,,Strażniczka książek" Mechthild Glaser.

,,Jeśli chodzi o ciuchy to ograniczyłam się do absolutnie niezbędnego minimum, zgodnie z zasadą: lepiej o jeden sweter za mało niż jedna ulubiona książka mniej."
- Mechthild Glaser ,,Strażniczka książek"


 ,,Strażniczka książek" to historia, która chodziła za mną od dawna i przyciągała uwagę swoją cukierkową okładką. Wiedziałam, że jest to książka raczej dla młodszych czytelników, ale lubię czasem po takie sięgnąć, a już zwłaszcza gdy intrygują pomysłem na fabułę.
 Amy i jej matka Alexis uciekają z domu, by zapomnieć o przykrej przeszłości. Trafiają na wyspę Stormsay, na której stoi rodzinna posiadłość Lennoxów. Już przy pierwszej rozmowie z babką, Amy dowiaduje się o umiejętności, którą posiadają członkowie rodziny. Zaczyna brać udział w zajęciach dla strażników książek i uczy się przenoszenia do fikcji literackiej. Dziewczyna z wielką przyjemnością podróżuje po swoich ulubionych historii, ale w końcu dostrzega, że panuje w nich wielki chaos, który może doprowadzić do wyniszczenia najpopularniejszych dzieł.
  Każdy z nasz zapewne kiedyś marzył o przeniesieniu się do ukochanej książki, by wraz z ulubionymi bohaterami brać udział w epickich przygodach. Sama wielokrotnie chciałam trafić do Śródziemia i wyruszyć śladami Drużyny Pierścienia, albo przejść przez peron 9 i 3/4, czy w wielkiej szafie znaleźć przejście do Narnii. Główna bohaterka ,,Strażniczki książek" z dnia na dzień dowiaduje się, że książki faktycznie są częścią jej życia, a sama jest ich strażniczką, czyli osobą, która dba o bezpieczeństwo w fikcji literackiej. W każdej chwili może się przenieść do wybranej historii i obserwować wydarzenia, które się w niej odbywają oraz osobiście porozmawiać z jej bohaterami. Brzmi wspaniale, prawda? Książka totalnie mnie kupiła przez ten wątek i dzięki Amy mogłam odbyć podróż do klasyki literatury. Księga Dżungli, Alicja w Krainie Czarów, Sen nocy letniej, Piotruś Pan, Duma i uprzedzenia to jedynie początek wycieczki po literackim świecie, a jej przewodnikiem jest sam Werter. Wszystko zostało lekko i przyjemnie opisane, a akcja choć na początku trochę niemrawa, nabiera z czasem rozpędu i potrafi wciągnąć.


 Pierwsze strony były dla mnie wielkim wyzwaniem i od razu wiedziałam, że nie polubię głównej bohaterki. Amy swoim zachowaniem sprawiała, że ciągle miałam ochotę wywracać oczami, ponieważ jest typową sierotą, która potyka się na prostej drodze i w prawie każdym rozdziale dochodzi do jej bliskiego spotkania z ziemią. Oczywiście w pakiecie również jest niska samoocena, ale na szczęście dziewczyna posiada również dobre cechy, czyli determinację i wytrwałość w dążeniu do celu. Stanowczo na większe uznanie zasługuje Will, który w intrygujący sposób łączy się z głównym wątkiem historii i jest wielkim znakiem zapytania do samego jej końca. Pozostali bohaterowie nie wypadają jakoś dobrze i odnoszę wrażenie, że to właśnie kreacja bohaterów mocno obniża poziom książki. Większość z nich jest nijaka i wprowadzona do historii jakby na siłę. Autorka rozpoczęła wątki kilku postaci i w ogóle ich nie rozwinęła, przez co nie wiadomo skąd się wzięły i co konkretnie robią na wyspie. 
 Pomijając niedociągnięcia względem bohaterów, mamy w książce naprawdę wyjątkowo baśniowy klimat. Czytanie książki o książkach to świetna gratka dla każdego książkoholika. Czy ten początkujący, czy wprawiony na pewno znajdzie w ,,Strażniczce książek" coś dla siebie. Książkowi specjaliści dzięki fragmentom nawiązującym do klasyki literatury, będą mogli powspominać momenty, gdy dopiero zaczynali swoją przygodę z wymienionymi dziełami i cieszyć się możliwością spotkania znanych bohaterów w całkiem innych okolicznościach. Młodsi czytelnicy na pewno poczują się zainteresowani dziełami, które zostały wyróżnione w osobnej lekturze i zaczną poszerzać swoją wiedzą na ich temat. Można powiedzieć, że dzięki ,,Strażniczce książek" takie postacie jak Werter, czy Shere Khan otrzymują drugie życie i biorą udział w przygodzie, która stopniowo wciąga czytelnika i porusza misternie zaplanowaną intrygą. Również samo zakończenie książki jest mało schematyczne i nie można przykleić mu łatki ,,happy endu", więc brawa dla autorki za pomysł i pozostawienie otwartej bramki dla wyobraźni czytelnika, który po zakończonej lekturze może snuć domysły na temat dalszych losów bohaterów.
 Na pewno polecam tę książkę młodszym czytelnikom, którzy podczas jej czytania powinni się czuć jak ryba w wodzie. Bardziej wymagające osoby zapewne poczują się zniechęcone bajkowym klimatem, ale jeśli macie ochotę na coś lekkiego, to również zachęcam do sięgnięcia po ,,Strażniczkę książek", bo własnie dzięki takim pozycjom nasze marzenia stają się bardziej namacalne. 

33 komentarze :

  1. Dla młodszych czytelników to na pewno nie dla mnie i mimo że ta 'cukierkowa'okladka ma coś w sobie to chyba jednak nie sięgnęłabym

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba muszę zacząć polowanie na tę książkę. Może przekonam się do jakiejś klasycznej książki albo poznam nowe lektury, zawsze warto spróbować nawet jak to nie jest pozycja najwyższych lotów; )
    Pozdrawiam, pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę czytałam stosunkowo niedawno i bardzo mi się podobała. Okładka, jest przepiękna, właśnie taka cukierkowa, jak ty to nazwałaś. Kolory są przepiękne. Bardzo w tej książce spodobał mi się pomysł na fabułę, przenoszenie się do książkowych świtów <3 Do tego te wierszyki przed każdym rozdziałem były w prost cudowne ;)
    Świetna recenzja :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com
    Instagram: @kremciowata

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją w planach, dalekich, ale jednak. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba się za nią rozejrzę w sklepie :) Przekonałaś mnie !
    http://m-grabowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wątek z przenoszeniem się do fikcyjnych opowieści brzmi fajnie, ale mam wrażenie, że to trochę taki wabik na czytelników. W sensie, że książka w książce zawsze dobrze się sprzeda. Nie deklaruję nie sięgnięcia po tę powieść, ale kiepsko zarysowani bohaterowie dodatkowo studzą mój zapał.

    OdpowiedzUsuń
  7. do mlodszych nie naleze ale i tak bym przeczytala :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Aj tam, ja jestem już stara a mam ochotę na tę pozycję :P

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny cytat na początku :D może to książka dla młodszych czytelników, ale chętnie po nią sięgnę. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam baśniowy klimat! Ogólnie jestem fanką bajek i baśni, więęęęc xD Baśniowemu klimatowi mówię tak! :D Szkoda tylko, że kreacja bohaterów jest trochę kiepska :( Też myślę, że nie polubię głównej bohaterki, ale kto wie... książki w końcu nie czytałam :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Z jednej strony pomysł jest intrygujący! Szkoda tylko, że kreacje bohaterów wyszły tak słabo :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam już tę książkę kilka razy w księgarni, ale jakoś nie miałam na razie na nią ochoty. Mimo to wiem, że kiedyś się za nią zabiorę, choćby ze względu na wejście do świata "Dumy i uprzedzenia" :D
    Pozdrawiam :d
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo chcę przeczytać tę książkę- no bo w końcu który książkoholik nie chciałby przeczytać książki o ksiązkach? :D /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta książka już od dłuższego czasu czeka na mojej półce, ale nie mam ochoty się za nią zabierać. Chyba zostawię ją na jakąś przerwę od czegoś cięższego, bo Twoja recenzja opisuje wszystkie moje obawy! :D
    Pozdrawiam, http://bukowy-dworek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Fabuła i treść w sumie jakoś tak bardzo mnie nie interesują, ale chciałabym ją mieć ją ze względu na tę przepiękną okładkę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam o tej książce, ale zaciekawiła mnie swoją niecodzienną fabułą. A po za tym ma piękną, słodką okładkę, więc być może sięgnę. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie ładne imię ma matka Amy! :D Ja akurat lubię czytać trochę baśniowe książki, może dla tego że kocham fantastykę i myślę, że książka może mi się spodobać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mimo wszystko mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. W sumie chciałabym przeczytać tę książkę, a z drugiej - słyszałam wiele negatywnych opinii :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale świetna ksiązka! Taka lekka <3
    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Bajkowy klimat z pewnością nie będzie mi przeszkadzał, mimo że należę już do tej starszej młodzieży ^-^ Okładka cudna, a opis dość ciekawy, dlatego z pewnością niebawem po nią sięgnę :)
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem bardzo ciekawa tej książki, mimo że jest raczej dla młodszych czytelników. Sam pomysł na fabułę jest bardzo intrygujący, więc mam nadzieję, że główna bohaterka nie będzie aż tak irytująca :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę przeczytac ;) nie wiem czy jestem młodszym czytelnikiem (mam 14 lat), ale sam pomysł tam mnie urzekł, ze na pewno po nią sięgnę.
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Już od dawna ta książka mnie intryguje!

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że kreacja boohaterów pozostawia wiele do życzenia, ale okładka przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo, właśnie okładką, urzekło mnie Shantaram - powieść, którą koniecznie musisz przeczytać Geekbsf! Recka u mnie na blogasku! :P

      Usuń
  26. Nominowałam Cie do Liebster Blog Award! Więcej informacji tutaj - http://recenzjebrunetki.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award-2.html

    OdpowiedzUsuń
  27. I znowu te kociaki :) okładka jest przecudna - szkoda, że autorka sknociła coś z bohaterami.
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Zapraszam na mojego bloga, gdzie organizowany jest pierwszy BOOK TOUR z książką "Paragraf 5" Kristen Simmons dla blogerów :) http://ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com/2016/08/pierwszy-book-tour.html

    OdpowiedzUsuń
  29. A czy te fikcyjne światy w książkach, które odwiedza główna bohaterka zostały ładnie nakreślone i nie leżą zbyt daleko od kanonicznych uniwersów wykreowanych przez autorów klasyków? ;) No i najważniejsze, czy to te postacie z innych książek są mdłe i niewyraziste czy inne z towarzystwa Strażniczki? To bardzo ważne! ;]

    OdpowiedzUsuń
  30. Książka jest bardzo intrygująca - sama chciałabym zostać strażniczką książek! Nawet nie przeszkadzałoby mi to, że jest bardziej przeznaczona dla młodszych czytelników. Czasem lubię wrócić do lekkich, baśniowych powieści i znów poczuć się jak dziecko. :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  31. "Wizjokrąg" również miał podobny wątek, z tym że bohaterowie wchodzili do obrazów, nie książek, ale historia była niemniej wciągająca. Co do "Strażniczki książek" mam mieszane uczucia i nie wiem czy jest to spowodowane właśnie główną bohaterką czy samą akcją , która w gruncie rzeczy została zdradzona w opisie, ale o wiele chętniej sięgnęłabym jeszcze raz po "Wizjokrąg"

    Kolorowa Klawiatura

    OdpowiedzUsuń
  32. Dość oryginalny pomysł na fabułę, będę o niej pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń

GeekBooks © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka