki, cieszmy sie, że w ogóle czytają ! Halo, czytelnictwo w Polsce zanika i to jest straszne ! Świetny post, który powinien dać do myślenia osobom, które nadal hejtują za inne poglądy
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Każdy z nas jest inny. Mamy różne gusta, poglądy, zainteresowania. Przykro że jesteśmy bardzo nietolerancyjni, próbujemy narzucić innym nasze zdanie i stłamsić tych, którzy nam nie odpowiadając. Dobrze że poruszyłaś ten temat. ;) Co do znawców i krytyków literatury... nie jesteśmy uprawnieni do tak dużej krytyki całego gatunku po przeczytaniu jednej książki! Ale cóż, ja już się nauczyłam, że nie każdy rozumie co do niego się mówi i czasami zwyczajnie nie warto. Kosztuje to za dużo nerwów i wysiłku. Lepiej poświęcić ten czas na dobrą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szczerze? Nie warto się przejmować takimi osobami, naprawdę. Chociaż mnie też to denerwuje, staram się nie zwracać na to szczególnej uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  30. Takiej opinii akurat nie czytałem, ale mam kilku znajomych dla których HP i inna fantastyka to zło totalne, czarna magia i w ogóle wszelkie inne cholerstwo do tępienia na stosach. Także Cię rozumiem. Każdy czyta to co lubi a pisząc bloga wyraża swoje zdanie. Ktoś zachwyca się nad Zmierzchem, to ok, to jego zdanie. Ktoś czyta romansidła i płacze przy nich ze wzruszenia, też dobrze. Ważne, że czyta i nie ogranicza się. Często ambitniejsza lektura przychodzi z czasem i nikt nie zaczytał czytać książek od epopei narodowej :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytanie samo w sobie jest piękne i nie ważne czy książka jest znana, nie znana, szaleją za nią tłumy czy jednostki każda jeśli tylko trafia w nasze serce i gust jest warta przeczytania. Najcudowniejsze ma być to że każdy jest inny i woli co innego :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Zgadzam się z postem w 100%, aczkolwiek jestem trochę zaskoczona, bo jak dotąd nigdzie nie spotkałam się ze szczególnie raniącym komentarzem. Jeśli już to była to konstruktywna krytyka - dzielenie się własną opinią na temat książki, która np danej osobie się nie spodobała. Ale żeby kogoś obrażać bo np lubi fantasy? Oo no to jestem w szoku! Każdy czyta to co lubi, poza tym gust książkowy wraz z wiekiem też się zmienia, co sama doświadczyłam trochę na sobie.. ;) Cieszmy się, że czytamy i czytajmy to co kochamy! :D peace&love! :D

    Pozdrawiam
    Rav http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem w szoku! Nigdy nie spotkałam się jeszcze z takim podejściem do książek, żeby poniżać czy wyzywać się, przez to, że ktoś lubi czytać coś innego. Dla mnie to jest chore i nie potrafię tego pojąć. Czytanie jest pięknem, niezależnie od tego jaki to jest rodzaj, każdy ma inny gust, nie można narzucać komuś tylko jednego gatunku, po to jest ich tyle, aby każdy znalazł coś dla siebie. :)

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Najlepsze są jeszcze takie osoby, które mówią: "Jeżeli nie przeczytałeś takiej, czy takiej książki, to nie masz prawa nazywać się prawdziwym molem książkowym". Z jednej strony takie myślenie jest śmieszne, ale z drugiej absurdalne i krzywdzące :/
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Naprawdę ważny głos w tej sprawie! Sama będę na ten temat pisać pracę magisterską. Sama czytam książki i myślałam, że "spoko, niech każdy czyta, co chce. Sama sięgać po każdy gatunek, ale nikogo przy tym nie dyskryminuję. Nawet bym o tym nie pomyślała", a jednak znajduję coraz więcej głosów, które chcą "sortować" i "etykietować" ludzi według tego czy w ogóle czytają i co takiego czytają...

    OdpowiedzUsuń
  36. Wiesz, że ja nie lubię romansów czy YA, ale niech ktoś sobie czyta, jak chce :D Ja mówię w swoim imieniu, że mi się nie podoba, że nie pasuje mi to i to, a jak ktoś mi mówi, że fantasy jest infantylna - zastanawiam się, za jak dorosłego się uważa, aby mówić, że coś jest infantylne :D Ale ja ogółem podchodzę na luzie do wszystkiego :D I takie samo podejście ci radzę - rób to, co lubisz, a nie przejmuj się niepotrzebnie ludźmi z kompleksami, którzy nie rozumieją przyjemności z czytania i próbują narzucać własne opinie :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Zgadzam się z Tobą co do słowa. Napisałabym długi komentarz, ale w sumie ujęłaś wszystko w tym poście, więc nie ma co dodawać od siebie :C.

    Sama przeczytałam całą sagę "Zmierzch". Miałam wtedy za sobą mało książek, więc przypadła mi do gustu. Mówię to otwarcie, i w sumie tylko dzięki temu, co przed chwilą przeczytałam. Niedawno zaczynałam się wstydzić, że w ogóle coś takiego mi się spodobało. A dzięki Twojemu wpisowi czuję się lepiej. :-)

    Poza tym uwielbiam fantasy, tak jak ty. Zmierzch tak czy owak wypada słabo na tle tych wszystkich książek, które przeczytałam po nim. Wciąż lubię romanse. Jednak tylko, jeśli połączone są fantastyką i inną ciekawą historią. Romanse tylko o jednym - przesłodzone miłością głównych bohaterów - do mnie nie trafiają. Ale spoko, mam przyjaciółkę, która takie coś lubi i jest naprawdę super osobą - dlatego nic nie mam do zakochanych w romansach nastolatek/mężczyzn/kobiet/nastolatków/dzieci.

    Pozdrawiam!
    Alicjonada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Spotkałam się niestety z takimi ludźmi, ale mam wrażenie, że nie ma ich dużo ;) Zgadzam się z Tobą, dyskryminowanie ludzi ze względu na gatunek, jaki czytają... bez sensu. Każdy czyta to co lubi, a literatura ma przecież wiele zastosowań i czasami taki umilacz, odmóżdżacz naprawdę dobrze przeczytać ;) Tym bardziej, gdyby były same książki, załóżmy, naukowe, to ciężko byłoby sobie wyrobić na tym gust ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja myślę że w dzisiejszym czasie - pracy, TV, szybkich przyjemnościach, Fb (...) czytanie jest czymś wyjątkowym i jak ktoś czyta to już jest świetny wstęp! Ja myślę że nie ma co narzekać na poziom książek - bo jak ktoś już łyknie babcyla czytania i przeczyta cześć książek w swoim ( może prostym , może płytkim , może niedocenionym ) stylu - jest duże poczuje chęć na inne książki i tak z kwiatka na kwiatek trafi na coś dobrego i wartościowego.

    OdpowiedzUsuń
  40. Zupełnie się z Tobą zgadzam. Każdy ma prawo czytać takie książki, jakie chce i nikt nie powinien być z tego powodu krytykowany. Przecież wszyscy mamy inne gusta i to naturalne, że jedna osoba polubi daną książkę czy gatunek, a druga nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Trafiłaś w sedno z postem. Nie awidze jak ludzie próbują udowadniać czyja racja jest lepsza. O gustach się nie dyskutuje, każdy ma prawo do swoich opinii, a swój czas powinien poświęcać takiej rozrywce na jaka ma ochotę. Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  42. Też spotykam się z takimi opiniami i za każdym razem się wkurzam. Snobizm w czystej postaci. I co kto inny je wygłasza, to coraz inna literatura zyskuje miano jedynej słusznej. Nawet wśród polskich autorów jest ktoś taki, kto z pogardą wypowiada się o osobach czytających np. książki Kinga, które uważa za śmieci. Pozostaje tylko współczuć takim ludziom, że mają tak ograniczone poglądy.

    OdpowiedzUsuń
  43. Świat byłby strasznie nudny, gdybyśmy posiadali identyczne gusta. W różnorodności tkwi piękno świata i piękno literatury. Powinniśmy szanować prawo do posiadania własnych preferencji.

    OdpowiedzUsuń
  44. Masz zupełną rację. Nienawidzę, kiedy ludzie patrzą na mnie krzywo, bo mówię, że nie przeczytałam Harry'ego Pottera czy Władcy Pierścieni, mimo że lubię fantastykę. Tym bardziej krzywo się patrzą kiedy mówię o tym, jak to Grey wywrócił mój świat do góry nogami.
    A już szczególnie denerwują mnie aroganccy poloniści (w tym moja wychowawczyni), którzy uważają, że beletrystyka nie ma żadnych wartości i "czytać sobie możecie, ale w wypracowaniu wspomnijcie o literaturze wyższych lotów". Za każdym razem mam ochotę tą kobietą potrząsnąć.... To, że ona czyta Buhłakowa i Mickiewicza nie znaczy, że 17-latkowie też mają. Szczególnie jeśli nie rozumieją całej tej filozofii, ponadczasowości i innych rzeczy, które znajdziemy w takiej "literaturze wysokiej".

    OdpowiedzUsuń
  45. Piękne gify, ale nie oto chodzi. Kocham fantastykę, zawsze za nią tęsknię, kiedy muszę ją opuścić, a kiedy książka się kończy to nieraz jest mi bardzo smutno. Jednak fantastyka nie jest jedynym gatunkiem który czytam...
    Na świecie jest tak wiele książek... Gdyby trzeba było zaprzestać sprzedawania produkcji każdej książki o której ktoś powiedział złe słowo, to skończyłoby się to katastrofą. Gdybym ja stwierdziła, że dzieła Mickiewicza trzeba zacząć palić, to podniosłaby się wrzawa. Dlatego sądzę, że warto bronić nawet honoru "młodzieżówek", które są tak pogardzane, a nieraz ciekawsze od innych książek.
    Pozdrawiam i dziękuję za poruszenie takiego tematu,
    Tea
    booksinshadow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka