Powrót do świata Nocnych Łowców - ,,Pani Noc" Cassandra Clare.

,,- Nikt nie jest idealny.
- Ale niektórzy ludzie są idealni dla siebie nawzajem."
- Cassandra Clare ,,Mroczne Intrygi: Pani Noc"


Chociaż czasy młodzieżowe mam już za sobą to ,,Dary Anioła”, czy ,,Diabelskie maszyny” nadal są mi bardzo bliskie. Miło wspominam momenty, gdy na bieżąco czytałam te książki i nie mogłam wyjść z podziwu nad twórczością Pani Cassandry. Wtedy nie widziałam wad w jej książkach, ale czego można się było spodziewać po osobie, która nie miała zbyt dużego porównania z innymi książkami.  O planach na ,,Panią Noc” słyszałam już dawno temu i bardzo się cieszyłam, że autorka nie porzuciła uwielbianego przeze mnie świata. Jednak po skończeniu książki mam trochę mieszane uczucia i na dodatek odczuwam lekki smutek, że już nie potrafię się tak zachwycać historią, która kiedyś sprawiała, że tygodniami nie mogłam wyjść z podziwu.

Opis z okładki:

Minęło pięć lat od wydarzeń przedstawionych w „Mieście Niebiańskiego Ognia”, po których Nocni Łowcy znaleźli się na skraju zagłady. Emma Carstairs nie jest już pogrążoną w żałobie dziewczynką, lecz młodą kobietą, która zamierza za wszelką cenę dowiedzieć się, kto zabił jej rodziców, i pomścić ich śmierć. Wraz ze swoim parabatai, Julianem Blackthornem, musi się nauczyć ufać swojemu sercu i rozumowi, gdy odkrywa demoniczny spisek obejmujący zasięgiem całe Los Angeles, od Sunset Strip aż po morskie fale roztrzaskujące się na plażach Santa Monica. Gdyby jeszcze serce nie prowadziło jej na manowce…

Jakby mało było tych komplikacji, brat Juliana Mark – uprowadzony przez faerie przed pięcioma laty – zostaje teraz uwolniony w geście dobrej woli ze strony porywaczy. Faerie rozpaczliwie poszukują mordercy, który zbiera wśród nich krwawe żniwo – i w tych poszukiwaniach potrzebują pomocy Nocnych Łowców. Kłopot w tym, że w krainie faerie czas płynie inaczej i Mark nie tylko prawie się nie postarzał, ale na dodatek nie rozpoznaje nikogo ze swoich bliskich. Czy będzie w stanie naprawdę wrócić na łono rodziny? I czy faerie naprawdę na to pozwolą? Oto rozdzierające serce wprowadzenie do nowej serii Cassandry Clare, „Mroczne intrygi”, wciągająca gra pozorów, pełna magii i obfitująca w przygody Nocnych Łowców.


,,- Nie taki jest duch Prawa, Emmo. Zapomniałaś? "Twarde prawo, ale prawo".
- A ja myślałam, że "Wkurzające prawo, ale elastyczne". "

Często mam tak, że jak już poznaję bohaterów danej historii to stają się oni dla mnie ulubieńcami i nikt nie może ich zastąpić. Taki problem miałam z ostatnim tomem ,,Darów Anioła", w którym dla mnie było za dużo Emmy i Juliana, którzy w ogóle nie potrafili mnie do siebie przekonać. Narzekałam, że autorka za dużo się rozwodziła nad ich wątkiem, przez co było mniej miejsca dla starych i lubianych bohaterów. Jednak wiedziałam, że jest to również wstęp do nowej serii autorki, więc zaciskałam zęby i czytałam dalej. W ,,Pani Noc” nowi bohaterowie wychodzą na pierwsze prowadzenie i są starsi o 5 lat, co sprawia, że nie są już wadzącymi dziećmi. Jednak odnoszę wrażenie, że autorka zbytnio nie wysiliła się nad stworzeniem nowych postaci, przez co mamy damski odpowiednich Jacke’a i męski odpowiednik Clary. Emma stała się ironiczną dziewczyną, która najlepiej sama stawiałaby czoło licznej grupie demonów. Oczywiście również jest najlepszą Nocną Łowczynią i nikt nie może się z nią równać. Natomiast Julian ma artystyczną duszę i wolne chwile spędza z pędzlem w ręku. Czyż nie brzmi to nazbyt znajomo? Niestety takich schematycznych zagrań jest bardzo wiele w książce i wręcz nie idzie ich nie porównywać z innymi seriami. Oczekiwałam nowych i oryginalnych postaci, a zamiast tego mam kilku bohaterów stworzonych na wzór tych starych. Tym razem lepsze wrażenie wywołały na mnie postacie drugoplanowe, czyli rodzeństwo Juliana, które swoim zachowaniem sprawiało, że uśmiech nie schodził mi z twarzy i z chęcią czytałam o ich wybrykach.  Bardzo podobał mi się też wątek tajemniczej Cristine, która przyjechała do Instytutu na roczną wymianę. Clare swoją nową historię wzbogaciła o wiele pobocznych postaci, co wyszło na plus, ponieważ do tej pory głównie zamykała się na wąskie grono bohaterów.


,,Istnieje różnica między złamanym sercem a zdruzgotaną duszą."

Skoro już o miłości mowa to w tym przypadku autorka również nie wykazała się oryginalnością, ponieważ wątek zakazanej miłości przewijał się w każdej jej serii. Na początku faktycznie to fascynowało, ale z czasem stało się nudne. Faktem jest, że z miłością między Parabatai jeszcze nie mieliśmy styczności, więc z chęcią poznam rozwiązanie tej jakże niegodziwej relacji. W pierwszej części serii dowiadujemy się jedynie kilku drobnych szczegółów na temat takiej miłości i jej skutków. Znając autorkę i jej uwielbienie do cukierkowych zakończeń to i tym razem wszystko się ułoży, więc jestem bardzo ciekawa jak wybrnie z tak skomplikowanej sytuacji. Żeby nie było nudno to wszyscy dojrzali bohaterowie mają swoje miłosne problemy, przez co odnosi się wrażenie, że historia zalatuje telenowelą. Czemu? Ponieważ każdy flirtuje z każdym i nigdy nie wiadomo, kto z kim w ostateczności się zwiąże. Niektóre postacie mają nawet więcej niż dwóch adoratorów, więc znienawidzone trójkąty przeszły do lamusa. Dla osoby, która nie przepada za rozległymi wątkami miłosnymi ich liczebność w tej książce może być zabójcza. Sama ciężko przez nie przebrnęłam i stwierdziłam, że gdyby ich nie było to książka straciłaby 1/3 objętości. Gdybyśmy jeszcze odjęli rozległe opisy na temat codziennego ubioru bohaterów, zachwytów nad tym, jacy są piękni i idealni to pozostałoby może z pół książki sensownej fabuły i intrygującej akcji.


,,Najokrutniejsi bywamy dla tych, którzy najbardziej przypominają nam nas samych."

Każdy, kto czytał ,, Miasto Niebiańskiego Ognia” wie co się stało z rodzicami Emmy. Dziewczyna obiecuje sobie, że wyjaśni okoliczności zabójstwa rodziców i ich pomści. Historia zaczyna nabierać tempa, gdy się okazuje, że znowu zostają porzucane ciała z napisami w nieznanym języku. Wtedy już jest jasne, że za śmiercią rodziców Emmy nie stał Sebastian, lecz ktoś kto nadal żyje i zagraża ludziom. Wątek zabójstw został dość pomysłowo rozegrany, bo praktycznie do samego końca jest owiany tajemnicą. Bohaterowie zbierają strzępy informacji, które mogą im się przydać lub jeszcze bardziej namieszać w całym przebiegu akcji. Diaboliczny plan zaczyna się coraz bardziej rozszerzać i wciągać nowe postacie, a każda z nich może okazać się poszukiwanym mordercą. Tutaj trzeba przyznać, że Clare umiejętnie stworzyła zagadkę opartą na literaturze klasycznej i wplotła ją w wydarzenia mocno związane z jednym z głównych bohaterów. Szkoda, że tak oryginalny pomysł robi jedynie za tło dla miłosnych rozterek bohaterów. By w końcu móc się wdrążyć w akcję i dać się porwać tajemniczej intrydze trzeba przebrnąć przez większą część książki, która jest po prostu przegadana.


,,Twoje miejsce jest tam, gdzie jesteś kochany."

Z bólem serca muszę stwierdzić, że trochę się zawiodłam na tej książce, ponieważ liczyłam na coś co pochłonie mnie równie mocno jak ,,Dary Anioła”. Otrzymałam pierwszą część serii, która niby ma potencjał, ale boję się, że zostanie zaprzepaszczony przez miłostki bohaterów i ich ciągłe przepychanki. Prawdę powiedziawszy to przez dobre 600 stron po prostu się męczyłam i dopiero potem mogłam się nacieszyć akcją, której tak bardzo mi brakowało na początku. Moja recenzja może się wydawać strasznie negatywna, ale nie potrafiłam cieszyć się z powrotu do świata Nocnych Łowców, ponieważ jak dla mnie zostało to popsute przez schematyczność autorki i brak oryginalności. Wyczekiwałam książki, która wniesie jakiś powiew świeżości i jednocześnie znowu wciągnie mnie w wir niepowtarzalnych wydarzeń. Ciężko mi wystawić ocenę i chyba głównie kieruję się sentymentem i tym, że w książce pojawiają się bohaterowie z ,,Darów Anioła” i ,,Diabelskich maszyn”. Liczę też, że w kolejnych częściach autorka bardziej się skupi na tym, co ma największy potencjał. Rozumiem, że uczucie między Parabatai również jest bardzo ważne w tej serii i akurat o tym czytałabym z zainteresowaniem, gdyby nie zostało napisane na wzór innych zakazanych związków znanych nam z wcześniejszych serii, albo, jeśli byłoby jedynym wątkiem miłosnym, który nie przeplata się z całą resztą bohaterów i ich skomplikowanymi uczuciami. Jak dla mnie nastąpił w tej książce nadmiar romansu, który psuje mi odbiór całej historii. 

Ocena:
 6/10

45 komentarzy :

  1. Cytaty są piękne ale opinie bardzo różne. Jednym się podoba, innym nie i sama zaczynam mieć lekkie wątpliwości... Książka czeka u mnie na półkę na swoją kolej (w co nie mogę uwierzyć, bo zaczęłam czytać książkę o której nigdy wcześniej nie słyszałam, mało znanego autora, do tego nie wydaną w polsce... przed książką ulubionej autorki i powiem tak - to jest dziwne!)... Co do Emmy i Juliana to polubiłam ich w ostatnim tomie DA, chociaż wydawało mi się, że ich wątek jest niepotrzebny. Przeczytamy, zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Pani Noc" jak i każda książka Cassandry zawiera mnóstwo cudownych cytatów. Szkoda tylko, że historia już nie jest taka wciągająca. No chyba, że to ja po prosty z niej wyrosłam i nie potrafię się wczuć w typowo nastolatkowe problemy miłosne. :)

      Usuń
  2. Myślę, że mogłabym dać tej książce szansę, ale nie podnosiłabym za wysoko poprzeczki co do oczekiwań po niej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kolekcja :) Ja mam za sobą tylko i wyłącznie Diabelskie Maszyny, a Dary Anioła dopiero przede mną. Jednakże słyszałam już tyle pozytywnych opinii o tej książce, że muszę jak najszybciej nadrobić moje braku, tfu!
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne cytaty, chętnie tą książkę poczytam :)

    Kochana jeśli możesz poklikaj w linki w poście :
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/04/wiosenne-nowosci-z-romwe-i-shein.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nawet nienplanuję sięgaç po tę książkę, bo wiem, że się niepotrzebnie wkurzę. Nie znam jeszcze finału Darów, więc wystarczy mi tych rewelacji ;) Poza tym polski tytuł to jakaś masakra :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wygrywa sentyment i pewnie będę sięgać po każdą książkę ze świata Nocnych Łowców, ale faktycznie ten tom gra na nerwach przez większą część historii.

      Usuń
  6. Dary Anioła były świetne. Kiedyś muszę wrócić do nich a wetedy na pewną i tą książkę przeczytam.
    Kisiel truskawkowy

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham świat Nocnych Łowców, ale akurat o tej książce słyszałam różne opinie. Co nie zmienia faktu, że nie kupiłam. A co tam! Poleciałam po nią w dniu premiery :D Nie przeczytałam jeszcze ostatniej części DA, więc nie przekonam się szybko co myślę, o Pani Nocy, ale mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle.

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dla mnie również świat Nocnych Łowców jest jednym z ulubionych i chyba nigdy nie przestanę sięgać po książki Cassandry. Szkoda tylko, że wszystkie opierają się na tym samym schemacie. ;)

      Usuń
  8. Bardzo dawno temu (jeszcze w podstawówce, chyba :P) przeczytałam 3 części Darów Anioła, ale nic a nic nie pamiętam z tej lektury :P Chyba muszę sobie co nieco przypomnieć - fajnie będzie wrócić do książki czytanej w dzieciństwie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jeszcze w podstawówce/gimnazjum (nie pamiętam kiedy dokładnie była premiera) przeczytałam pierwszy tom Darów Anioła, a potem co jakiś czas sobie odświeżałam historię, bo bardzo przypadła mi do gustu. :)

      Usuń
  9. Nie czytałam całej serii ale ta okładka ta mnie przyciąga że chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ,,Pani Noc" bardziej Ci się spodoba skoro nie czytałaś wcześniejszych serii. :)

      Usuń
  10. Tej książki jeszcze nie czytałam, ale mam na nią wielką ochotę. Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałem u wiele osób, że książka nie za bardzo przypadła im do gustu. W dużej mierze za sprawą dziwnego tłumaczenia i masy błędów, jakby robiona była na szybko - nie wiem czy Ty też tak ją odebrałaś?
    Mnie ta autorka nie za bardzo interesuje, ponieważ nie czytałem żadnej książki z cyklu Dary Anioła i chyba nie zainteresowała mnie jakoś specjalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie było za dużo powtórzeń i zwracania uwagi na mało istotne rzeczy np. na to, że bohaterowie ciągle chodzili na boso, co w pewnym momencie już mnie doprowadzało do szału. :D

      Usuń
  12. Na razie czytałam tylko "Dary Anioła", już długo zabieram się za kolejne części. "Panią Noc" też chętnie bym przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  13. Z pewnością przeczytam, ale najpierw muszę dokończyć Dary anioła. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna okładka ;), "Dary Anioła" są na mojej liście to przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na początku jako fanka książek Cassie mówiłam sobie, że muszę ją mieć. Jednak "Pani noc" o dziwo dostaje średnie oceny na blogach i już sama nie wiem, czy warto ją kupować i przeczytać :(


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/04/zwiadowcy-ponacy-most.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Rany, jaką masz piękną kolekcję! Trochę szkoda, że to różne wydania, ale mimo wszystko - zazdroszczę! :) Nie czytałam ani jednej książki z cyklu "Dary anioła", choć wiem, że ogrom osób je uwielbia. Po "Pani noc" nie będę sięgać, bo mimo wszystko moim zdaniem to bez sensu, skoro nie znam wcześniejszych wydarzeń. Kupiłam jednak "Diabelskie maszyny" (te w pięknym,zagranicznym wydaniu), więc mam na półce i będę czytać :)
    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam wściekła na wydawnictwa, że najpierw rzucali książki z nowymi okładkami, a dopiero po długim czasie te z pierwszej serii. Chciałam szybko przeczytać, więc kupowałam te co były. :)

      Usuń
  17. Pamiętam, że gdy po raz pierwszy zetknęłam się ze światem Nocnych Łowców byłam totalnie w niego wkręcona i zachwycona! Był to też początek mojej przygody z książkami, a wtedy również nie zwracałam uwagi na wady. Gdy w końcu sięgnę po Panią Noc przypuszczam, że moje końcowe wrażenie nie będzie tak entuzjastyczne jak mogłoby być wcześniej, ale mimo wszystko mam nadzieję, że wkrótce będę mogła ją poznać :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tego świata, historii i bohaterów, dlatego trudno mi było połapać się w opisie :D Po tylu przeczytanych seriach autorki również zdążyłabym przyzwyczaić się do jej stylu pisania i tak jak mówisz, pewnie wszelkie powielenia w historii byłyby troszkę męczące i nie wnosiły tej świeżości w historii :)
    Kocham patrzeć na biblioteczki z książkami <3
    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
  19. "Dary anioła" były ok, ale nie zachwyciły mnie jakoś szczególnie. Dlatego raczej nie sięgnę po "Panią Noc" - jakoś mnie do niej nie ciągnę.
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam autrorke i jej książki :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja przygoda z twórczością pani Clare skończyła się na "Mieście kości" i jeszcze będę musiała trochę poczekać, aby ponownie sięgnąć po jakąkolwiek z jej książek.
    Ogólnie "Pani Noc" niezbyt mnie interesuje. Nie ma sensu zajmować się kontynuacja, skoro się nawet nie przeczytało właściwej historii ;)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolekcję masz cudowną! Powiem Ci szczerze, że przy każdej książce boję się, że kolejna część lub kontynuacja będzie gorsza. Jednak pierwsze tomy zawsze sa najlepsze i czyta się je z zapartym tchem! A ksiażki, do których ma się sentyment z wczesniejszych lat! Cytaty naprawdę cudowne. <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Widać, że wydanie nie ustrzegło się kilku błędów, a do tego pomysł jest mało nowatorski. Seria nie jest raczej dla mnie więc odpuszczę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyznaję, że nieco zaniepokoiła mnie Twoja nieco negatywna recenzja. Mam dość spore oczekiwania co do "Pani Noc", więc mam nadzieję, że na mnie zrobi lepsze wrażenie. Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem ciekawa tej książki, bo mam ogromny sentyment do Cassandry - głównie z powodu jej fan ficków do HP. Ale jednocześnie boję się, że zdechnę z nudów czytając, bo już w poprzednich częściach miałam problemy w rodzaju "za dużo romansów", "dlaczego to tak przypomina telenowele", "ciągle ten sam schemat". Czytało mi się je miło, zwłaszcza początkowe części, ale przy Pani noc boję się, że to będzie dla mnie jak odgrzewany zbyt wiele razy kotlet...

    OdpowiedzUsuń
  26. Ha ha, je tez ostatnio o niej pisałam :)
    Mi jakoś te 600 stron się spodobało, wciągnęła mnie na równi z DA .
    Jeśli chciałabyś zobaczyć moją recenzję zapraszam ^^ -http://jabluszkooo.blogspot.com/2016/04/post-goscinny-z-weronika.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Trzeba nadrobić po testach! :)
    http://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że autorka, pisząc tę powieść, wykorzystała swoje wcześniejsze pomysły i nie wniosła nic nowego. Mimo wszystko, planuję sięgnąć po "Panią Noc", zaraz po tym jak dokończę całą serię Dary Anioła ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie wiem czy za dawno czytałam Dary Anioła i po prostu dlatego nie orientuje się w nowych książkach Clare czy.. czy nie wiem co ;pp W każdym razie z chęcią zapoznam się z jej innymi dziełami, gdy będę mieć czas ;)

    Pozdrawiam
    Rav http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Zauważyłam, że na temat tej książki są bardzo podzielone opinie, i przyznam szczerze, że teraz zaczęłam się zastanawiać, czy faktycznie warto po tę książkę sięgać. Bardzo lubię początkowe tomy DA, DM jeszcze nie miałam okazji przeczytać, jednak wszyscy mówią, że ta trylogia jest najlepsza ;) Bardzo mnie ciekawi świat Nocnych Łowców, więc chciałabym sięgnąć po Panią Noc, ale trochę się boję, że się zawiodę
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  31. Zapraszam na rozdział 18. <3

    OdpowiedzUsuń
  32. nie zaczynałam jeszcze DA a juz boję się przez te rozległe wątki i głównych bohaterów kończyć :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Zostałaś nominowana do LBA! Po więcej informacji zapraszam tutaj -> http://fanofbooks7.blogspot.com/2016/04/liebster-blog-award.html
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Dary anioła to jedna z moich ulubionych książek czytałam całą serię dwa razy jak się cieszę że jest kolejna książka :)


    Truskaweczka

    OdpowiedzUsuń
  35. Nominowałam cię do tagu. Czekam na twoją wersję ;) http://ksiazkomaniaczka2.blogspot.com/2016/04/w-gowie-sie-nie-miesci-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak na razie natrafiłam na więcej negatywnych komenatrzy i lekko sie tego obawiam, bo uwiebiam Dary Anioła :/

    OdpowiedzUsuń
  37. Dopiero zaczynam przygodę ze światem Nocnych Łowców. Słyszałam tyle pozytywnych opinii na temat książek Cassandry Clare i mam nadzieję, że się nie zawiodę.

    maguarro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Pokochałam, po prostu pokochałam! <3

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka