,,Mroczniejszy odcień magii" V.E. Schwab.

,,Magia jest tak naprawdę piękną chorobą."
- V. E. Schwab ,,Mroczniejszy odcień magii"


 O ,,Mroczniejszym odcieniu magii" było już głośno zanim książka trafiła na nasz rynek. Wychwalano ją na zagranicznych booktubach i nazywano najlepszą powieścią fantastyczną 2015 roku. Takie opinie sprawiają, że lekturze stawia się bardzo wysoką poprzeczkę i bardzo łatwo o rozczarowanie. Jak było u mnie? Już wyjaśniam.

 Kell jest mieszkańcem Czerwonego Londynu i jako podróżnik potrafi przemieszczać się między alternatywnymi światami. Poza nim i drugim podróżnikiem nikt nie może odwiedzić Szarego i Białego Londynu. Kiedyś również istniał Czarny Londyn, ale zawarta w nim magia była tak destrukcyjna, że trzeba było zamknąć do niego drzwi. Kell trafia w środek spisku i zostaje posiadaczem przedmiotu z zakazanego miasta. Wtedy rozpoczyna się jego ucieczka po alternatywnych Londynach i w jednym z nich poznaje Lili, która jest złodziejką o wielkich aspiracjach. Razem stawiają czoło przeciwnikom i starają się uratować wszystkie Londyny.

 Czasem trafia się książka, która sprawia wielkie problemy podczas recenzowania. Nigdy nie wiadomo jak się wobec niej ustosunkować, ponieważ po skończonej lekturze wiem, że za miesiąc całkowicie o niej zapomnę. Czemu? Bo jest gdzieś pomiędzy. Nie da się o niej powiedzieć, że zrobiła na mnie wrażenie, ale również nie powiem, że mnie rozczarowała. Właśnie tak było z ,,Mroczniejszym odcieniem magii", na który rzuciłam się z wypiekami na twarzy i niestety z rozdziału na rozdział mój zapał coraz bardziej malał. Pomysł na historię jest naprawdę świetny, bo alternatywne światy to obszerny temat, którym można nieraz zaskoczyć czytelnika, więc z chęcią czytam książki oparte na tym wątku. Autorka oryginalnie przedstawiła wszystkie miasta i magię, która mogła ułatwiać życie, ale również działać destrukcyjnie. Mamy w książce Trzy Londyny, które istnieję ze sobą równolegle. Czerwony jest rodzinnym miastem Kella, a magia jest tam czymś naturalnym i każdy ma chociaż jej zalążek we krwi. Szary to miasto, w którym ludzie zapomnieli co to jest magia, a w Białym panuje uzdolnione magicznie rodzeństwo, które nie cofnie się przed niczym. Po światach krążą również historie na temat Czarnego Londynu, który był tak niebezpieczny, że trzeba było usunąć do niego dostęp.


,,Wolałabym umrzeć w trakcie jakiejś przygody, niż żyć, stojąc nieruchomo."

 Choć miejsca akcji są efektownie wykreowane to jednak mam wrażenie, że czegoś w tym wszystkim zabrakło. Jakiegoś punktu kulminacyjnego, albo bardziej złożonej intrygi? Niby bohaterowie dążyli do uratowania światów, ale wszystko toczyło się tak mozolnie, że nie odczułam różnicy między wprowadzeniem, a zakończeniem historii. Podczas ucieczki powinno się odczuwać jakieś napięcie, albo martwić się, że coś zagrozi bohaterom, a tak naprawdę tutaj było mi obojętne co się z nimi stanie, bo w ogóle się z nimi nie zżyłam, co wcale nie oznacza, że główni bohaterowie zostali źle stworzeni. Kell jest bardzo dojrzały jak na swój wiek i wielokrotnie imponował mi podejściem do życia. Na jego barkach ciąży odpowiedzialność za rodzinę królewską, która go zaadoptowała. Jest również łącznikiem między innymi światami i wiele ryzykuje podczas szmuglowania przedmiotów z różnych Londynów. Jednak jak dla mnie to Lila wysuwa się na pierwsze prowadzenie, ponieważ jest dziewczyną, z którą można się zaprzyjaźnić. Pogodna, pewna siebie i zakochana w książkach przygodowych. Czego chcieć więcej? Może bardziej wyrazistych pobocznych postaci? Wszyscy są czarno - biali i jednowymiarowi, przez co od razu odechciewa się o nich czytać. 
 Najbardziej jednak boli mnie w tej książce cała intryga i powiązane z nią czarne charaktery. Od złych postaci wymaga się oryginalności i poruszenia podczas ich pojawienia. Rodzeństwo z Białego Londynu miało być mroczne i demoniczne, a zostało przedstawione mdło i nijako. Zawsze zwracam uwagę na przeciwników głównych bohaterów i oczekuję skomplikowanej osobowości. Trochę szaleństwa, ale i intrygującego charakteru, który by sprawił, że z chęcią poznawałoby się motywy łotrów. Tutaj niestety tego zabrakło i widziałam jedynie roszczeniowe rodzeństwo, które nudziło za każdym razem, gdy się pojawiło. 
 Wiem, że ,,Mroczniejszy odcień magii" jest pozycją, która przeważnie zbiera pozytywne recenzje, więc na pewno nie będę odradzać jej przeczytania. Może się okazać, że będzie to dla was jedyna i niepowtarzalna historia, ale lepiej nie mieć wobec niej za wysokich oczekiwań, bo takowe mogą popsuć jej odbiór. Ja na pewno sięgnę po kontynuację, bo intryguje mnie wątek Lili, która jest dla mnie największą zaletą tej książki. 

26 komentarzy :

  1. Niestety bardzo często tak mam że stawiam książce za wysoką poprzeczkę ze względu na same pozytywne opinie a potem się rozczarowuję. Sama historia wydaję mi się ciekawa być może kiedyś po nią sięgnę :)

    Truskaweczka (klik)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie ciągnie do tej książki, ale nie wiem czy przeczytam. Być może za jakiś czas, gdy ten cały "szum" wokół niej nieco ucichnie :) /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na razie nie będę czytać tej książki, ale może kiedyś? W każdym razie te równoległe światy są intrygujące.

    OdpowiedzUsuń
  4. OOOO ksiazka ma świętną fabułę :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zawsze bardzo ostrożnie podchodzę do zbierających same pozytywne opinie książek. chętnie ją przeczytam, ale nie będę miała wobec niej wygórowanych wymagań. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopiero niedawno dowiedziałam się, że ta książka jest tak popularna, ale przyznam, że nie mam ochoty jej czytać. Fabuła mnie jakoś specjalnie nie interesuje, a Twoje wrażenia utwierdzają w przekonaniu, że choć to dobra powieść, niczym nie zachwyca, więc raczej nie będę jej szukać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Po recenzji wnioskuję, że szału nie robi. ;) Ciekawe czy kontynuacja będzie lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś kolejną osobą, która ma raczej odrobinę mieszane uczucia co do tej powieści, ja jednak wciąż mam na nią ochotę, bo główny wątek jest całkiem ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam mieszane uczucia, bo niepotrzebnie nastawiłam się na wielkie dzieło. :D Gdybym nie przeczytała tylu wychwalających recenzji, to pewnie inaczej bym odebrała tę historię, bo wcale nie była zła. :)

      Usuń
  9. Ja w ogóle o niej wcześniej nie słyszałem, przez przypadek wziąłem ją do recenzji i zdecydowanie się nie zawiodłem. Podszedłem do niej jako czegoś lekkiego, niekoniecznie bardzo ambitnego i z takim podejściem podobała mi się, bez większych zgrzytów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo często wszystko zależy od podejścia. :) Przeważnie staram się nie mieć wielkich oczekiwań, bo wolę się miło zaskoczyć niż zawieść, ale niestety czasem trafiają się książki przy których nie da się uniknąć wielkiego szumu, który przeważnie psuje mi odbiór książki, bo od razu nastawiam się na wielkie dzieło. :D

      Usuń
  10. Ja byłam do tej książki bardzo pozytywnie nastawiona, ale obserwuję jak mieszane uczucie wzbudza ta książka. Na razie chyba odpuszczę, przeczekam aż szum ucichnie i potem przeczytam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, ponieważ już kilkakrotnie słyszałam opinię, że książce czegoś brakuje - więc jestem ciekawa czy u mnie też pojawiłby się ten niedosyt :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio również zawiodłam się na książce, o której naczytałam się tyle dobrego.
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze powiem że wolę zbyt wiele nie wiedzieć na temat czytanej książki, zwykle później jestem mocno rozczarowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie ładne otoczenie dla tej książki! :) W wolnej chwili chciałabym się z nią zapoznać.

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiedziałam nawet, że ta ksiązka wyszła po polsku :O Z pewnością ją przeczytam po jej pozytywnych opiniach, ale po twojej wypowiedzi zachowam pewną rezerwę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na zagranicznym booktubie słyszała zachwyty nad tą autorką i szczerze nie spodziewałam się, że jej książka może w rzeczywistości nie wypaść tak dobrze. Mimo to nadal z chęcią poznałabym tę historię, chocaż nie jest to jakieś szczególne must have :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Oglądałam ostatnio tę książkę w księgarni i muszę przyznać, że wydanie jest obłędne. Jednak nie wiem czy tę powieść chce przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To pierwsza mniej przychylna recenzja tej książki, jaką przeczytałam, więc pojawiły się u mnie wątpliwości, czy aby na pewno spodoba mi się ten tytuł. Jednak jestem tak nakręcona na tę książkę i zanim planowano ją u nas wydać, to miałam kupować w oryginalne, że chyba i tak się skuszę. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam tej książki w planach, nie wydaje mi się, abym miała być nią zachwycona.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam tej książki w planach, nie wydaje mi się, abym miała być nią zachwycona.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomysł na tę książkę jest szalenie ciekawy! :D Wiem, jak nastawienie może zniszczyć lekturę... do tej też nastawiałam się nawet baaaaardzo pozytywnie, ale pozycja jeszcze nie wpadła w moje ręce, więc chyba trochę ostudzę zapał i podejdę do niej z mniejszym entuzjazmem :D Tak na wszelki wypadek :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Na początku również miałam duże oczekiwania wobec tej książki, ale teraz będę pamiętać, aby nie stawiać jej zbyt wysokiej poprzeczki. Szkoda, że postacie, które miały być mroczne wyszły mdło, bo to właśnie czarne charaktery uwielbiam najbardziej, a w tym przypadku chyba nie polubiłabym żadnego z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie czytałam, nie słyszałam i raczej nie przeczytam. Jakso mnie nie ciągnie do tego typu książek. ;)
    Pozdrawiam. ;**

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama nie wiem co o niej sądzić. Przeczytam jeśli znajdę chwile

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka