,,Królowa Tearlingu" Erika Johansen.

,,Carlin zawsze mawiała, że większość mężczyzn to psy, ale Kelsea nigdy nie brała jej słów na poważnie. Zbyt wiele dobrych książek napisali właśnie mężczyźni."
-Erika Johansen ,,Królowa Tearlingu"



Książka, której w ogóle nie miałam w planach, ale zauważyłam, że jej pozytywne recenzje wręcz mnie zalewają. Stwierdziłam, że w końcu muszę się sama przekonać o co chodzi z tą historią i czy faktycznie jest warta tego szumu, który jej towarzyszy.

Opis z okładki:
Młoda księżniczka musi upomnieć się o tron i stoczyć bój z potężną czarownicą w decydującej rozgrywce między światłością a mrokiem. Kelsea dorastała w ukryciu, z dala od królewskiej twierdzy, i niewiele wie o straszliwej przeszłości Tearlingu. Jej przodkowie odpłynęli z chylącego się ku upadkowi świata, by stworzyć nowy, wolny od technologii. Jednak społeczeństwo podzieliło się na trzy zastraszone narody oddające hołd czwartemu: potężnemu Mortmesne pod rządami okrutnej Szkarłatnej Królowej. W dniu dziewiętnastych urodzin Kelsea wyrusza w niebezpieczną podróż do stolicy, gdzie ma zająć należne jej miejsce na tronie Tearlingu. Jednak zło, jakie odkrywa w sercu królestwa, popycha ją ku śmiałemu czynowi, który otwiera Szkarłatnej Królowej drogę do zemsty. Śmiertelnie niebezpieczni przeciwnicy – od skrytobójców po ludzi posługujących się najmroczniejszą magią krwi – snują plany zamordowania dziewczyny. Kelsea dopiero rozpoczyna walkę o ocalenie królestwa. Pełna zagadek, zdrad i niebezpieczeństw droga do jej przeznaczenia jest próbą ognia, z której wyłoni się legenda... lub która doprowadzi do jej upadku.


,,- Członkowie Caden zapewne już spalili chatę. Nie masz zbyt wielu lojalnych ludzi, pani. Naprawdę chcesz wyprawić ich w tak bezsensowniej sprawie?
-Może i książki były bezsensowne w królestwie mojej matki, Lazarusie, ale w moim będzie inaczej. Rozumiesz?"

,,Królowa Tearlingu" to jedna z tych książek względem której miałam za duże oczekiwania i to mnie chyba zgubiło. Nawet nie mogę powiedzieć bym znalazła w niej coś, co mnie mocno zraziło, ale również nie było w niej nic, co by mnie oczarowało. Jest dla mnie takim totalnym średniakiem, który się miło czyta, ale nie wywołuje efektu ,,wow". Miałam wrażenie, że cała książka (480 stron) była jedynie przydługim wstępem do kolejnego tomu. Historia sama w sobie jest dobrze zarysowana, wszystko szczegółowo wyjaśnia i potrafi zaintrygować, ale akcja rozwija się niesamowicie powolnie. Przez 1/3 książki bohaterowie zmierzają do twierdzy i jedynie rozmawiają na temat królestwa, jego historii i wspominają byłą królową. Ogólnie większość książki jest mocno przegadana i to naprawdę może zniechęcić czytelnika. W momentach, gdy w końcu coś zaczynało się dziać, to i tak rozwiązywało się w dość prosty sposób, bez skomplikowanych intryg. Tylko najwytrwalsi, którzy nie usnęli po drodze i dotarli do końca, mogą się nacieszyć przewrotnością wydarzeń. Ostatnie 100 stron nadrabia całą książkę i daje nadzieję, że kolejna część w końcu zaserwuje nam odpowiednią dawkę emocji.

Bohaterowie również nie wyróżniają się niczym szczególnym, chociaż w dalszej części książki główna bohaterka zaczęła zyskiwać moje uznanie. 19 letnia Kelsea o dziwo nie jest ślicznotką, która przez młodzieńcze lata ukrywała się w lesie, a potem wyszła jak feniks z popiołów. Jest przeciętnej urody kobietą, która stanowczo zbyt często przejmuje się swoim wyglądem. Ciągle podkreśla, że ma kształty i lubi sobie podjeść, a inni bohaterowie bez problemu jej to wypominają. Podczas podróży do zamku odnosiłam wrażenie, że jest to kolejna rozkapryszona nastolatka, ale bardzo się co do niej pomyliłam. Gdy już trafiła do zamku pokazała, że ma głowę na karku i bez chwili zawahania rzucała się w sam środek bitwy, czy udowadniała wszystkim, że nie da sobą pomiatać. Ogromnego plusa dostała ode mnie również za stosunek do książek i chęć ich posiadania. Również niesamowicie ucieszyło mnie wspomnienie o ,,Hobbicie" i ,,Władcy Pierścieni", więc ukłon w stronę autorki. Pozostałe postacie są dość schematyczne, choć poczucia humoru, czy tajemniczości im nie brakuje. Buława - wierny kapitan straży, który wielokrotnie ratował księżniczce życie, no i Duch - tajemniczy i przystojny złodziej, który pojawia się w najmniej oczekiwanych momentach. Szkarłatna królowa również zbytnio nie zaskakuje, bo to już standardowe zagranie, że takie postacie posługują się czarną magią. Jej postać również nie za wiele robi w tej części, głównie mamy wgląd do jej przemyśleń i planów co do Tearlingu i jego nowej królowej.


,,- Bardzo zabawne, Wasza Wysokość.
- Nigdy nie popełniasz błędów?
- Ludzie, którzy popełniają błędy, rzadko uchodzą z nich z życiem."

Końcówka książki sprawiła, że na pewno sięgnę po kontynuację, ponieważ w końcu zaczęło się coś dziać i otrzymałam odpowiedzi na kilka nurtujących pytań. Motyw magii zaczął nabierać kształtu, chociaż nadal pozostaje dość sporą tajemnicą. Skąd się bierze? Jakie zdolności oferuje? I czy jest więcej magicznych przedmiotów? Tak, jest to bardzo obiecujący temat. Kolejnym obiecującym wątkiem jest romans. Bardzo lubię, gdy jest on wolno wprowadzany i nie staje się najważniejszy w książce. Szczerze powiedziawszy to ciężko mówić o romansie w tej części, jedynie została ukazana chemia, przynajmniej ze strony głównej bohaterki. Trzecim i chyba najbardziej interesującym motywem jest świat wykreowany przez autorkę. Przodek Kelsey dotarł do Tearlingu, by stworzyć od podstaw demokratyczny i szczęśliwy kraj. Jednak po wielu latach wszystko stało się takie jak przed Przeprawą. Ludzie znowu zaczęli żyć w ubóstwie, boją się zsyłek do Szkarłatnej królowej. Utracili wiedzę z zakresu medycyny, czy nauki, a cała technologia przepadła. O samej Przeprawie za dużo nie wiemy, nadal jest to dość tajemniczy wątek i jedynie z lekcji historii Kelsey otrzymujemy pewne informacje. 

Reasumując jest to dobrze zarysowana historia z  szansą na intrygujące zwroty akcji w kontynuacji. Czy tak będzie? Niedługo się przekonam i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Liczę na to, że nie będzie już tylu przegadanych momentów i historycznych wyjaśnień, ponieważ to naprawdę potrafi mocno znużyć. Jeśli kolejny tom będzie trzymał poziom końcówki pierwszej części to jestem skłonna polubić tę historię. Póki co nie potrafię się nią zachwycać, ale też nie mogę jej przekreślić, ponieważ najbardziej interesujące mnie wątki zostały jak na razie ledwie wprowadzone i z chęcią poznam ich rozwinięcie.



37 komentarzy :

  1. Wydaje się ciekawa :) zawsze wybierasz takie dziwne książki chodzi mi tu o tytuły bo gdy ja chodzę po sklepach to zazwyczaj na polkach króluja książki takie znane, romansidla kryminały gdzie ty kupujesz?

    Truskaweczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla osób, które czytają fantastykę to raczej jest znana książka. :D I po to są działy w sklepach by właśnie szukać tego co nas interesuje, a nie jedynie patrzeć na wystawy z nowościami, czy popularnymi książkami. :)

      Usuń
  2. Zdjęcie z kotkiem - genialne <3
    A o książce już dużo słyszałam i wszyscy ją chwalą. Może w końcu i ja po nią sięgnę, kiedy nadarzy się okazja ? No cóż, zobaczymy :D
    Pozdrawiam ! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle się naczytalam o tej książce, że aż wstyd, że nadal jej nie przeczytałam. No ale w końcu znajdę czas i sprawdzę czy wasze pozytywne recenzje są słuszne. ;) dwiestronyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro taki średniak - nie warto zaczynać lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam już na półce tę historię, bo zachęciły mnie d niej zasłyszane pozytywy. Szkoda jednak, że ni udało mi się jej nabyć w tej pięknej twardej oprawie...
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Niby ciekawa, ale trochę zraził mnie fakt, że pierwsza część jest przydługim wstępem do drugiej :/ Chociaż nie powiem, cytaty brzmią świetnie! I wgl ten dostojny kot na zdjęciu haha :D
    Zapraszam na moje nowe recenzje http://pondzeznaje.blogspot.com/
    Całuski,
    Pondi x

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki fajny kocurro :D I ksiązka też mi przypadła do gustu :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że książka pozostawia brak efektu "wow". Życzę udanej lektury i oby druga część była tym czego oczekujesz.., Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest chyba jedyną osobą, u której nie pozostawia efektu WOW;D

      Usuń
    2. W takim razie radzę przejrzeć recenzje na lubimyczytać. Jest sporo takich opinii i nie jestem jedyną osobą bez efektu wow. :)

      Usuń
  9. Nie czytałam, ale te okładki to jakaś totalna magia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mogłabym zapomnieć tego napisać... KOT PRZEPIĘKNY!

      Usuń
  10. cała seria ciekawi mnie od dłuższego czasu. ale póki co wstrzymam się i zajmę się książkami, które muszę przeczytać. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od osoby, która jest moim czytelniczym autorytetem (Anita z Bookrewievs) powiedziała mi, że to "rozpiernicza system i to totalnie", więc to na jej rekomendacji się opieram, bo wszystkie ksiązki, które mi poleciła, zebrały super noty ode mnie. I na "Królową Teralingu" mam WIELKĄ ochotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednym się podoba, a drugim nie. Czytam samą fantastykę, więc mniej więcej wiem co mnie interesuje w tego typu książkach. Nie każdy musi się jarać tym co inni. :)

      Usuń
  12. Na tą książkę mam ogromną ochotę, ale z drugiej strony jeśli jest tak jak piszesz, to sama nie wiem, czy jednak by mi się spodobała...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja słyszałam same wychwalające opinie o tej książce więc Twoja jest fajną odmianą, jednak nadal mam ogromną ochotę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co raz cześciej mam wrażenie że w większości książek to kobiety są głównymi bohaterkami ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W książkach młodzieżowych przeważają kobiety jako główne postacie. :)

      Usuń
  15. Chociaż to przegadanie książki trochę odpycha, nadal chciałabym się z nią zapoznać ;) Może ja ją odbiorę inaczej? A poza tym główna bohaterka wydaje się w porządku :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Sama nie wiem. Póki co nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie ciągnie mnie do tej książki.Bardzo podoba mi się ta druga okładka! :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Zakochałam się w niej przez wydanie w twardej oprawie... Teraz będę polować w internetach na najlepsze promocje bo mam w planach kupić bardzo dużą ilość książek w tym miesiącu a to mogłoby skutkować śmiercią głodową mojego portfela :p
    Pozdrawiam,
    ksiazki-bez-tajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Po tych wszystkich pozytywnych recenzjach Twoja to jaki mały kubeł zimnej wody na otrzeźwienie. ;) Co prawda nie oczekiwałam po niej niczego wielkiego, ale moja przyjaciółka się właśnie zachwyca i pewnie niebawem mi ją wciśnie do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam o tej książce, ale po twojej recenzji na pewno ją przeczytam:)
    Zapraszam do mnie: modowajoanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzisiaj zamówiłam obie części i mam nadzieję, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapowiada się bardzo ciekawa historia, ni wiem tylko czy przebrnęłabym tą drogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwsze słyszę o tej pozycji. Po Twojej recenzji nie wydaje mi się ona jakaś powalająca, ale mimo to myślę,że jest ona ciekawa. Jak znajdę trochę czasu to chętnie się z nią bliżej zapoznam :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa

    OdpowiedzUsuń
  24. Opis tej książki jest całkiem ciekawy.

    michalzlifestyleandfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Tytuł albo w ogóle nie obił mi się o uszy, albo.. nie był dla mnie warty zapamiętania. I cóż, jakoś nie przemawia do mnie ta książka i choć z tego co mówisz druga część już będzie zapowiadać się ciekawiej to i tak.. to nie dla mnie ;)


    Pozdrawiam
    Ra http://swiatraven.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Raczej tego nie przeczytam ;/ Nie mój gust :)

    OFFICIAL PATTY (klik)

    OdpowiedzUsuń
  27. Koteł taki majestatyczny XD
    Całkiem ciekawa książka. Nawet lubię tę tematykę, więc się rozglądnę za tą powieścią. Muszę przyznać, że okładka dużo też tutaj robi- bardzo zwróciła moją uwagę :)
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Tematyka wydaje się dość interesująca. Super, że bohaterom nie brakuje poczucia humoru oraz tajemniczości, to na pewno zachęca do tego, by sięgnąć po tę pozycję. :) Fajne są też nawiązania do Władcy Pierścieni, rzadko się to zdarza. :D

    Zapraszam do siebie na rozdział 19!

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam tak z ,,Kłamczuchami'' Sary Shepard-wszyscy zachwalali, a mi się nie spodobała :/
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Po książkę nie sięgnę za sprawą odmiennego gustu czytelniczego. Śliczny Kiciuś :)
    Pozdrawiam serdecznie- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka