,,Córka Imperium" Raymond E. Feist, Janny Wurts.

,,Po nocy zawsze przychodzi dzień, nieważne jak ciemne chmury spowijają księżyc."
- Raymond E. Feist, Janny Wurts ,,Córka imperium"


 Bardzo lubię książki, w których główni bohaterowie są pewni siebie i przebiegli. Wiem wtedy, że nawet średnio wciągająca historia może mnie zainteresować, gdyż postacie przyciągną mnie swoimi działaniami. ,,Córka Imperium" to książka, która jednocześnie posiada doskonałą główną bohaterkę, jak i wciągające wątki. Z takiego połączenia musiała wyjść niezapomniana opowieść, która zapewniła mi wiele zaczytanych godzin.
 Mara jest 17 letnią dziedziczką rodu Acoma. Po śmierci ojca i brata musi zrezygnować z wstąpienia do zakonu i jako głowa rodziny wrócić do swojej posiadłości. Dziewczyna musi stawić czoła wszystkim przeciwnikom, którzy czyhają na chwilę słabości potężnego niegdyś rodu. Podejmuje heroiczną walkę o przetrwanie i ocalenie honoru rodziny oraz przysięga sobie, że pomści śmierć najbliższych.
 To co pierwsze rzuca się w oczy i napawa obawą to wiek główek bohaterki. 17 latki przeważnie są w książkach przedstawione jako typowe pierdoły, albo damy w opałach, które tracą głowę dla przystojniaków. Dlatego podeszłam do tej postaci z wielką rezerwą i muszę stwierdzić, że dawno już się tak miło nie zaskoczyłam. Mara jest dla mnie idealną główną bohaterką. Po śmierci ojca i brata trafia na miejsce, do którego nigdy nie była przygotowywana. Zostaje głową rodziny i musi odbudować armię, która po ostatniej bitwie została zdziesiątkowana. Cały czas rozmyśla jak polepszyć pozycję rodu i jak utrzymać się przy życiu. Jest bystra, przebiegła i nie boi się ryzyka, a intrygi w jej wykonaniu są wręcz szokujące i zachwycają dopracowaniem. Choć nie ma doświadczenia w politycznych rozgrywkach i nikt nie przygotował jej do przejęcia władzy nad rodem to dzielnie walczy i z całkowitego zera staje się potężnym i znaczącym lordem. Ludzie, którzy nie traktowali jej poważnie, nabierają respektu i wiedzą, że dziewczyna dzięki swojej inteligencji wiele osiągnie. Mara ma swój niepowtarzalny urok i wzbudza szacunek przy każdej wypowiedzi. Przy tak młodym wieku jest wyjątkowo dojrzała i wie co to poświęcenie. Dobro rodu Acoma zawsze jest dla niej najważniejsze, a honor cenniejszy od życia.


,,Tchórzliwość nie zmieni przeszłości ani nie zażegna niebezpieczeństw,
 które niesie ze sobą przyszłość."


 Historia sama w sobie również robi wrażenie na czytelniku. Nie należę do fanek rozległych opisów, ale jeśli są intrygująco przeprowadzone to czytam je z wielką przyjemnością i rozkoszuję się pomysłem autora. Tak właśnie było w przypadku ,,Córki Imperium". Autorzy wykreowali wspaniały świat, pełen tradycji, obrzędów, czy wierzeń. Każdy rytuał został dokładnie opisany, a ich zasady szczegółowo wyjaśnione. Czytelnik zostaje powoli wprowadzony w świat Lady Acoma, dzięki czemu nie ma mowy o pogubieniu się w nieznanych obrządkach. Wszystko jest spójne i się wzajemnie dopełnia.
 W całym przebiegu wydarzeń bardzo ważny jest honor i często to on napędza całą fabułę. Jest to interesujący pomysł, ponieważ aktualnie mało kto stawia dobre imię ponad życie. Wielokrotnie właśnie dzięki honorowi Mara przechytrzyła swoich przeciwników. Świetnie się bawiłam podczas skomplikowanych potyczek i kibicowałam głównej bohaterce, która zawsze potrafiła omotać wroga i ostatecznie powoływać się na jego godność. Czasem wręcz szło się pogubić w tym co wypada, a czego nie, chociaż sama Mara została prekursorką mniej drastycznych zasad i kar związanych z ich złamaniem. Dzięki temu ludzie zawsze jej słuchali i byli gotowi oddać za nią życie. 
 Podczas czytania książki miałam spore skojarzenia z ,,Grą o Tron", jednak ,,Córka Imperium" jest taką lżejszą wersją tego co stworzył Martin. Coś w sam raz dla osób, które lubią, gdy głównym bohaterom wszystko się układa, a źli dostają solidnie w kość. Akcja może nie jest zbyt dynamiczna, jednak misternie poprowadzony plan Mary jest odkrywany z rozdziału na rozdział i dopiero pod sam koniec układa się w logiczną całość. Nie mogę się już doczekać, gdy sięgnę po kolejny tom, bo wiem, że główna bohaterka jeszcze nie raz mnie zaskoczy, a sama fabuła chyba w końcu stanie się bardziej magiczna, gdyż pierwszy tom praktycznie w ogóle nie zawierał elementów fantasy.
 Podsumowując, jest to na pewno historia dla osób, które uwielbiają polityczne rozgrywki i nie boją się długich opisów, które zajmują większą część książki. Ja jestem oczarowana wykreowanym przed autorów światem i naprawdę pierwszy raz nie mam żadnych zastrzeżeń, co do głównej bohaterki. Polecam każdemu kto lubi intrygi i silne bohaterki, które brną do celu, czasem nawet i po trupach. 

14 komentarzy :

  1. Hmmm...lekka wersja Gry o Tron mówisz. Może się w takim razie skuszę, bo obecnie jestem w fazie całkowitej fascynacji serią Martina, więc jak z nią skończę to być może Córka Imperium okaże się moim pocieszeniem xD
    Pozdrawiam i niech los zawsze ci sprzyja ( nie wiem co mi się dzisiaj dzieje, że wszystkim to mówię) ;)

    logikaczytelnika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest świetna ale sama fabuła chyba juz nie dla mnie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że to coś dla mnie, choć ta polityk trochę mnie niepokoi :) Mam nadzieję, że uda mi się ją kiedyś dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale z Twojej recenzji wynika, że to bardzo interesująca pozycja. Bardzo mnie na nią nakręciłaś, bo lubię i politykę, i długie opisy. Chętnie się zabiorę za taką lekką wersję Gry o Tron!

    bukowy-dworek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam całą trylogię na półce :) Nie powiem, bardzo ją lubię, choć... wydawała mi się zawsze "zbyt czysta"? Bohaterce za bardzo wszystko wychodziło, treść była niby ładna, ale jednak - przetłumaczona, a to robi swoje niestety :c Niemniej, lubię, polecam i polecać innym będę :)
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że mogłoby mi się spodobać. Tym bardziej, że czytałam inną książkę Feista i była świetna!

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  7. Powieść choć prezentuje się kusząco, to jednak czuje, że jednak to nie jest książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie moje klimaty chociaż ostatnio chyba zaczynam się przekonywać do fantastyki :) kto wie może to będzie pierwsza tego typu książka przeczytana po latach :)

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam nigdy :o Nie wiem jak! Ta książka jest chyba idealna dla mnie! :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy to wpisuje w moje gusta, ale w tej książce jest coś co mnie przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te tematy polityczne chyba niezbyt mnie zachęciły, to raczej nie do końca moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiła mnie postać głównej bohaterki, więc chyba sięgnę po tę książkę :)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię długich opisów, ale tak mnie zaciekawiłaś, że i tak przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka